Jest jeszcze cień nadziei na dotację unijną dla JuraParku w Krasiejowie

Katarzyna Kownacka kkownacka@nto.pl
Władze województwa przyznają dziś, że Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki też mogło mieć udział w wadliwym podpisaniu umowy z Deltą
Władze województwa przyznają dziś, że Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki też mogło mieć udział w wadliwym podpisaniu umowy z Deltą
Udostępnij:
Wasza inwestycja to dla nas wielka wartość - usłyszeli twórcy parku jurajskiego w Krasiejowie we wtorek od Bogusława Wierdaka, przewodniczącego sejmiku województwa.

Przedstawiciele Delty, która stworzyła JuraPark w Krasiejowie, wzięli udział we sesji sejmiku - 26 października.

Miesiąc temu okazało się, że Delta nie dostała 2,5 mln zł unijnej dotacji na JuraPark, bo w umowie o dofinansowanie zapowiadała koniec prac na kwiecień, a dostarczyła faktury z maja.

- Zabrakło chyba zwykłej ludzkiej życzliwości, obiektywizmu i chęci wyjścia naprzeciw inwestorowi - przekonywał radnych sejmiku Piotr Lichota, prezes Delty. - To niedobrze, że podczas zabawy w politykę gubi się człowiek i uczciwość.

Szef stowarzyszenia podkreślał, że dotrzymało ono wszelkich zobowiązań, by jeszcze w tym roku uruchomić JuraPark, mimo że ostatnia zima był ostra, a potem inwestycji zagroziła powódź.

- Wielu ten terminowy start nazywa nawet cudem - mówił szef Delty. - A my teraz ponad 4 miesiące czekamy na wypłatę dotacji, którą powinniśmy dostać i którą wpisaliśmy w budżet. Przez jej brak jesteśmy pod kreską.

Delcie nie pomógł też trudny, kryzysowy zwłaszcza dla branży turystycznej rok.

- Zakładaliśmy, że JuraPark odwiedzi 250 tysięcy osób - mówił Piotr Lichota. - Odwiedziło 170 tysięcy. Ta dotacja jest nam potrzebna, by uratować firmę i zrealizować zobowiązania, także te wobec pracujących u nas ludzi.

Władze województwa przyznają dziś, że Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki też mogło mieć udział w wadliwym podpisaniu umowy z Deltą.

- Umyślnego działania w tym nie było - stwierdził dobrze poinformowany urzędnik. - Raczej gapiostwo. Ktoś, kto podpisywał umowę, powinien sprawdzić dokumenty tak ważnego inwestora i dać mu sygnał, że trzeba je uzupełnić.

Teraz los dotacji dla Delty zależy od ekspertów z renomowanej kancelarii prawnej Domański Zakrzewski Palinka. W skład zespołu rozpatrującego sprawę wejdzie m.in. prof. Michał Kulesza, doradca prezydenta RP ds. samorządu.

 

- Skierowaliśmy do nich 5 pytań, między innymi o to, czy zawarta z Deltą umowa ma wadę prawną i czy można ją aneksować - wylicza marszałek Józef Sebesta. - Ekspertyza ma być gotowa najpóźniej na 16 listopada. Koszt to około 50 tysięcy złotych.

- Jeśli będzie pozytywna dla Delty, błyskawicznie wypłacimy dotację - zapewnił Bogusław Wierdak, przewodniczący sejmiku. - A póki co od stowarzyszeniu należy się od nas słowo przepraszam.

- Przywraca mi pan sens wiary w ludzi - ripostował Piotr Lichota.

W związku z brakiem dotacji Delta jeszcze we wrześniu wypowiedziała umowę samorządowemu Stowarzyszeniu Dinopark, któremu co roku miała przekazywać 150 tys. zł na utrzymanie postawionego kilka lat temu w Krasiejowie pawilonu z ekspozycją prehistorycznych kości.

- Jestem pewien, że do końca roku sytuacja z dotacją się wyjaśni i będziemy mogli wrócić do wcześniejszych ustaleń - mówił wczoraj wicemarszałek Tomasz Kostuś, szef stowarzyszenia Dinopark.

- Jeśli dostaniemy dotację, to oczywiście to rozważymy - zapewniła Halina Kisiel, wiceprezes Delty.

 

 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie