reklama

Nalot policji na piratów komputerowych

PolicjaZaktualizowano 
płyty z nielegalnym oprogramowaniem.
płyty z nielegalnym oprogramowaniem. Policja
Sprzęt komputerowy i nielegalnie skopiowane oprogramowanie o wartości 65 tysięcy złotych zabezpieczyli opolscy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości komputerowej.

Właściciele zabezpieczonych przedmiotów muszą liczyć się z odpowiedzialnością karną i finansową.

Policjanci dostali informację, że w jednej z firm w powiecie opolskim może dochodzić do obchodzenia technicznych zabezpieczeń w konsolach do gier.

31 stycznia funkcjonariusze przeszukali pomieszczenia tej firmy i zabezpieczyli 3 komputery przenośne z zainstalowanymi, najprawdopodobniej nielegalnymi, programami operacyjnymi i użytkowymi firm Corel i Microsoft.

Ponadto zabezpieczono 29 konsol Xbox360, konsolę PSP oraz 55 płyt CD i DVD zawierających nielegalne kopie programów komputerowych.

Szacunkowa wartość zabezpieczonych przedmiotów wynosi 50 tysięcy złotych.

Tego samego dnia policjanci w prywatnym mieszkaniu w Opolu u mężczyzny, który ogłaszał, że przerabia konsole do gier, zabezpieczyli Xboxa 360, komputer z nielicencjonowanym oprogramowaniem oraz programami umożliwiającymi przerabianie konsol.

W mieszkaniu zabezpieczono również 50 płyt z nielegalnie skopiowanymi programami.

Wartość zabezpieczonego mienia wyniosła w tym przypadku 15 tysięcy złotych.

Zgodnie z ustawą o prawie autorskim grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Oprócz odpowiedzialności karnej mężczyźni muszą liczyć się w wysokimi kosztami odszkodowań na rzecz właścicieli programów.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 36

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Nie wiem co bierzesz pod uwage. Napisalem program? Jako malenki czlowieczek mozesz napisac malutenki program , ktory bedzie w malutenkim kregu ewentualnie chroniony. Osobiscie opatentowalem juz pewien wyrob. Dlatego orientuje sie doskonale jakie trzeba przejsc klopoty i ile trzeba zaplacic za taka licencje. To tak jak characz jesli otworzysz jakas dyskoteke. Otorz juz prawo w Europie i USA rozni sie niesamowicie. WG prawa UE musisz zglosic patent i zeby on byl chroniony musisz go przetlumaczyc w kazdym jezyku gdzie ma byc chroniony (obecnie rozpatrywana jest zmiana tej ustawy). Takie tlumaczenie w sprawach technicznych kosztuje 10000 € za jeden jezyk. Przy 10ciu jezykach jestes wiec juz przy 100000. Jako programator niesadze zeby cie bylo na to stac, wiec bedziesz zmuszony twoj program sprzedac za niska cene a ten kto ma kase zrobi na tym interes. Amerykanskie prawo nieprzewiduje takowego tlumaczenia. Jesli jest roznica w prawie to to prawo nieobowiazuje bo ktory sedzia bedzie o tym decydowal.

Kto wiec bedzie decydowal o takim prawie w jakims panstwie Afryki czy tez kto podwazy sie to prawo przedlozyc w Chinach.

Opatentowany produkt jest chroniony tylko na pewien czas i to tylko w pewnym regionie. Jesli ktos wprowadzi zmiany to juz tez moze byc tak ze to bedzie traktowane jako nowy produkt.

Ty uwazasz ze twoj produkt wymaga ochrony, bo sie tyle napociles. To co ma powiedziec taki rolnik, ktory wyprodukuje ziemniaki. Kto tam kasuje licencje?. Tez to sie odbywa. Bynajmniej koncerny chca do tego doprowadzic.
Dlatego tez tak zalezy im na genetycznych ziemniakach. Pewne sadzonki sa tak zichtowane (przepraszam ale nie znam tego tlumaczenia po Polsku) ze koncerny wymagaja pieniedzy za licencje Bo ziemniak nazywa sie XXX . Po pewnym czasie taki ziemniak ale i tak nienadaje sie do produkcji ponieawaz nie ma wymiany genetycznej (inzucht) . Koncerny musza powracac do bazy ziemniaka. Te baze mozna znalesc w dzikorosnacych ziemniakach w Andach. Te koncerny
szukaja wiec tam tych ziemniakow i zichtuja nowe. Za to uzupelnienie (nowa zorta) wymagaja oplat. Co co powinni ci wymagac ktorzy dysponuja ta baza. Peru , Boliwia, Chile sa jednak za slabe by sie w calym swiecie domagac jakis oplat. jesli podniosa glos to ich przywodcy dostana kasiore i tyle. Ten co sie napoci chodzac po gorach szukajac dzikich ziemniakow dostanie 5 Dolarow w miesiacu- oczywiscie jednorazowo. Zreszta do czego by to doprowadzilo.

Tu sa to jednak jakies tam produkty , rzeczy realne. Programy to juz wogole co innego. Jesli mowa o grach. To wyobraz sobie ze za kopanie pilki trzeba by placic licencje.

Computery sa nikomu wlasciwie niepotrzebne. W zyciu konieczne jest dach nad glowa i zywnosc. Do tego jescze moze wiara czy jakas zyciowa orientacja. To jednakze rzady wymagaja coraz wiecej dokumentow, tak ze bez Computerow tych wymagan nie mozna zrealizowac. Czy jest tam powiazanie tych koncernow niewiem. Pewne jest ze gdyby tych mozliwosci niebylo zylo by nam sie lepiej. Rozwoj techniki w histori doprowadzil do poprawy bytu ludzkosci.

W branzy computerow tego byl niepowiedzial. N.p: kiedys do produkcji samochodu potrzeba bylo 100 ludzi. Ci pracownicy mieli prace a wiec ich egzystencja byla zapewniona. Po pracy knajpy byle pelne. Ludzie mieli czas na zycie. Dzis 1 osoba wyproduje 100 samochod (dzieki computerow) i jego wynagrodzenie nie wystarczy na utrzymanie rodziny. Zycie w knajpach wymarlo, ludzie coraz bardziej zagonieni. jednakze jesli zona do pracy nie pojdzie to rodziny niemozna utrzymac. Tu niepomoze to te teraz zmywarka, pralka automatyczna (Comtutery) , rodziny nie maja dla siebie czasu. Co chce przez to zasugerowac- to ze takie programy to rzecz przejscowa. Max 2 lata i przestarzala i jeszcze by co niektorzy za to niewiem co chcieli.

Nie wiem jak wygląda uzyskanie licencji na sprzedaż innych produktów niż oprogramowanie. Wiem jak to wygląda w przypadku tego drugiego, bo o tym jest mowa w artykule. To producent określa jej treść, a tym samym to jakie są warunki korzystania z oprogramowania. Licencja nie musi być dokumentem prawnym, jest to umowa pomiędzy kupującym i sprzedającym - ważne aby była zgodna z prawem obowiązującym w kraju w którym dany produkt jest sprzedawany.

Zresztą to nie o to chodzi. Chodzi o to, że Twoja własność intelektualna powinna być chroniona. Oprogramowanie to nie płytka z pudełkiem, ale wartość niematerialna, której nie można "dotknąć", dlatego też ludzie nie zdają sobie sprawy, że używając nielegalne oprogramowanie popełniają przestępstwo.

Dziś jedna osoba nie wyprodukuje 100 samochodów. Maszyny do produkcji samochodów ktoś musiał zaprojektować, je same też trzeba było wyprodukować, ktoś też je musiał sprzedać. Wreszcie same auta też trzeba zaprojektować, wykonać testy itd. Więc stwierdzenie, że jedna osoba produkuje 100 samochodów w wyniku czego inni nie mają pracy jest dużym nadużyciem.

Rodziny nie mają dla siebie czasu - pełna zgodna. Tylko czemu? Bo nie mają auta? Mają, ale chcą mieć lepsze, więc pracują 2x więcej. Proste.

Co do rolników. Jesteś nieobiektywny. Czy to czasem nie rolnicy dostają dopłaty do swoich produktów? Czy to czasem nie rolnicy płacą KRUS'u poniżej 100zł na m-c, podczas gdy mój ZUS to kilkanaście razy więcej? Nie zazdroszczę im tego, wykonują ciężką pracę - jasne, ale ja na takie przywileje liczyć nie mogę. A też pracuję.
g
gryjta
Tak kończą frajerzy!!
Nie stać cię to nie graj - PROSTE!

dokładnie:) nie stać cie na PS, to graj w warcaby. Albo zapiepradaj na Peesa żeby se kupić gry. Może ludzi nie stać na konsole i gry, bo cały czas spędzają na graniu. jakby w tym czasie popracowali, to będą mieli kase na pogranie w orginały w wolnym czasie...
F
Fakty
"Prawa autorskie i licencje sa moim zdaniem przestepstwem."

Ciekawe podejście. Poświeciłem parę m-cy na stworzenie oprogramowania, które jest wytworem moich umiejętności, nabytej wiedzy, zdobytego doświadczenia. Po zakończeniu prac chcę go sprzedawać. Sprzedaję go firmie X za 100zł.
Ale wg Ciebie nie mogę go licencjonować, bo to jest przestępstwo. Zatem firma X obniża jego cenę do 50zł i go sprzedaje. Oczywiście nie swój produkt, ale ponieważ nie chroni go licencja, może z nim robić co chce. I to nie jest przestępstwo? To teraz powiedz kto stworzy oprogramowanie na takiej kanwie prawa jakie podałeś.

Nie wiem co bierzesz pod uwage. Napisalem program? Jako malenki czlowieczek mozesz napisac malutenki program , ktory bedzie w malutenkim kregu ewentualnie chroniony. Osobiscie opatentowalem juz pewien wyrob. Dlatego orientuje sie doskonale jakie trzeba przejsc klopoty i ile trzeba zaplacic za taka licencje. To tak jak characz jesli otworzysz jakas dyskoteke. Otorz juz prawo w Europie i USA rozni sie niesamowicie. WG prawa UE musisz zglosic patent i zeby on byl chroniony musisz go przetlumaczyc w kazdym jezyku gdzie ma byc chroniony (obecnie rozpatrywana jest zmiana tej ustawy). Takie tlumaczenie w sprawach technicznych kosztuje 10000 € za jeden jezyk. Przy 10ciu jezykach jestes wiec juz przy 100000. Jako programator niesadze zeby cie bylo na to stac, wiec bedziesz zmuszony twoj program sprzedac za niska cene a ten kto ma kase zrobi na tym interes. Amerykanskie prawo nieprzewiduje takowego tlumaczenia. Jesli jest roznica w prawie to to prawo nieobowiazuje bo ktory sedzia bedzie o tym decydowal.

Kto wiec bedzie decydowal o takim prawie w jakims panstwie Afryki czy tez kto podwazy sie to prawo przedlozyc w Chinach.

Opatentowany produkt jest chroniony tylko na pewien czas i to tylko w pewnym regionie. Jesli ktos wprowadzi zmiany to juz tez moze byc tak ze to bedzie traktowane jako nowy produkt.

Ty uwazasz ze twoj produkt wymaga ochrony, bo sie tyle napociles. To co ma powiedziec taki rolnik, ktory wyprodukuje ziemniaki. Kto tam kasuje licencje?. Tez to sie odbywa. Bynajmniej koncerny chca do tego doprowadzic.
Dlatego tez tak zalezy im na genetycznych ziemniakach. Pewne sadzonki sa tak zichtowane (przepraszam ale nie znam tego tlumaczenia po Polsku) ze koncerny wymagaja pieniedzy za licencje Bo ziemniak nazywa sie XXX . Po pewnym czasie taki ziemniak ale i tak nienadaje sie do produkcji ponieawaz nie ma wymiany genetycznej (inzucht) . Koncerny musza powracac do bazy ziemniaka. Te baze mozna znalesc w dzikorosnacych ziemniakach w Andach. Te koncerny
szukaja wiec tam tych ziemniakow i zichtuja nowe. Za to uzupelnienie (nowa zorta) wymagaja oplat. Co co powinni ci wymagac ktorzy dysponuja ta baza. Peru , Boliwia, Chile sa jednak za slabe by sie w calym swiecie domagac jakis oplat. jesli podniosa glos to ich przywodcy dostana kasiore i tyle. Ten co sie napoci chodzac po gorach szukajac dzikich ziemniakow dostanie 5 Dolarow w miesiacu- oczywiscie jednorazowo. Zreszta do czego by to doprowadzilo.

Tu sa to jednak jakies tam produkty , rzeczy realne. Programy to juz wogole co innego. Jesli mowa o grach. To wyobraz sobie ze za kopanie pilki trzeba by placic licencje.

Computery sa nikomu wlasciwie niepotrzebne. W zyciu konieczne jest dach nad glowa i zywnosc. Do tego jescze moze wiara czy jakas zyciowa orientacja. To jednakze rzady wymagaja coraz wiecej dokumentow, tak ze bez Computerow tych wymagan nie mozna zrealizowac. Czy jest tam powiazanie tych koncernow niewiem. Pewne jest ze gdyby tych mozliwosci niebylo zylo by nam sie lepiej. Rozwoj techniki w histori doprowadzil do poprawy bytu ludzkosci.

W branzy computerow tego byl niepowiedzial. N.p: kiedys do produkcji samochodu potrzeba bylo 100 ludzi. Ci pracownicy mieli prace a wiec ich egzystencja byla zapewniona. Po pracy knajpy byle pelne. Ludzie mieli czas na zycie. Dzis 1 osoba wyproduje 100 samochod (dzieki computerow) i jego wynagrodzenie nie wystarczy na utrzymanie rodziny. Zycie w knajpach wymarlo, ludzie coraz bardziej zagonieni. jednakze jesli zona do pracy nie pojdzie to rodziny niemozna utrzymac. Tu niepomoze to te teraz zmywarka, pralka automatyczna (Comtutery) , rodziny nie maja dla siebie czasu. Co chce przez to zasugerowac- to ze takie programy to rzecz przejscowa. Max 2 lata i przestarzala i jeszcze by co niektorzy za to niewiem co chcieli.
G
Gość
Co by mnie ciekawilo?
Firma Majkrosoft (Niewiadomo czy mozna orginalnie napisac i nie zaplacic jakiejs oplaty) popelnila niejedno przestepstwo. System okienny jest tez odgapiony. Podczas instalacji systemow kopiowali rozne dane z komputerow uzytkownikow. Kradli rozne rzeczy , szpiegowali firmy. Miedzyinnymi firmy w Niemczech produkujace wiatraki (to jest udowodnione). Jesli przypuszczam ze u mnie tez cos sobie skopiowali to jaka mam mozliwosc zeby ich skontrolowac?
Czy police ich skontroluje? przypuszczam ze nie. Nawet nikogo na teren zakladu nie wpuscza. Uslyszy sie o tajemnicy tej czy tamtej i ze niemozna wejsc do ich serverow i otwarcie wszystkiego sprawdzic. Dlaczego wiec oni moga poprzez polskich urzednikow kontrolowac rozne zaklady pracy?

Jak juz wspomnialem w poprzedniej wypowiedzi rozne sa prawa w zaleznosci czego i kogo maja chronic, kto ma wieksze wplywy.

Prawa autorskie i licencje sa moim zdaniem przestepstwem. Hamuja a moze i blokuja rozwoj gospodarczy i spoleczny.
Kazdy kto ma troche wyobrazni moze sobie te skutki wyobrazic. Potwierdzeniem tego jest rozwoj Chin. Wszystko kopiuja i maja przyrost gospodarczy. USA tam nie wnika w licencje i oprogramowanie jest tansze , bo niemaja szans.
Niepodoba sie to wynocha. Jest wrecz przeciwnie. USA musi od nich pozyczac dolary. Kazdy pcha sie tam na rynek i nie wnika ze tam nieprzestrzega sie praw autorskich , licencji , nawet nikt niepodwazy sie wspomniec o jakiejs blokadzie ze wzgledu na nieprzestrzeganie praw czlowieka.

