Czek na 40 tys. funtów brytyjskich zebranych podczas Balu Polskiego w Londynie organizatorzy przekazali opolskiemu ośrodkowi PZG

Edyta Hanszke
Edyta Hanszke
Przedstawicielki Balu Polskiego: Marlena Anderson (od lewej) i Dorota Sztorc oraz Alicja Krukowska, kierownik opolskiego ośrodka PZG podczas uroczystego przekazania czeku.
Przedstawicielki Balu Polskiego: Marlena Anderson (od lewej) i Dorota Sztorc oraz Alicja Krukowska, kierownik opolskiego ośrodka PZG podczas uroczystego przekazania czeku. Edyta Hanszke
Rekordową kwotę 50 tys. funtów zebrano podczas tegorocznej edycji Balu Polskiego w Londynie. Została ona podzielona na potrzeby dwóch organizacji. Większość z tej kwoty trafi do Specjalistycznego Ośrodka Diagnozy i Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży z Wadą Słuchu w Opolu.

Dzięki tym pieniądzom będziemy mogli rozpocząć realizację modernizacji i adaptacji pomieszczeń na potrzeby naszego ośrodka - wyjaśnia Alicja Krukowska, kierownik Specjalistycznego Ośrodka Diagnozy i Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży z Wadą Słuchu w Opolu opolskiego oddziału Polskiego Związku Głuchych.

Ośrodek otrzymał od miasta pomieszczenia, w sąsiedztwie obecnej siedziby, przy ul. 1 Maja, ale nadające się do kapitalnego. Plan jest taki, że otrzymany od miasta lokal zostanie połączony z siedzibą opolskiego oddziału PZG i zaadoptowany na potrzeby ośrodka.

Z kolei PZG przeniesie się do pomieszczeń obecnie zajmowanych przez ośrodek - na wysokim, drugim piętrze kamienicy przy ul. 1 Maja.

- Nowa siedziba będzie większa, zamiast obecnych 120 mkw, będziemy mieli do dyspozycji około 200 - mówi Alicja Krukowska. - Ale co ważniejsze będzie ulokowana na parterze i w pełni dostosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Możliwość rozpoczęcia remontu opolski ośrodek zyskał dzięki wsparciu finansowemu ze strony organizatorów Balu Polskiego w Londynie.

W sobotę na zamku w Mosznej przedstawiciele komitetu organizacyjnego balu przekazali Alicji Krukowskiej czek na 40 tys. funtów brytyjskich. To ok. 200 tys. zł.

Stało się to za sprawą jednej z członkiń komitetu organizacyjnego Balu Polskiego, Doroty Sztorc, której rodzina mieszkała przed laty w pomieszczeniach, w których obecnie mieści się ośrodek, a jej babcia do końca życia była jego sąsiadką. To ona zarekomendowała członkom Balu Polskiego wsparcie opolskiego ośrodka.

- To łut szczęścia, że pani Dorota pamiętała nasz ośrodek i zaproponowała jego wsparcie - ocenia Alicja Krukowska. Do pełni szczęścia opolskiej placówce brakuje dopełnienia obietnicy duńskiej fundacji, która przed kilkoma laty zadeklarowała wsparcie dla niej na remont pozyskanego lokalu pod warunkiem zdobycia pozostałej części pieniędzy.

- Mam nadzieję, że Duńczycy pamiętają o tej obietnicy - mówi Alicja Krukowska i jeszcze w tym roku planuje rozpoczęcie prac remontowych, a w przyszłym roku przenosiny ośrodka do nowej siedziby.

Pod jego opieką jest około 150 dzieci i młodzieży z całego województwa, najmłodsi to kilkumiesięcznie niemowlęta, najstarsi "absolwenci" mają już po 70 lat. Na uroczystości w Mosznej pojawili się nie tylko pracownicy ośrodka (są wśród nich lekarze larynglodzy, logopedzi, psychologowie), ale także rodziny korzystające z terapii.

Tegoroczny Bal Polski odbył się 3 lutego w Londynie. To charytatywna impreza organizowana od 1970 roku. Jego patronem został ponownie ambasador Polski w Wielkiej Brytanii Arkady Rzegocki, a gościem honorowym była senator Anna Maria Anders, której ojciec był pierwszym patronem balu emigracji.

Obecni byli również ambasador Węgier - Kristóf Szalay-Bobrovniczky, Earl of St. Andrews i Countess of St. Andrews, lord i lady Belhaven i Stenton oraz Ryszard Kornicki - przewodniczący Komitetu Pomnika Lotników Polskich.

Bal poprowadziła Joanna Moro, a jego atrakcją była aukcja na żywo. Podczas tegorocznego balu wystąpił Grzegorz Wilk z zespołem Wolf Band oraz Magdalena Tul.

Alicja Krukowska dziękowała w Mosznej nie tylko organizatorom balu, pracownikom z wsparcie, ale też wszystkim, którzy pomogli ośrodkowi przekazując obrazy, rękodzieło, vouchery i inne przedmioty na prowadzone na balu aukcje i licytacje. M.in. ambasador Węgier wylicytował voucher na pobyt na zamku w Mosznej przekazany przez wicemarszałka Romana Kolka.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie