PlusLiga. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle o krok od złota! Wygrała drugi mecz finałowy z ONICO Warszawa

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
ONICO - ZAKSA (2. mecz finałowy PlusLigi) Sylwia Dąbrowa
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała na wyjeździe ONICO Warszawa 3:0 w drugim meczu finałowym PlusLigi. Od zdobycia złotego medalu dzieli już ją tylko jedno zwycięstwo.

Wygrana w tak przekonującym stylu powinna usunąć nieco w cień wciąż pamiętne wydarzenia, do jakich doszło pomiędzy pierwszym a drugim starciem o mistrzostwo. Na inaugurację ZAKSA wygrała u siebie 3:2. Ale w na tyle kontrowersyjnych okolicznościach, że klub z Warszawy złożył wniosek o weryfikację wyniku końcowego, a także zawieszenie do końca sezonu atakującego ZAKSY Łukasza Kaczmarka za zbyt agresywne zachowanie w kierunku arbitra (uderzenie pięściami w słupek sędziowski). Ani jeden, ani drugi postulat nie został jednak do momentu finałowego starcia rozpatrzony przez zarząd Polskiej Ligi Siatkówki SA pozytywnie.

Nie mogąc pogodzić się z takimi rozstrzygnięciami, włodarze ONICO oddali nawet sprawę do kancelarii prawnej. Sami zawodnicy obu drużyn w Hali Torwar skupili się jednak już na czysto sportowej rywalizacji.

Już na początku drugiej potyczki o złoto zaskoczył wielu trener ZAKSY Andrea Gardini. W wyjściowym składzie klubu z Kędzierzyna-Koźla na pozycji przyjmującego pojawił się bowiem Rafał Szymura, zastępując Aleksandra Śliwkę. Lecz bohaterem pierwszego seta został inny z przyjmujących kędzierzynian, Belg Sam Deroo.

Choć finałowej rywalizacji nie rozpoczął on z wysokiego „C”, podczas spotkania w Warszawie był już dobrze dysponowany i miał na zespół równie duży wpływ co w półfinałowych zmaganiach z Wartą Zawiercie. Głównie za jego sprawą, ZAKSA była w stanie odskoczyć w inauguracyjnej odsłonie na 20:15.

Dzięki podjęciu ryzyka w polu zagrywki, warszawianie zdołali doprowadzić do remisu 21:21, ale w końcówce mniej błędów popełnili kędzierzynianie i to oni triumfowali 25:22.

Druga partia, choć rozpoczęła się od zdobycia czterech z rzędu punktów przez ONICO, w ostatecznym rozrachunku była najbardziej wyrównana. Goście jednak lepiej w niej serwowali. Popisali się aż pięcioma asami, co pozwoliło im prowadzić 24:21. Heroicznie walczący gospodarze doprowadzili do remisu 24:24, ale ostatnie dwie akcje znów wygrała ZAKSA.

Ten fakt wyraźnie dodatkowo uskrzydlił kędzierzyńską drużynę. Jej liderem w trzecim secie stał się Kaczmarek, który zdobył tylko w nim aż osiem punktów, przy 80-procentowej skuteczności w ataku. Generalnie gra przyjezdnych była bardziej urozmaicona niż zespołu z Warszawy, który bazował niemal wyłącznie na formie swojego atakującego Macieja Muzaja. Na dłuższą metę to nie zdało egzaminu, stąd też kędzierzynianie pewnie postawili kropkę nad „i”.

Jeżeli w sobotę po raz trzeci ograją ONICO, będą na własnym terenie świętować wywalczenie ósmego w historii mistrzostwa Polski. Początek tego meczu w Hali Azoty o godz. 17.30.

ONICO Warszawa - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (22:25, 24:26, 22:25)
ONICO: Brizard, Penczew, Wrona, Muzaj, Łukasik, Vigrass, Wojtaszek (libero) oraz Janikowski, Vernon-Evans, Nowakowski.
ZAKSA: Toniutti, Deroo, Wiśniewski, Kaczmarek, Szymura, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Koppers.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Brawo ZAKSA. Tylko tak udowodnicie słoikom kto jest mistrzem!

Dodaj ogłoszenie