Zmarł ks. infułat Edmund Podzielny, emerytowany proboszcz opolskiej katedry

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda
Ks. infułat Edmund Podzielny (1941 - 2021)
Ks. infułat Edmund Podzielny (1941 - 2021) Diecezja opolska
Ks. Edmund Podzielny urodził się 26 września 1941 roku. 20 czerwca 1965 został wyświęcony na księdza. Zmarł 21 czerwca 2021.

Eksportacja odbędzie się w czwartek, 24 czerwca o 18:30 w kościele katedralnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Opolu. Pogrzeb – także w katedrze – w piątek o 11.00.

W diecezji opolskiej pracował jako wikariusz: w parafii św. Mikołaja w Krapkowicach (1965-1967), św. Józefa w Zabrzu (1967-1972) oraz w Opolu - Szczepanowicach, w parafii św. Józefa (1972 - 1976).

Od 1976 roku był proboszczem w parafii św. Rocha w Tułowicach (do 1985), od 1980 dziekan dekanatu Niemodlin. W latach 1985 - 2003 kierował parafią Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Kluczborku, będąc równocześnie dziekanem rejonowym kluczborskim. W 2003 roku abp Alfons Nossol powierzył mu parafię katedralną Podwyższenia Krzyża Świętego w Opolu. Był jej proboszczem do roku 2016, czyli do przejścia na emeryturę.

W 2003 samym roku papież nadał mu godność prałata honorowego Jego Świątobliwości.

W latach 2003 - 2016 dziekan rejonowy opolski. Od 2016 członek Rady Kapłańskiej z wyboru.

- 30 lat temu, organizowaliśmy w domu parafialnym spotkania klubu seniora - wspominał w 2015 roku w wywiadzie dla nto z okazji 50-lecia kapłaństwa - pracę w Kluczborku. - Nawet jakieś panie z Warszawy, które u siebie zakładały Caritas, przyjeżdżały oglądać, jak to robimy. Założyłem bibliotekę - gdy odchodziłem, liczyła sześć tysięcy tomów.

- W rejonie kluczborskim stopniowo powstało 10 stacji opieki Caritas i 8 gabinetów rehabilitacji. Prowadziliśmy fabrykę makaronu, która dawała pracę około 10 osobom, a dochód szedł na działalność charytatywną. Na sprowadzonych z Zachodu maszynach produkowaliśmy 10 rodzajów makaronu. Założone w Kluczborku Stowarzyszenie Samarytanin organizowało Dni Seniora, wysyłało uczniów na wakacje itp. W stworzonej wtedy kuchni dla ubogich, z której korzystali m.in. bezdomni, do dziś wydaje się 200 obiadów dziennie - wyliczał.

- Nigdy o tym nie marzyłem - opowiadał o byciu proboszczem katedry. - Wezwany przez biskupa - próbowałem się wymawiać. Wiekiem - miałem wtedy 61 lat - biskup odparł, że jeszcze 14 lat mogę pracować. Potem brakiem doktoratu. I to nie pomogło, bo jak mnie zapewnił, potrzebuje do katedry duszpasterza. W parafii katedralnej doświadczam wiele życzliwości i sympatii. Czuję się tu w domu. Choć nie znam parafian osobiście tak dobrze jak gdzie indziej, bo też parafia jest znacznie większa. Myślę, że także w wymiarze materialnym parę rzeczy udało się zrobić. Myślę choćby o remoncie wież i restauracji ołtarzy.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Dodaj ogłoszenie