To samo jest w Indiach. Taki biedny kraj a teraz nagle maja takich swietnch programistow. Gdyby oni kupowali legalnie te systemy to doszli by moze do tego systemu okiennego w 10 tym wcieleniu. Korzystali z kopi i doczegos doszli.

Co do praw autorskich to chcialbym uslyszec opinie na ten temat ze strony koscielnej.

Jako katolik uczono mnie ze niewolno krasc. Jesli pojdzie sie do spowiedzi to nieotrzyma sie odpuszczenia grzechow jesli sie tej skradzionej rzeczy nieodda. Jesli wiec ktos rano przed msza slucha muzyki, ktora sobie na jakis tam odtwarzacz MP3 skopiowal to mysle ze trzeba byc konsekwentym i ze niemozna isc do komuni.

przestepstwo to mocne slowo. Jest wiec to kopiowanie przestepstwem czy nie?. Niektore grupy spoleczne robia z dzieci sluchajacych muzyke przestepcow a z przestepcow ktorzy przesladuja dzieci niwinne owieczki.

No ale coz w kosciele tez gra sie rozne psalmy. Jak to tam wyglada z prawami autorskimi. Czy muzykowanie w kosciele podlega tez pod medialne przepisy?

Cieszylbym sie jednakze jesli by sie tu jakis ksiadz wypowiedzial jak kosciol to widzi. Mam na mysli to czy kopiowanie muzyki jest kradzieza wiec grzechem?

"Prawa autorskie i licencje sa moim zdaniem przestepstwem."

Ciekawe podejście. Poświeciłem parę m-cy na stworzenie oprogramowania, które jest wytworem moich umiejętności, nabytej wiedzy, zdobytego doświadczenia. Po zakończeniu prac chcę go sprzedawać. Sprzedaję go firmie X za 100zł.
Ale wg Ciebie nie mogę go licencjonować, bo to jest przestępstwo. Zatem firma X obniża jego cenę do 50zł i go sprzedaje. Oczywiście nie swój produkt, ale ponieważ nie chroni go licencja, może z nim robić co chce. I to nie jest przestępstwo? To teraz powiedz kto stworzy oprogramowanie na takiej kanwie prawa jakie podałeś.
F
Fakty

Co by mnie ciekawilo?
Firma Majkrosoft (Niewiadomo czy mozna orginalnie napisac i nie zaplacic jakiejs oplaty) popelnila niejedno przestepstwo. System okienny jest tez odgapiony. Podczas instalacji systemow kopiowali rozne dane z komputerow uzytkownikow. Kradli rozne rzeczy , szpiegowali firmy. Miedzyinnymi firmy w Niemczech produkujace wiatraki (to jest udowodnione). Jesli przypuszczam ze u mnie tez cos sobie skopiowali to jaka mam mozliwosc zeby ich skontrolowac?
Czy police ich skontroluje? przypuszczam ze nie. Nawet nikogo na teren zakladu nie wpuscza. Uslyszy sie o tajemnicy tej czy tamtej i ze niemozna wejsc do ich serverow i otwarcie wszystkiego sprawdzic. Dlaczego wiec oni moga poprzez polskich urzednikow kontrolowac rozne zaklady pracy?

Jak juz wspomnialem w poprzedniej wypowiedzi rozne sa prawa w zaleznosci czego i kogo maja chronic, kto ma wieksze wplywy.

Prawa autorskie i licencje sa moim zdaniem przestepstwem. Hamuja a moze i blokuja rozwoj gospodarczy i spoleczny.
Kazdy kto ma troche wyobrazni moze sobie te skutki wyobrazic. Potwierdzeniem tego jest rozwoj Chin. Wszystko kopiuja i maja przyrost gospodarczy. USA tam nie wnika w licencje i oprogramowanie jest tansze , bo niemaja szans.
Niepodoba sie to wynocha. Jest wrecz przeciwnie. USA musi od nich pozyczac dolary. Kazdy pcha sie tam na rynek i nie wnika ze tam nieprzestrzega sie praw autorskich , licencji , nawet nikt niepodwazy sie wspomniec o jakiejs blokadzie ze wzgledu na nieprzestrzeganie praw czlowieka.

To samo jest w Indiach. Taki biedny kraj a teraz nagle maja takich swietnch programistow. Gdyby oni kupowali legalnie te systemy to doszli by moze do tego systemu okiennego w 10 tym wcieleniu. Korzystali z kopi i doczegos doszli.

Co do praw autorskich to chcialbym uslyszec opinie na ten temat ze strony koscielnej.

Jako katolik uczono mnie ze niewolno krasc. Jesli pojdzie sie do spowiedzi to nieotrzyma sie odpuszczenia grzechow jesli sie tej skradzionej rzeczy nieodda. Jesli wiec ktos rano przed msza slucha muzyki, ktora sobie na jakis tam odtwarzacz MP3 skopiowal to mysle ze trzeba byc konsekwentym i ze niemozna isc do komuni.

przestepstwo to mocne slowo. Jest wiec to kopiowanie przestepstwem czy nie?. Niektore grupy spoleczne robia z dzieci sluchajacych muzyke przestepcow a z przestepcow ktorzy przesladuja dzieci niwinne owieczki.

No ale coz w kosciele tez gra sie rozne psalmy. Jak to tam wyglada z prawami autorskimi. Czy muzykowanie w kosciele podlega tez pod medialne przepisy?

Cieszylbym sie jednakze jesli by sie tu jakis ksiadz wypowiedzial jak kosciol to widzi. Mam na mysli to czy kopiowanie muzyki jest kradzieza wiec grzechem?

G
Gość
Dlatego wymyślono coś takiego jak licencja. Kupując program czy gre jesteś zobowiązany do przestrzegania licencji tego produktu i możesz się zasłaniać niewiadomo czym a i tak przegrasz jeżeli licencja mówi co innego. Proszę, nie wprowadzaj ludzi w błąd podając paragrafy jakiejś ustawy która dotyczy młotka i pary kaloszy. Podobnie wygląda sprawa z publicznym odwtarzaniem materiałów objętych prawem autorskim. Nawet za włączone radio w warsztacie samochodowym musisz uiścić opłatę medialną (nie mylić z abonamentem), w przeciwnym razie jesteś piratem. Z tą kopią bezpieczeństwa to też coś słyszałeś tylko dokładnie nie wiesz co i gdzie. Tak więc piszesz głupoty i się jeszcze tym publicznie chwalisz.

Poczytaj trochę buraku zamiast mądrości wypiswać. Gdybyś znał się na prawie tak jak ja, to byś jak frajer nie płacił bo znałbyś swoje możliwości.
G
Gość
Nikt nic nie musi!
Włąściciel Comarch może wyjechać z Polski i sprawdzić się w USA lub na Madagaskarze.
Nie podoba się to WON

??

Zatem w Polsce nie można prowadzić działalności gospodarczej? Nie można produkować i sprzedawać? Trzeba wyjechać?
Proponuję następny post napisać większymi literami, może będzie widać na głównej.
O
Opolanin
Większej głupoty nie mogłeś napisać. Np. firma Comarch, która zatrudnia setki inżynierów, programistów, analityków itd. ma produkować oprogramowanie dla "biednego społeczeństwa" bo jest drogie i nikt nie może go kupić? Rozumiem, że ludzie tworzący soft mają pracować za darmo?

To teraz idź do piekarni i powiedz sprzedawcy, że chcesz 5 bułek i ma Ci je dać za darmo, bo ty nie masz pieniędzy.

Komuna w Polsce ma się znakomicie.

Nikt nic nie musi!
Włąściciel Comarch może wyjechać z Polski i sprawdzić się w USA lub na Madagaskarze.
Nie podoba się to WON
a
andrzej
Argumenty Szanowny Panie. Slogany zostaw dla innych.

Jednak nie potrafisz czytać. Poproś kogoś aby Tobie przeczytał wszystko od początku w tym wątku. Kończe bo dyskusji nie ma żadnej. To mój ostatni wpis,bez odbioru.
G
Gość
Ty czytać potrafisz? Czy tylko pragniesz zaistnieć w internecie?

Argumenty Szanowny Panie. Slogany zostaw dla innych.
G
Gość
Złodziej okrada złodzieja!!! Będą nowi i to jest dobre dla biednego społeczeństwa.
Ja jestem za prawem które nie karze piratów.
To firmy żądające niebotycznych cen za to samo są w moim prywatnym przekonaniu jak złodzieje.

Większej głupoty nie mogłeś napisać. Np. firma Comarch, która zatrudnia setki inżynierów, programistów, analityków itd. ma produkować oprogramowanie dla "biednego społeczeństwa" bo jest drogie i nikt nie może go kupić? Rozumiem, że ludzie tworzący soft mają pracować za darmo?

To teraz idź do piekarni i powiedz sprzedawcy, że chcesz 5 bułek i ma Ci je dać za darmo, bo ty nie masz pieniędzy.

Komuna w Polsce ma się znakomicie.
a
andrzej
Tylko wieszak sam wyprodukowałeś i sprzedałeś. Poza tym nie słyszałem, żeby ktoś miał patent na wieszak.
Zresztą to nie o patent tu chodzi, tylko o licencje, którą w większości oprogramowania kupujesz. To ona określa co możesz, a co nie. Nie podoba się? Nie kupuj.

Jeśli jesteś jednak na tyle zdolny - napisz nowy np. OS, sprzedaj i zarabiaj. Proste.

A złodziejem jesteś. Bo kupiłeś licencję np. jednostanowiskową i jej możesz używać tylko w tych warunkach. Każde odstępstwo jest złamaniem prawa. Może Ci się to nie podobać - mi też się nie uśmiecha wydawać ileś tys. na Photoshopa - ale takie jest prawo.

Ty czytać potrafisz? Czy tylko pragniesz zaistnieć w internecie?
a
andrzej
doszło by do tego że grę mógłbyś jeden raz zainstalować nie można by jej sprzedać.

Ale przecież tak jest. Popatrz na xbox live czy steam który ostatnio już całkiem pojechał po bandzie. Kupujesz grę i na tym twoja rola i prawa się kończą. Windows w wersji oem też możesz zainstalować tylko kilka razy i na tym koniec. Inna sprawa to ebooki. Cena jak za normalną papierową książkę a przy odsprzedaży w razie kontroli muszę udowadniać, że oryginał skasowałem z dysku. Koncerny wymuszają zmiany w prawie na swoją korzyść. A ty szaraku wykładaj kasiorke.
G
Gość
Jaki producent lapków daje obrócz wersji instalacyjnej systemu na hdd również płytę instalacyjną z tym systemem? Żaden. Mylisz pojęcia takie jak : instalacja i odbudowa. Wracając do piractwa to podam ciekawy przykład. W sklepie kupuje wieszak, w domu stwierdzam, że taki sam mogę wykonać z gratów w garażu. Zrobiłem identyczny i postanowiłem na nim zarobić, zrobiłem kilka takich samych i sprzedałem. Nie jestem piratem. Kupuję płytę z grą, robię duplikat który sprzedaję i jestem złodziejem.

Tylko wieszak sam wyprodukowałeś i sprzedałeś. Poza tym nie słyszałem, żeby ktoś miał patent na wieszak.
Zresztą to nie o patent tu chodzi, tylko o licencje, którą w większości oprogramowania kupujesz. To ona określa co możesz, a co nie. Nie podoba się? Nie kupuj.

Jeśli jesteś jednak na tyle zdolny - napisz nowy np. OS, sprzedaj i zarabiaj. Proste.

A złodziejem jesteś. Bo kupiłeś licencję np. jednostanowiskową i jej możesz używać tylko w tych warunkach. Każde odstępstwo jest złamaniem prawa. Może Ci się to nie podobać - mi też się nie uśmiecha wydawać ileś tys. na Photoshopa - ale takie jest prawo.
O
Opolanin

Złodziej okrada złodzieja!!! Będą nowi i to jest dobre dla biednego społeczeństwa.
Ja jestem za prawem które nie karze piratów.
To firmy żądające niebotycznych cen za to samo są w moim prywatnym przekonaniu jak złodzieje.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3