Harcerska pasterka w Opolu - Nowej Wsi Królewskiej. Druhowie służyli do liturgii, harcerska schola prowadziła śpiew

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda
Harcerze ZHR zebrali się na uroczystej pasterce w kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Deszcz i porywisty wiatr uniemożliwił odprawienie mszy św. przed kościołem.

Msza św. odbyła się wewnątrz kościoła, choć harcerze przygotowali wcześniej polowy ołtarz przed jednym z bocznych wejść do świątyni. Druhowie służyli do liturgii, harcerska schola prowadziła śpiew.

- O całym kończącym się roku i o tej harcerskiej pasterce, która miała się odbyć na świeżym powietrzu, wszystko było przygotowane, ktoś mógłby powiedzieć: Nic się nie udało - mówił ks. Paweł Michalewski, kapelan harcerzy ZHR. - Jeśli tak by patrzeć, to przy narodzinach Jezusa w Betlejem też nic się nie udało. Bo kto to widział, żeby nie przyjąć brzemiennej kobiety pod dach, tylko wskazać stajnię. Kto to widział, żeby kobieta rodziła w tak skrajnie ubogich, niehigienicznych i wstrętnych warunkach, jak musiała to zrobić Maryja. A tymczasem to się przydarzyło. U Pana Boga wszystko ma sens. Bóg nie boi się ludzkiego życia, i to nie tego wspaniałego w pałacach. Nie boi się ubóstwa, odrzucenia, choroby i śmierci. Tego, czego my się boimy. W tym naszym cierpieniu, odrzuceniu ubóstwie nigdy nie jesteśmy sami. W sytuacji pandemii i innych nieszczęść, które były udziałem wielu ludzi, mówi codziennie: Jestem z Tobą, ja o Tobie nie zapominam. Nadal Cię kocham. Jeśli do naszego życia, choćby było skrajnie ubogie duchowo, pełne cierpienia zaprosimy Jezusa, wtedy nasze życie stanie się piękne. I to jest zadanie dla każdego z nas, by ciągle otwierać serce na Boga, który przychodzi.

Po mszy św. druhny i druhowie odśpiewali modlitwę harcerską oraz - przed kościołem spotkali się w kręgu.

- Pasterka harcerska tutaj, w tej parafii odbyła się po raz pierwszy - mówi podharcmistrz Jacek Łuczak, hufcowy opolskiego hufca harcerzy ZHR. - Ale ta tradycja jest w Opolu bardzo długa. Trwa od zawsze. Kiedy byłem małym harcerzem, chodziliśmy na pasterki do kościoła "na górce". Nasze pasterki harcerskie mają swój specyficzny klimat. To jest próba przeniesienia do miasta tego, co nam jest najbliższe - funkcjonowania w przestrzeni natury. Stąd pomysł polowej mszy św., którą w tym roku wiatr i deszcz unicestwił. Mam nadzieję, że tym harcerskim klimatem udało się zarazić te osoby, które nie są harcerzami, a do naszej mszy św. się włączyły.

Harcerska pasterka została odprawiona o 21.30. O północy celebrowana była pasterka parafialna.

Czarnek zapowiada HIT!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie