Napad na sklep monopolowy przy ulicy 1 Maja w Opolu

fot. Mario/ratownictwo.opole.pl
fot. Mario/ratownictwo.opole.pl
Złodzieje zabrali trzy skrzynki piwa, dwie zgubili zaraz po wybiegnięciu ze sklepu.

Do napadu doszło około godziny 21.00 przy ul. 1 Maja 113 w Opolu. Do sklepu wszedł zamaskowany mężczyzna, kiedy zobaczył, że w środku nie ma nikogo, dał znak pozostałym dwóm kompanom.

Mężczyźni w kominiarkach na głowach chwycili skrzynki z piwem i uciekli. W podwórzu kamienicy zgubili jednak dwie z nich. Na miejsce przyjechała firma ochroniarska i policja. Jak udało nam się ustalić, to już drugi napad na ten sklep w tym tygodniu.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
na początku to był zwykły monopolowy i nadal jest a że wzbogacili ofertę towaru o trochę spożywki a tak apropo nie masz o co się przyczepiać? to takie ważne?
G
Gość
jaki to monopolowy, to ogólnospożywczy
G
Gość
sklepik fajny, zawsze jak mnie suszy mają otwarte w dni wolne pozdrawiam właścicieli a co do napadu... to w końcu 1 maja nic dziwnego niestety :/ wiadomo o co chodzi...
~opolanin~
jakie miasto taki napad....
I
Irena
Nie wiem jak to jest naprawdę z tym ubezpieczeniem towaru w sklepie / czy także od kradzieży/ ale wiem jedno, że aby dostać odszkodowanie to muszą być na to odpowiednie dokumenty potwierdzające np kradzież. Stąd też wzywanie policji. Żaden zakład ubezpieczeniowy nie wypłaci odszkodowania jeśli nie będzie miał dokumentów i rozpoznania sprawy. A to trwa i są korowody dlatego kierownikowi sklepu wygodniej jest obciążyć sprzedawczynie kwotą za skradziony towar.
G
Gość
Towar jest ubezpieczony, tak jak ktoś zbije skrzynkę piwa, nie płaci ani klient, ani ekspedientka. No a jak już zgłoszone na psy, to tym bardziej nie pokrywają kosztów sprzedawczynie.
~ktoś~
Kiedyś byłem świadkiem podobnej kradzieży , chodząc po prawie pustym sklepie samoobsługowym pod koniec dnia , przyszedł klient młody chłopak, który niby też wybierał towar . Wystarczyła jednak chwila nieuwagi kasjerki muszącej pomóc koleżance i tym samym odejść od kasy ,by owy chłopak chwycił zgrzewkę piwa i dał nogę przy okrzykach kasjerki ...wracaj złodzieju .Niestety, ale kobitki muszą chyba pokrywać stratę w takim przypadku z własnej kieszeni.
Dodaj ogłoszenie