W leczeniu serca lekarze z USK w Opolu odnieśli kolejny wielki sukces

Iwona Kłopocka-Marcjasz
Iwona Kłopocka-Marcjasz
Zabieg wymiany zastawki mitralnej bez otwierania klatki piersiowej stawia opolski ośrodek kadiologiczny w pierwszej lidze światowej - mówi doc. Jerzy Sacha (w zielonym czepku).
Zabieg wymiany zastawki mitralnej bez otwierania klatki piersiowej stawia opolski ośrodek kadiologiczny w pierwszej lidze światowej - mówi doc. Jerzy Sacha (w zielonym czepku).
W tym tygodniu zespół kardiologów i kardiochirurgów Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przeprowadził niezwykle trudny zabieg przezskórnej implantacji zastawki mitralnej bez otwierania klatki piersiowej. Wcześniej w Polsce miały miejsce zaledwie cztery takie operacje w Warszawie i Katowicach.

77-letnia pacjentka z powodu uszkodzonej zastawki była stale zmęczona, miała trudności z oddychaniem i silne duszności nawet w stanie spoczynku. Do zastawki mitralnej bardzo trudno jest się dostać, bo znajduje się ona w środku serca. Dlatego zabiegi jej wymiany przeprowadzane są po otwarciu klatki piersiowej. Takiej operacji starsza pani mogłaby jednak nie przeżyć.

Od kilku miesięcy lekarze Kliniki Kardiologii USK - Jerzy Sacha i Marek Gierlotka przezskórnie naprawiają zastawki mitralne. Jej wymiany taką drogą w Polsce dokonano dotąd tylko w dwóch najlepszych ośrodkach.

- Zabieg implantacji całkowicie nowej zastawki jest krokiem milowym w leczeniu tej choroby. Obecnie w świecie kardiologicznym trwają intensywne prace nad stworzeniem metod i urządzeń pozwalających na wymianę zastawki mitralnej metodami małoinwazyjnymi, z dostępu przez żyły w pachwinie. Jesteśmy gotowi wziąć udział w tych badaniach, bo przeprowadzony przez nas zabieg jest przykładem właśnie takiego leczenia. Stawia on nasz ośrodek w pierwszej lidze ośrodków kardiologicznych nie tylko w kraju, ale i na arenie międzynarodowej - mówi doc. Jerzy Sacha.

Po trzygodzinnym zabiegu pacjentka natychmiast poczuła się dobrze. Znów mogła normalnie oddychać.

Kobietę operowali lekarze Kliniki Kardiologii i Oddziału Kardiochirurgii: Jerzy Sacha, Krzysztof Krawczyk, Paweł Tomaszewski, Jarosław Bugajski i Radosław Gawroński.

- Postęp w medycynie zawsze polega na współpracy między różnymi dyscyplinami. To, co teraz widzimy w medycynie, to jest powolne przenikanie się kardiologii i kardiochirurgii - mówi opolski kardiochirurg, dr Paweł Tomaszewski. - Przypuszczam, że w niedługiej przyszłości będziemy wszystko razem robić. Natomiast szczęściem jest, że w Opolu działa Jerzy Sacha, który oprócz niewątpliwych talentów manualnych ma ogromny napęd i determinację, by pokonywać różne, pozamedyczne przeszkody.

To, że udało się przeprowadzić ten nowoczesny zabieg jest efektem, nie tylko zaangażowania samych lekarzy, ale również wsparcia Zarządu USK w Opolu oraz opolskiego NFZ. Otwiera to nowe perspektywy leczenia pacjentów Opolszczyzny oraz rozwoju Kliniki Kardiologii i Oddziału Kardiochirurgii USK.

Naszą ulubioną szczepionką jest... Sprawdź wyniki sondażu”

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wszystko super tylko ilu jest czy będzie takich szczęśliwców którym będzie dane zostać poddanym temu zabiegowi

L
Lilan

No Łzy same płyną do oczu . Propaganda jak za Gomułki

Dodaj ogłoszenie