Nestro ze Starego Olesna w kategorii "przedsiębiorstwo", Agraria Claudii z Zakrzowa w kategorii "usługa", a Marcwood z Opola w kategorii "Junior Biznesu".

Cieszymy się, że doceniono naszą działalność - mówił Radosław Gliński, dyrektor PPHU Nestro ze Starego Olesna, które zajmuje się produkcją systemów do odpylania dla przemysłu drzewnego. Dyrektor Gliński dodał, że firma kierowanie się maksymą "wierz w sprawę, której służysz", przynosi efekty.

Trzynastą Galę Biznesu organizowała w hotelu w Prószkowie Izba Gospodarcza Śląsk oraz Fundacja Rozwoju Śląska i Wspierania Inicjatyw Lokalnych oraz punkt Europe Direct działający przy Opolskim Centrum Rozwoju Gospodarki.

Siegmunt Dransfeld, właściciel Agraria Claudii, firmy która prowadzi Pałac "Lucia" w Zakrzowie (nagrodzonej za usługi hotelowe) dziękował Polsce, że może tu żyć i pracować.

Odbierając nagrodę, zaintonował też "100 lat" dedykowane goszczącemu podczas sobotniej gali wicepremierowi Januszowi Piechocińskiemu. Sali nie trzeba było dwa razy zachęcać, mimo że kilknaście minut wcześniej odśpiewała już wcześniej wicepremierowi przy okazji składania życzeń z okazji jego piątkowych urodzin.

Dziennikarzom Siegmunt Dransfeld mówił, że w Polsce biznes prowadzi się trudniej niż w Niemczech, ale na efekty, jakie jego firma osiągnęła w Polsce, w kraju swojego urodzenia Dransfeld (który od 2011 roku ma polskie obywatlestwo) musiałby pracować przez jedno pokolenie. - W Polsce trzeba ludzi uczyć pozytywnego myślenia - mówił.

Claudius Badura, prezes IG "Śląsk" podkreślał, że choć firmy zrzeszone w izbie odczuwają też spowolnienie gospodarcze, to osiągają też sukcesy. - Po to także jest izba, zeby wzajemnie sobie pomagać i czerpać inspiracje - mówił. 

Zobacz wideo »

 

Arnold Czech, prezes Fundacji przypomniał o emigracji zarobkowej, z którą Opolszczyzna boryka się od 20-30 lat. - Obecnie przygotowywane działania mogą być spóźnione o jedną genreację - mówił. - Przedsiębiorcy muszą szukać rozwiązania tego problemu i jak na razie są w tych działaniach osamotnieni - oceniał i podpowiadał, że być może rozwiązaniem jest zaoferowanie miejsc pracy ludziom ze Wschodu.

Wicepremier Janusz Piechociński w swoim wystąpieniu na temat gospodarki chwalił ducha przedsiębiorczości na Opolszczyźnie, ale zaznaczył, że ten duch wygasa w całej Polsce w młodym pokoleniu. Doceniał też znaczenie małych i średnich firm, takich jak te, które są zrzeszone w IG Śląsk. - W dzisiejszym świecie obok wielkich rekinów światowej gospodarki jest też miejsce na sumiki i okonie regionalne. Skończył się czas konkurencji poprzez walkę, a zaczął czas współpracy - oceniał. - Opolszczyzna ma we mnie wielkiego ambasadora waszego myślenia - deklarował Janusz Piechociński.

Z okazji 20-lecia istnienia IG Śląsk wyróżniła dyplomami kilkunastu przedsiębiorców, z grona tych, którzy działają w niej od początku istnienia izby.