Pałac w Lubiatowie. Czy starosta nyski zapłaci karę, bo nie remontuje zabytku?

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Wojewódzki konserwator zabytków w Opolu zamierza w tym roku nałożyć karę na starostę nyskiego, żeby zmusić go do wykonania nakazanych wcześniej napraw zabytkowego dworu. Państwowy zabytek za chwilę się zawali.

Lubiatów, to mała wioska w gminie Otmuchów na peryferiach Opolszczyzny.

Choć jest tu malowniczo i dziko, a do jeziora otmuchowskiego tylko kilka kilometrów, turyści zaglądają tu rzadko.

W niewielkiej wiosce najciekawszym zabytkiem jest renesansowy pałacyk, a właściwie jego ruina, która po zimie może się całkowicie zawalić.

Pałacyk w Lubiatowie jest od 1964 roku wpisany do rejestru zabytków

Był kontrolowany przez państwowe służby konserwatorskie, które wydały zalecenia dotyczące odpowiedniego zabezpieczenia budynku, między innymi poprzez likwidację dziko rosnącej roślinności, uszczelnienie pokrycia dachowego, zabezpieczenie ścian oraz nadproży otworów okiennych i drzwiowych, a także podstemplowanie uszkodzonych stropów.

Problem w tym, że właścicielem obiektu jest … skarb państwa, tu reprezentowany przez starostę nyskiego. I to on powinien te zalecenia wykonać.

- Nie dostałem żadnej decyzji konserwatora – komentuje Andrzej Kruczkiewicz, starosta od 2018 roku. – Ja jestem administratorem obiektu, ale nie wyobrażam sobie żeby z budżetu powiatu wydać 2 czy 3 miliony złotych na prace zabezpieczeniowe, kosztem wydatków powiatu na szpitale, drogi czy szkoły. Radni powiatowi nigdy się na to nie zgodzą. Jeśli ktoś, wojewoda czy wojewódzki konserwator zabytków, przekaże pieniądze na to zadanie, to prace zostaną wykonane. Na razie staramy się co rok odkrzaczyć i posprzątać ten teren.

- W 2021 roku będą prowadzone dalsze działania zmierzające do uratowania zabytku, włącznie z nałożeniem sankcji pieniężnej za naruszenie obowiązków, związanych z opieką nad zabytkami – informuje Elżbieta Molak wojewódzki konserwator zabytków w Opolu.

- Jeśli dostanę karę, będę się od niej odwoływać – odpowiada starosta Andrzej Kruczkiewicz.

Pałac w Lubiatowie zbudowano ok. 1600 roku, ale w połowie XIX wieku został przebudowany.

Otaczają go zabudowania gospodarcze, w tym malowniczy spichlerz z 1725 roku. Obiekt przetrwał ostatnią wojnę bez żadnych strat. Front nawet nie dotarł do wioski.

Ostatnia właścicielka Katarzyna Getmann opuściła posiadłość, na którą składają się też rozległe zabudowania gospodarcze o zabytkowym charakterze.

W 1964 roku zabytek wpisano do rejestru Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Wtedy gospodarzył w nim miejscowy PGR, a obiekt był w dobrym stanie technicznym. Potem, przez krótki czas budynkiem zarządzało PTTK.

Od 1980 roku nie jest użytkowany, ale należy ciągle do skarbu państwa i jest zarządzany przez starostę nyskiego. Jeszcze w poprzednich kadencjach starosta kilkakrotnie próbował go sprzedać za symboliczną złotówkę, ale chętnych nie było.

Starosta nie zadbał nawet o właściwe zabezpieczenie rujnującego się budynku. Do środka można wejść, są tam nawet ślady obecności ludzi, na których może się zawalić ściana czy dziurawy dach.

Domowe syropy

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Igma

Oj niedobrze.

Dowie się Pani Violetta.

Będą problemy

Dodaj ogłoszenie