Lokatorzy ze Strzelec Opolskich czują się podglądani przez sąsiada

fot. Radosław Dimitrow
fot. Radosław Dimitrow
Na klatce schodowej jeden z lokatorów zamontował kamerę. Właściciel ustawił swoje urządzenie tak, by patrzało w kierunku schodów, którymi wchodzą mieszkańcy.

- To jakiś absurd... - kiwa głową, jakby z niedowierzaniem pani Olga. - O tym, że na naszej klatce jest kamera dowiedziałam się przypadkowo, w rozmowie z innymi lokatorami. Od tego czasu nie wiem co mam myśleć o naszym sąsiedzie. Tym bardziej, że sprzęt zamontował po cichu i to w takim miejscu, że jest on ledwo widoczny.

Oko kamery patrzy na mieszkańców bloku nr 3 od ponad trzech tygodni. Zamontował je jeden z lokatorów na pierwszym piętrze.

Sprzęt zawisł na ścianie w pobliżu jego drzwi, zaraz obok korytka, którym poprowadzone są kable telefoniczne. Właściciel ustawił swoje urządzenie tak, by patrzało w kierunku schodów, którymi wchodzą lokatorzy.

- Czuję się podglądana! - denerwuje się sąsiadka z góry. - Zawsze jak tamtędy przechodzę, to przyspieszam i odwracam na bok głowę. Nie mam pojęcia po co on nas obserwuje, czy nagrywa obraz i co z nim robi dalej? - mówi.
- Mam wrażenie, że ten człowiek dokładnie wie, o której godzinie wychodzę do pracy, kto mnie odwiedza w domu, a nawet kiedy chodzę na zakupy! Jak opowiedziałam o wszystkim znajomym to się ze mnie śmiali, że nam sąsiad Big Brothera urządził - dodaje zaniepokojona sąsiadka.

Mieszkańcy o całej sprawie zawiadomili Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych i Mieszkaniowych, które zarządza blokiem.

Wczoraj (22 stycznia) na klatce schodowej na pierwszym piętrze pojawił się sam prezes spółki, Jan Cholewa. Podniósł głowę, zobaczył kamerę: - To jest jakiś chory pomysł! W życiu bym nie pomyślał, że ktoś może zrobić coś takiego.

Po tym komentarzu prezes wdał się w dyskusję z lokatorem-podglądaczem. Ten tłumaczył, że zamontował sprzęt, bo... miał dosyć zniszczeń, śmieci i brudu na klatce. A poza tym on nic złego nie robi...

- Panowie, ta kamera to tak naprawdę atrapa! - wypalił. - Ja nie mam nic do ukrycia. Po prostu do starego mikrofonu z komputera dokleiłem wizjer, taki z drzwi. Proszę zobaczyć, ten kabel prowadzi donikąd. Jest schowany, a na końcu nie ma nawet wtyczki.
- Pan sobie zdaje sprawę, na jaki stres naraził mieszkańców? - pytał lekko zdezorientowany prezes Cholewa.

- Ja to zrobiłem dla ich dobra - usłyszał w odpowiedzi. - Jeszcze miesiąc temu na tej klatce żyć się nie dało. Na schodach pełno było petów, a po ścianach i drzwiach ktoś wiecznie rysował. Od czasu, jak zamontowałem tę atrapę, jest święty spokój. Wszyscy tylko grzecznie przechodzą, nikt nawet papierka nie rzuci.

- Ale pan nie ma prawa, bez zgody i wiedzy lokatorów montować takiego sprzętu
- nie ustępował Jan Cholewa. - Nakazuję natychmiast to zdjąć i zakazuję ponownego wieszania. Chyba że dostarczy nam pan na piśmie zgodę wszystkich lokatorów.

Mieszkańcy "trójki" odetchnęli z ulgą. Mówią jednak, że czują żal do pomysłowego sąsiada.

- Gdyby nas o wszystkim wcześniej poinformował, nie byłoby tej całej afery - uważa jedna z lokatorek. - Może nawet złożylibyśmy się na prawdziwy monitoring, żeby chronić naszą klatkę.

- A jaki był sens informowania, że to atrapa? - wzrusza ramionami rzekomy podglądacz. - Był spokój i porządek. Teraz, jak się wszyscy dowiedzą, że to pic na wodę, znowu będzie brud i zniszczenia.

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wstrząśnięty
Niektórzy dyskutanci nie odróżniają miejsca publicznego na wolnym powietrzu od miejsca publicznego typu klatka schodowa, a różnica jest kolosalna.

Dlatego, że:
-Na placu lub ulicy mogę pójsć w każdą stronę w która chcę, mam kilka dróg do wyboru,
-Jestem obserwowany przez upoważnione osoby, które obowiązuje ustawa o ochronie danych osobowych
-Mój wizerunek i dane o tym, że przebywałem w tym miejscu o tej godzinie nie zostana przekazane przestępcom,

Na klatce schodowej, jeżeli obserwowany jest np. podest, lub bieg schodowy stanowiący jedyną drogę wyjścia z mieszkania, to mogę przypuszczać, że nieupoważniona osoba może zapisywać godzinę mojego wyjścia i wejścia do lokalu. Może też obserwować co wnoszę i wynoszę z mieszkania.

Są to dane, które jeżeli wpadną w ręce przestępców stanowić mogą duże ułatwienie przy planowanym włamaniu lub napadzie.

Jeżeli kamerę nie założyła administracja, tylko osoba nieupoważniona przez właścicieli nieruchomości, to nagrania z takiej kamery są nielegalne.

Proponuję zgłosić nielegalny montaż kamery na posterunek Policji, zawiadomić właściciela nieruchomości, wezwać osobę która założyła kamerę do zaniechania naruszeń własności a następnie skierować sprawę do Sądu.

Wizerunek i dane przekazywane przestepcom???!!!
Planowanie włamania lub napadu???!!!
Przyjacielu!!!!
Masz chyba manię prześladowczą, lub ewentualnie uważasz się za tak ważną Personę, iż skupiasz całą uwagę strzeleckiego światka kryminalnego!!!!
Jesteś inwigilowany praktycznie 24 godziny na dobę, nawet tego sobie nie zdajesz!!! Telefon, karty płatnicze, intenet, zakupy, itp. Nawet teraz siedząc przed PC klikając kolejne strony WWW dobrowolnie udzielasz informacji na temat Twojego stylu życia i bycia. Unikaj różowych stronek!!! Mogą zdradzić Twoje preferencje seksualne!!!
Tak więc czas wyciągnąć kij z pod poduszki i schować do szafy. Czas wyłączyć telewizor i nie oglądać CSI. Do łóżka spać! Jutro napewno dzień będzie lepiej wyglądał!!! I może nikt nas nie napadnie i nie okradnie!!!!
Optymizmu, a nie ciasnej fobi życzę!!!!!
Pozdrawiam!!!
G
Gość
Niektórzy dyskutanci nie odróżniają miejsca publicznego na wolnym powietrzu od miejsca publicznego typu klatka schodowa, a różnica jest kolosalna.

Dlatego, że:
-Na placu lub ulicy mogę pójsć w każdą stronę w która chcę, mam kilka dróg do wyboru,
-Jestem obserwowany przez upoważnione osoby, które obowiązuje ustawa o ochronie danych osobowych
-Mój wizerunek i dane o tym, że przebywałem w tym miejscu o tej godzinie nie zostana przekazane przestępcom,

Na klatce schodowej, jeżeli obserwowany jest np. podest, lub bieg schodowy stanowiący jedyną drogę wyjścia z mieszkania, to mogę przypuszczać, że nieupoważniona osoba może zapisywać godzinę mojego wyjścia i wejścia do lokalu. Może też obserwować co wnoszę i wynoszę z mieszkania.

Są to dane, które jeżeli wpadną w ręce przestępców stanowić mogą duże ułatwienie przy planowanym włamaniu lub napadzie.

Jeżeli kamerę nie założyła administracja, tylko osoba nieupoważniona przez właścicieli nieruchomości, to nagrania z takiej kamery są nielegalne.

Proponuję zgłosić nielegalny montaż kamery na posterunek Policji, zawiadomić właściciela nieruchomości, wezwać osobę która założyła kamerę do zaniechania naruszeń własności a następnie skierować sprawę do Sądu.

Jeżeli kamera nie zostanie nadal usunięta, to z wyrokiem Sądu w ręku wezwać Policję.
k
kolo
Ja znam tego gościa. On ogólnie ma mistrzowskie pomysły. Niech jeszcze sobie przywiąze do klamki amstaffa. HAHAHAHA. Mam tam kumpla w tej klatce i wiem ze niezle jaja tam nieraz odchodza.
K
Kodak
Wyobraźmy sobie miejsce publiczne, np. rynek w Krakowie.
Ktoś chce utrawalić jego fragment.
I też ma latać od przechdnia do przechodnia i pytać wszystkich o zgodę na to że zostaną uwiecznieni w jego obiektywie?
S
Sąsiadka
Ok. Na prywatnej posesji instaluje sobie bez poruzumienia z sąsiadami. Mieszkam w bloku gdzie w klatce mieszka 15 rodzin, instaluje kamerke-samowolke za plecami sasiadów. Tu nie chodzi o kamere ale ten facet zaczyna rządzić całą klatka, ktoś w jakiś sposób musiał go na ziemie sprowadzić. Niech przyzwaczai się wkońcu że od wielu lat sam nie mieszka.
w
wstrząśnięty
W dniu 23.01.2009 o 16:21, Sąsiadka napisał:

Wszystkim się dobrze mówi, ale to nie oni byli podglądani. A sąsiad niech zacznie porządek od swojego podwórka, a potem się bierze za klatke. I on mówi o wandalizmie na klatce, niech nie przesadza i nie dokłada sobie zasług, bo aż tak tragicznie nie było.



Jestem wstrząśnięty!!!!! Tak!!!! Jednak nie postępowaniem właściciela "kamerki", lecz Ciemnogrodem panującym w tym stronach.
Pomijając napięte antagonistyczne stosunki panujące, pomiędzy stronami konfliktu, przyjrzyjmy sie faktom!!!
- Kamera na klatce schodowej (a raczej atrapa!!!!) obserwująca wejście.
Zwieksza poczucie bezbieczeństwa mieszkańców, nie musi nic rejestrować, sama funkcja prewencji jest już dostatnia.
Zostawmy za sobą niedorosłe poglądy ukształtowane przez programy takie jak: WIELKI BRAT i J. BOND.
KTO I JAKI UŻYTEK MUSIAŁBY MIEĆ Z TAK "PASJONUJĄCEGO VIDEO"????!!!! KTO?!!! UOP, KGB, czy może BIEDRONKA się dowie, że kupujemy u konkurencji!!!
To prawda klatka schodowa jest wspólną własnością, dlatego też nasze życie prywatne nie odbywa się tam i nie dochodzi tam do żadnych wstydliwych zdarzeń.
Nie ma tu mowy o podglądaniu, lub ranieniu prywatnej swery!!!
Sekundę pomyślmy:
Monitoring miasta Zaskarżyć Burmistrza!!! Podglądacz jeden!!!!! Kamery w sklepie Zdjąć!!! Może ktoś widzi właśnie, że dłubię w nosie!!! Urzędy Banki i inne placówki administracji Zdjąć!!!! A co!!! Nasze dane osobowe, finanse nie muszą być chronione!!! Szkoły Komu potrzebne kamery? Odrazu w kantynie czy w sklepiku zaopatrywac młodzież w piwko i zioła!!!
Video-radary Szczególnie te w nie oznakowanych autach!!! Hamują moją ułańską fantazję na drodze!!! Juz Ja szlachcic Polski sarmata, pendzę do adwokata z pozwem przeciwko panom w mundurkach!!!! Fajnie by było ..... Co?!!!
OTWÓRZMY OCZY!!!! TO SIĘ NIE ZDARZY!!!!
Kamery i monitoring towarzyszą naszym życiu od wielu lat i czynią wiele dobrego!!!
Tak więc... Ja idąc klatką schodową uśmiechnąłbym się i pomachał do obiektywu, a nie rozmyślał o mojej prywatnej źle pojętej godności!!!
Mieszkam od lat w miejscowości, gdzie prawie każdy sąsiad przed domem , na podjeżdzie, lub poprostu przed dzwiami posiada zainstalowane podobne urządzenia!!! Nikt nikomu do garnków, lub pod kołdrę nie zagląda!!!
Ja osobiście idąc naszą drogą, uśmiecham się szeroko do każdej soczewki, bo wiem, iż tworzymy małą społeczność, w której los jedenego drugiemu nie jest obojętny!!! Wandalizmu, ani śladu, a dzieci bawią się beztrosko i bezpiecznie przed domami!!!
Pozdrawiam!!!!
A
Ania
"patrzała" panie Radosławie wstyd! gdzie jest korektor NTO?
S
Sąsiadka
A nawet gdybym uprawiała to nikomu nic do tego. Tu nie chodzi o samą kamere, tylko o to że zrobił to po kryjomu, a klatka schodowa to część wspólna lokatorów, nie tylko jego. A najpierw niech przypilnuje sobie synów, bo połowa tzw ' "zniszczeń" to ich zasługa.
~marc~
W dniu 23.01.2009 o 16:21, Sąsiadka napisał:

Wszystkim się dobrze mówi, ale to nie oni byli podglądani. A sąsiad niech zacznie porządek od swojego podwórka, a potem się bierze za klatke. I on mówi o wandalizmie na klatce, niech nie przesadza i nie dokłada sobie zasług, bo aż tak tragicznie nie było.


A co sie tak boisz tego podgladania.Nawet nie wiesz jak przez cały dzień jestes monitorowana chocby przez ta komórke co masz w kieszeni.A uzywanie słowa podgladanie jest niewłasciwe bo sugeruje manie erotyczne no chyba ze ty na tej klatce uprawiasz sex.
G
Gość
najbardziej to oburzaja sie ci co niszcza wspólne mienie.
S
Sąsiadka
Wszystkim się dobrze mówi, ale to nie oni byli podglądani. A sąsiad niech zacznie porządek od swojego podwórka, a potem się bierze za klatke. I on mówi o wandalizmie na klatce, niech nie przesadza i nie dokłada sobie zasług, bo aż tak tragicznie nie było.
s
seba
Panie prezes klatka to część wspólna nie muszę informować prezesa o montażu dzwonka do dzwi, mieć zgody lokatorów na montaż wizjera w drzwiach, proponuję lokatorowi założyć kamerę w miejsce wizjera (są takie identyczne jak wizjer)jak się chce wygodnie oglądać na ekranie tv kto do nas dzwoni. A pan prezes niech się publicznie nie ośmiesza (o zgodę wszystkich lokatorów) KC jest wyżej rangą niż jakieś uchwały spółdzielni emerytów.
H
HWDP
POLICJA, TO CIEBIE POWINNA SZYBKO ODWIEDZIĆ, TO PEWNIE TWOJA WINA (PORYSOWANE DRZWI) TEGO PANA! MIESZKAM W OPOLU, ALE CZUŁEM, ŻE WASZE DZIECI SĄ ZWYKŁYMI WQANDALAMI!
s
sąsiadka
No nareszcie ktoś nagłośnił tą sprawę, niech nasz sąsiad nie czuje panem bloku! Teraz wiem dlaczego nazywają go świruskiem nieźle ma pod beretem pomieszane! Przed montażem mógł spytać się sąsiadów o pozwolenie a nie urządzać samowolkę, a to że ktoś mu drzwi porysował to oznacza że jest bardzo nie lubiany w bloku! Ja na jego miejscu spakowałabym manatki i wyniosłabym się stamtąd! A o tych ćpunach to ktoś przesadził niech popatrzy na jego dzieci jak po kątach sie zachowują i jak fajki palą! Niech sie najpierw ten człowiek nad sobą zastanowi i nad swoim zachowaniem!
K
Krzysztof_1234
Szanowny autorze artykułu!
Powyższy test bez wywiadu z właścicielem kamery oraz informacji czy na klatce dochodziło do aktów wandalizmy nie powiniem się ukazać. Jest świetnym przykładem taniej prasy plotkarskiej. Monitoring jest rzeczą dobrą, aczkolwiek do jego dostęp powiniem mieć jedynie zarządca budynku, bądź za wszyscy mieszkańcy. Wgląd do nagrań przez osoby niepowołane może faktycznie dostarczyć informacji potencjalnym zlodzieją (np. kiedy mieszkańców nie ma w domu). Całkiem możliwe, iż na klatce dochodziło do aktów wandalizmu, śmiecenia, czy wykradania poczty i w takiej sytuacji ktoś wziął spawę w swoje ręce. W takim przypadku jak najbardziej popieram dzialanie. Jesli kamera została zalozona dla zabawy, osoba powinna zostac surowo ukarana.
Dodaj ogłoszenie