3 liga piłkarska. Stal Brzeg - Rekord Bielsko-Biała 2-3

Łukasz Baliński
Łukasz Baliński
Damian Celuch.
Damian Celuch. Oliwer Kubus
Dramatyczna postawa defensywy Stali Brzeg plus brzemienne w skutkach błędy sędziego - to przesądziło o porażce naszego zespołu z Rekordem Bielsko-Biała 2-3.

- Nie chciałbym oceniać pracy sędziów, bo to nie moje zadanie, ale nie zwalałbym winy na nich, bo przegraliśmy przez własne błędy - nie krył trener gospodarzy Piotr Jacek.

Najpierw goście wyszli na prowadzenie tuż po upływie kwadransa gry. Katastrofalny w skutkach błąd popełnił wtedy golkiper brzeżan. Kewin Paszek bowiem we własnym polu karny zaczął kiwać się z Dawidem Ogrockim, a ten wślizgiem skierował piłkę do siatki.

300 sekund później jednak znowu był już remis. Tomasz Gajda zacentrował z lewej strony boiska, a akcję skutecznie zamknął z bliska Damian Celuch. Po upływie podobnego okresu na prowadzenie miejscowch mógł wyprowadzić Gajda, ale pomylił sie nieznacznie.

Później już inicjatywę przejęli goście, którzy rozpoczęli prawdziwe oblężenie pola karnego miejscowych. Paradoksalnie jednak najlepszą okazje miał Celuch, jednak nie zdołał opanować futbolówki.

To się zemściło na gospodarzach, którzy tuż po wyjściu z szatni stracili drugiego gola. Drugiego na własne życzenie. Przy wyprowadzeniu piłki z własnej połowy poślizgnął się Dawid Pożarycki, dzięki czemu przejął ją Damian Hilbrycht i znalazł się sam na sam z Paszkiem, po czym w pełni "wykorzystał ten prezent".

Taki obrót wydarzeń na długie minuty zgasił Stal. Wreszcie sygnał do ataku dał Gajda, który huknął w poprzeczkę. Natomiast chwilę później z dystansu uderzył Michał Kuriata, bramkarz nie opanował piłki, ale nie było nikogo do "dobitki". Aż wreszcie Gajda tak wystawił piłkę, że Igor Nahornyi nie miał problemu ze skutecznym strzałem.

To z kolei obudziło gości, a w dodatku pięć minut przed końcem czerwoną kartkę zobaczył Dawid Lipiński. Już w doliczonym czasie gry Stal miała jednak kapitalną okazję, ale Karola Danielika powstrzymał golkiper Rekordu, po czym... jeden z jego kolegów podczas interwencji pomógł sobie ręką. Sędzia Łukasz Groń jednak tego nie zauważył, a zaraz akcja przeniosła się pod bramkę brzeżan, po której to rywale zdobyli gola na wagę trzech punktów!

- Udało się dwa razy odrobić straty i to jeden z niewielu pozytywów tego meczu, bo za trzecim razem już nam to nie wyszło - przyznawał Jacek. - Znowu nagromadzenie pecha, ale nie poddajemy się i walczymy dalej.

Stal Brzeg - Rekord Bielsko-Biała 2-3 (1-1)
Bramki: 0-1 Ogrocki - 16., 1-1 Celuch - 21., 1-2 Hilbrycht - 47., 2-2 Nahornyj - 62., 2-3 Sobik 90.
Stal: Paszek - Szubertowski, Maj, Pożarycki, Kuriata - Gajda (86. Kulczycki), Nowacki, Celuch (68. Lipiński CZ - 86.), Danielik, Cieślik (90. Stępień) - Żegleń (56. Nahornyi). Trener Piotr Jacek.
Zółte kartki: Kulczycki, Lipiński, Nahornyi.
Czerwona kartka: Nahorny (86. min), za dwie żółte.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie