3 liga piłkarska. Stal Brzeg - Rekord Bielsko-Biała 4-1

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Dla Marcina Domagały było to pierwsze zwycięstwo w roli trenera Stali.
Dla Marcina Domagały było to pierwsze zwycięstwo w roli trenera Stali. Oliwer Kubus
Brzeżanie odnieśli pierwszy ligowy triumf od ponad dwóch miesięcy.

Piłkarze z Brzegu zakończyli tym samym klątwę obowiązującą ich w 3-ligowych zmaganiach od 17 sierpnia, kiedy to wygrali w 3. kolejce z Gwarkiem Tarnowskie Góry 3-2. Była to ich ostatnia wygrana w sezonie przed tą z Rekordem Bielsko-Biała. Co więcej, przełamanie brzeskiego zespołu nastąpiło w niezwykle efektownym stylu. Jednak zanim kibice Stali mieli uzasadnione powody do okazywania radości, ich ulubieńcy dali im też drobne powody do niepokoju.

Choć od początku to gospodarze mieli przewagę optyczną i często stwarzali sobie sytuacje bramkowe, gola jako pierwsi zdobyli jednak przyjezdni. Akcja, która przyniosła im trafienie, zaczęła się od niezbyt udanego piąstkowania Amina Stitou. W jego następstwie piłka trafiła pod nogi Marka Sobika, a ten bardzo ładnym strzałem od słupka posłał piłkę do siatki.

Odpowiedź gospodarzy nastąpiła jednak błyskawicznie, i to w jeszcze bardziej widowiskowy sposób! Było to zasługą Tomasza Gajdy. W 33. minucie tak precyzyjnie przymierzył on bowiem zza pola karnego, że futbolówka wpadła niemal idealnie w „okienko” bramki Rekordu.

Druga część gry już jednak absolutnie przebiegała pod dyktando Stali. Jej gracze od początku tak mocno „siedli” na przeciwnikach, że właściwie kwestią czasu było, kiedy strzelą kolejne bramki. Worek z nimi rozwiązał się po niespełna godzinie gry, choć mógł już nawet wcześniej. Na 2-1 trafił Dawid Kamiński, skutecznie dobijając swoje uderzenie w sytuacji sam na sam, obronione przez golkipera gości Krzysztofa Żerdkę.

Żadnych problemów z wykończeniem pojedynku „jeden na jeden” z golkiperem bielszczan nie miał już natomiast w 68. minucie Damian Celuch, który po minięciu go skierował piłkę do pustej bramki.

Zabójczy kwadrans w wykonaniu brzeżan niedługo później niejako domknął z kolei Michał Maj, wpisując się na listę strzelców precyzyjnym, technicznym uderzeniem w długi róg.

Patrząc na przebieg końcowych minut spotkania, można jednak było rzec, że wynik 4-1 był dla Rekordu najniższym wymiarem kary. Brzeżanie nie wykorzystali jeszcze kilku niezłych szans, ale i tak mogli być ze swojego występu bardzo zadowoleni.

Stal Brzeg - Rekord Bielsko-Biała 4-1 (1-1)
Bramki: 0-1 Sobik - 29., 1-1 Gajda - 33., 2-1 Kamiński - 59., 3-1 Celuch - 68., 4-1 Maj - 73.
Stal: Stitou - Krupnik, Pożarycki, Niewieściuk, Szubertowski - Maj, Kuriatal (85. Łukawiecki), Kamiński (81. Cieślik), Gajda - Celuch (76. Wejerowski), Dychus (67. Staśkiewicz).

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie