Unikalne zdjęcia ekshumacji księcia Jana Dobrego! W grobie w opolskiej katedrze znaleziono 266 kości. Zniknęły natomiast książęce insygnia

Sławomir Draguła
Sławomir Draguła
Ekshumacja księcia Jana Dobrego w opolskiej katedrze, jego powtórny pogrzeb i budowa pomnika. Tadeusz Kwaśniewski
Ostatni opolski władca z dynastii Piastów był dwukrotnie chowany w dzisiejszej katedrze opolskiej. Pierwszy raz po śmierci w 1532 roku, drugi po ekshumacji w 1999 roku – z wdzięczności za zachowanie województwa opolskiego.

Historia związana z ekshumacją i ponownym pochówkiem księcia Jana Dobrego w opolskiej katedrze jest gotowym scenariuszem dobrego filmu historycznego z sensacyjnym wątkiem.

Ale od początku. Wraz ze śmiercią 27 marca 1532 roku księcia opolsko-raciborskiego Jana Dobrego wygasła dynastia Piastów na Śląsku Opolskim.

Książę spoczął w kolegiacie opolskiej (dzisiejszej katedrze), którą odbudował. Do tej pory opolscy Piastowe chowani byli w kościele Trójcy Świętej (dziś kościół oo. Franciszkanów).

Jak pisze Krzysztof Ogiolda w książce pt. "Tajemnice opolskiej katedry", w rozdziale poświęconym Janowi Dobremu, księcia pochowano z królewskimi honorami, a w ołowianej trumnie umieszczono m.in. insygnia książęce, miecz Piastów opolskich oraz niebiesko-żółty sztandar księstwa opolskiego z wyhaftowanym złotą nicią herbem Opola.

Natomiast kapituła kolegiacka z inicjatywy Jana Oppersdorffa ufundowała księciu sarkofag z różowego marmuru, który stał w nawie głównej przed ołtarzem, między pierwszymi filarami dzisiejszej katedry - pisze Krzysztof Ogiolda.

Kiedy Śląsk dostał się pod panowanie pruskie, nagrobek Jana Dobrego stał się problemem, bo przypominał piastowskie władanie Opolem. Podczas generalnego remontu wnętrza kolegiaty w 1774 roku, sarkofag rozebrano, a tablicę przeniesiono do bocznej kaplicy.

Natomiast miejsce, gdzie złożona była trumna księcia przykryto płytami na tyle podobnymi do kościelnej posadzki, by nie rzucało się w oczy. Zamysł się powiódł i z biegiem czasu pamięć o miejscu wystawienia trumny zanikła - dodaje Krzysztof Ogiolda.

Pamięć o księciu Janie Dobrym uratował prałat Stefan Baldy, nieżyjący już proboszcz katedry, który m.in. na podstawie akwareli znalezionej w czasie remontu w 1968 roku strychu jednego z budynków w pobliżu katedry, zlokalizował miejsce spoczynku Jana Dobrego.

W związku z tym, że ówczesna władza Kościoła nie rozpieszczała, podjęto decyzję, by sprawie nie nadawać rozgłosu.

Efekt był taki, że prace poszukiwawcze prowadzono przez kilkanaście nocy w zamkniętej świątyni, kończąc o 4.00 nad ranem, by zatrzeć ślady, zanim wierni przyjdą na pierwszą poranną mszę świętą - pisze Krzysztof Ogiolda.

Grób odnaleziono w nocy 30 listopada 1985 roku. Brakowało w nim piastowskiego miecza i sztandaru. Insygniów książęcych i królewskiego diademu mieli księcia pozbawić w latach 40. XVII wieku okupujący wówczas Opole Szwedzi.

Ekshumacja Jana Dobrego miała miejsce 28 września 1998 roku (zgodę na nią wydał arcybiskup Alfonsa Nossol). Ksiądz Baldy obiecał bowiem księciu, że jeśli ten pomoże w utrzymaniu województwa, zostanie przeniesiony na godne miejsce pochówku w Kaplicy Piastowskiej w nowym sarkofagu.

Po otwarciu trumny okazało się, że zachowało się 266 kości zmarłego księcia. Ustalono, że władca miał 170 cm wzrostu, a umierając, liczył sobie około 70 lat.

Liczne zmiany zwyrodnieniowe wskazywały na to, że doskwierał mu reumatyzm i artretyzm, a prawdopodobną bezpośrednią przyczyną jego śmierci była ciężka grypa.

Szczątki księcia spoczęły w miedzianej trumnie zamkniętej pieczęciami biskupa opolskiego, a następie w dębowej trumnie - pisze Krzysztof Ogiolda.

Całość przeniesiono do specjalnie przygotowanej krypty w północnej nawie świątyni, gdzie oczekiwała na uroczysty pogrzeb, który odbył się 19 czerwca 1999 roku.

Na podstawie książki Krzysztofa Ogioldy pt. "Tajemnice opolskiej katedry".

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gnido
2 listopada, 13:01, Gość:

Działania " niewidzialnej ręki " przesiedleńców .Im się wszystko podoba co się świeci , a z upodobanie do mieczy i bitki są znani.

A może w 1774r jumneli autochtoni skoro w 85r już ich nie było głupcze?

G
Gnido

Najbardziej podoba mi się fota 39 , musiał się Jasiu nieźle przesypać w tej nowej trumnie jak ją tam wpychali pionowo do tej dziury...

Dodaj ogłoszenie