Zostają tylko dwie

Anna Listowska
Udostępnij:
Gdyby Beata i Małgosia znalazły zaprzyjaźnioną rodzinę, nie musiałyby w czasie świąt wyjeżdżać do obcego domu dziecka.

Dziewczynki mieszkają w Domu Dziecka w Bąkowie od czterech lat. Beata chodzi do drugiej klasy gimnazjum, jej siostra Małgosia jest o rok młodsza.
- Tu jest nasz dom - mówi Beata - ale na święta zostajemy tylko my dwie i dlatego musimy wyjeżdżać do innego domu dziecka, gdzie nikogo nie znamy.
Pozostali wychowankowie świąteczny czas spędzają w rodzinnych domach lub u zaprzyjaźnionych rodzin. Beata i Małgosia takiej nie mają, choć na zeszłoroczną Gwiazdkę zostały zaproszone do pewnej rodziny. Bardzo mile wspominają te święta.

- To była taka prawdziwa Wigilia, jak ta w domu - opowiada Małgosia. - Nauczyłam się wtedy grać na organach kolędy, było bardzo miło.
- Taka rodzina zaprzyjaźniona to ludzie, rodzina lub osoba samotna, którzy zabierają naszych wychowanków na święta, na wolne dni. W ciągu roku odwiedzają dzieci, a dzieci mogą bywać u nich. - tłumaczy Barbara Ilkowiec, dyrektorka Domu Dziecka w Bąkowie. - Nie chodzi tu absolutnie o żadną pomoc finansową, tylko o danie naszym dzieciom uczucia, okazanie zainteresowania. A Beata i Małgosia to miłe, spokojne dziewczynki.

Aby stać się zaprzyjaźnioną rodziną, nie trzeba załatwiać wielu skomplikowanych formalności. Konieczne jest jednak odwiedzenie domu dziecka, zapoznanie się z dziećmi i dyrektorką placówki.
- Na początku trochę się wstydzimy - przyznaje Małgosia - ale jak się przyzwyczaimy, to jest tak, jakbyśmy miały ciocię i wujka.
Siostry, jak wszystkie nastolatki, lubią oglądać telewizję i słuchać muzyki młodzieżowej. Beata bardzo lubi grać w siatkówkę, a Małgosia rysować.
- Najbardziej lubię malować ołówkiem i pastelami krajobrazy i portrety - mówi Małgosia. - Krajobrazy powstają, jak zobaczę coś ładnego, a portrety po prostu wymyślam.

Małgosia najbardziej chciałaby znaleźć pod choinką zestaw pędzelków do malowania, ołówki i gumki. Beata twierdzi, że nie ma wymarzonego prezentu, że ucieszy ją właściwie wszystko.
Do Bożego Narodzenia zostały dwa tygodnie. To jeszcze dość czasu, aby odwiedzić Dom Dziecka w Bąkowie, poznać dziewczynki i sprawić, że spędzą święta w rodzinnej atmosferze.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie