Pociągi do Kłodzka przez Nysę i Kędzierzyn-Koźle nie pojadą?

Sławomir DragułaZaktualizowano 
Planowane są remonty linii Opole - Nysa i Opole - Kluczbork
Planowane są remonty linii Opole - Nysa i Opole - Kluczbork archiwum
Nie będzie połączenia kolejowego z Gliwic przez Kędzierzyn-Koźle i Nysę do Kłodzka. Przynajmniej na razie. W ubiegłym tygodniu o dojściu do porozumienia w tej sprawie informował Komitet Obrony Dolnośląskich Linii Kolejowych.

Stało się to po konferencji zorganizowanej w Prudniku. Wcześniej komitet zebrał ponad tysiąc podpisów pod petycją w sprawie pociągu, który miał kursować na tej linii.

- Nie wiem skąd takie informacje, ale takiego połączenia w nowym rozkładzie jazdy na pewno nie będzie - mówi Szymon Ogłaza, członek zarządu województwa opolskiego. - Rozmowy o tym z województwem dolnośląskim toczyły się, ale nie ma jeszcze wiążących uzgodnień ani finansowania kursów. Powiem szczerze, że na razie skupiamy się na innych tematach.

To między innymi planowane remonty linii Opole - Nysa i Opole - Kluczbork. Prace na tej pierwszej być może ruszą w 2017 roku.

Województwo opolskie lobbuje też za remontem torów na trasie Opole - Kędzierzyn-Koźle. To po niej będą jeździć nowoczesne impulsy kupione przez zarząd województwa.

Dwa kolejne takie składy odebrano w czwartek w fabryce Newagu Nowym Sączu. Na Opolszczyznę przyjadą w przyszłym tygodniu.

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Materiał oryginalny: Pociągi do Kłodzka przez Nysę i Kędzierzyn-Koźle nie pojadą? - Nowa Trybuna Opolska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 39

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
e
enter

No i co? Nowy rozkład i pociągów nie ma z prostej przyczyny 95% trasy to opolskie, a opolskie nie chce płacić. Opolskiemu te rubieże są potrzebne tylko do istnienia i statystyk , a to, że dają się tak ru...ać bez mydła jest niewytłumaczalne. Opole wydym...ło na klinikę Nysę i jeszcze nie ma wniosku do rządu o opuszczeniu opolskiego- bardzo dziwne.

zgłoś
N
NS2

Jedyna nadzieja na powrót pociągów między Nysą a Kamieńcem Ząbk. to likwidacja tej administracyjnej opolskiej pokraki. Powiat nyski zostanie włączony do dolnośląskiego i ich przewoźnik (KD) z urzędu będzie musiał do Nysy dojeżdżać. To akurat nie będzie trudne bo zamiast do Kłodzka i Kudowy (ze zmianą kierunku jazdy) szynobusy z Legnicy pojadą prościutko do Nysy.

zgłoś
g
gość

Wybijcie sobie z głowy jakieś pociągi 90% długości trasy to opolskie tylko ostatnie 4 km to dolnośląskie. Jeżeli myślicie, że opolskie beneficjent janosikowego cokolwiek sfinansuje to jesteście w błędzie. Z Kamieńcem jest dokładnie tak samo jak z Jelczem-Laskowicami - dalej za miedzę żaden skład osobowy nie pojedzie.

zgłoś
G
Gość
W dniu 18.08.2016 o 18:46, do rew napisał:

Związek braku sygnału tv z województwem jest taki, że w latach 2000 zarżnięto telewizję regionalną tzw. 5 na rzecz kilku nowych wojewódzkich telewizyjek po to aby np. w Opolu utworzyć takową. Widzę, że należy odświeżyć Ci pamięć, wtedy pół opolskiego należało pod Wrocław, który miał nawet tak jak w dzisiejszych innych byłych miastach wojewódzkich w Opolu korespondenta. Wtedy we wrocławskim programie regionalnym stale gościły tematy właśnie z tych ościennych powiatów, i widzowie mogli coś o sobie obejrzeć w telewizorze. Po tej tzw. reformie tak naprawdę inspirowanej przez Opole przegnano wrocławskich reporterów i zrobiono sobie telewizję , niejakie "studio pod bukiem" znalazło dach nad głową, oczywiście kosztem mieszkańców zachodniego pasa województwa dlaczego? A dlatego, że Opole nie miało żadnego sensownego własnego nadajnika, był okres kiedy z fatalnego obiektu w Chrzelicach coś kombinowano na k.10 z marnym skutkiem - w zasadzie wyprawa opolskiej telewizji do Nysy była z definicji bezsensowna, bo to co nakręcili nikt w Nysie nie obejrzał.   Ambicje spowodowały to, że istnieje szeroki pas, gdzie mieszkańcy w zasadzie nie mają żadnych informacji o sobie.Tak naprawdę gdyby przeprowadzić eksperyment w postaci wyłączenia Chrzelic okazałoby się, że na znaczącej części opolskiego jest sygnał ze Ślęży, na górkach pod Nysą jest sygnał z Czarnej Góry, a na pozostałym obszarze z Katowic.Związek jest taki, że ustawodawca nowelizując prawo określił terytorialnie obszary oddziaływania nie regionalnych, ale wojewódzkich telewizyjek i w praktyce te obszary są inne niż granice województw.

no i co ma to wspolnego z tematem forum.

u nas moge zalezy od ustawienia anteny kiernkowej to ogladac 

tv opole 

tv wroclaw,

tv katowice z bytkowa

tv katowice z wreczycy

tv poznan z kalisz mikstad

tv lodz tez z kalisz mikstad

zgłoś
g
gość

Z punktu widzenia opolskiego przewoźnika którym są PR wszystko wygląda inaczej niż z punktu widzenia komercyjnych przewoźników w sąsiednich regionach. Przykłady : przejęte i zapuszczone linie Wrocław-Trzebnica i Wałbrzych-Kłodzko pod inną kuratelą lepiej się mają, tak samo Legnica-Kłodzko - tory te same tyle , że jeden przewoźnik tam jeździ i ludzie mają pociąg, a inny latami narzekał jak to jest źle.

zgłoś
b
były m. opolskiego

Opolskie i Lubuskie są po prostu mniejsze od Podlaskiego i Lubelskiego- ponadto w wersji 12 nie ma warmińsko-mazurskiego. Jak napisał poprzednik -opolskie równie dobrze bierze kasę z janosikowego. Owszem minęły dziesięciolecia, ale od ostatniej spiep.....nej reformy też minęły i czas to zweryfikować- przypomnę założenia wstępne były 12 województw i 100 powiatów i tylko wskutek głupoty i pod naciskiem biurokracji, która nadal chce żerować z tych liczb zrobiły się 16 i 360 !!! Czyli pozwolono aby powstawały powiaty mające po 3 gminy i województwa mające po 10m takich powiatów.  Przecież tak naprawdę opolskie to powinny być 4 powiaty.

zgłoś
r
rew
W dniu 21.08.2016 o 17:49, gość napisał:

Widzę, że dalej brniesz - linia Brzeg- Nysa jest w dużo lepszym stanie niż Opole -Nysa, a o atrakcyjności połączenia świadczy skąd dokąd skład jedzie , w przypadku tej akurat linii najbardziej logicznym połączeniem jest Wrocław-Brzeg- Nysa-Głuchołazy, ale powiedzmy czyjeś ambicje nigdy na to nie pozwalały,  czego przykładem było w przeszłości forsowanie projektu Opole-Jesenik ze zmianą kierunku jazdy w Nysie - oczywiście zakończyło się to totalną klapą. Liczba 12 wynika właśnie z kryteriów ekonomicznych- taka została ustalona jako kompromis w latach 40-tych - dlaczego- optymalną liczbę byłoby 8 jednak rozmieszczenie wielkich miast na mapie jest takie jakie jest i przy 12 wychodzą w miarę równomierne obszary i brane są pod uwagę też takie kwestie, że np. ciężko byłoby dokoptować Katowice pod Wrocław, a Łódź pod Warszawę.  Opolskie Lubuskie w tej chwili mają w porywach po 800 tysięcy mieszkańców to jest tyle co Wrocław z 2 sąsiednimi powiatami - więc po prostu nie zasługują dłużej aby tworzyć tak małe województwa- to są te kwestie ekonomiczne o których piszesz, jeżeli weźmiemy je pod uwagę, to w opolskim jest najwyższy wskaźnik administratora na km2 i najwyższy wskaźnik administratora na mieszkańca.  Wszystkie 4 województwa wykrojone nadmiarowo z projektu 12 to są najsłabsze i najmniejsze jednostki administracyjne w dodatku zasilane janosikowym i to jest mit, że to dotyczy tylko ściany wschodniej.

OK, wytłumacz mi w czym stan linii Brzeg-Nysa jest lepszy, ale z punktu widzenia przewoźnika i pasażera, a nie mało istotnych szczegółów technicznych.

Atrakcyjność połączenia - zgadzam się, że relacja Nysa-Brzeg-Wrocław jest atrakcyjna dla pasażerów. Niestety niska prędkość tą atrakcyjność obniża, podobnie jak na Nysa-Opole. Gdy się obie linie wyremontują, to pewnie na obu będzie więcej połączeń. I tak jest lepiej niż w dolnośląskim, bo tam na zapuszczonych liniach nic nie jeździ o czym już pisałem.

Dlaczego uważasz, że akurat w latach 40 najlepiej wiedziano ile ma być województw? Przecież od tego czasu minęły dziesięciolecia. Polska się wyraźnie zmieniła. Wolałbym się opierać na bardziej aktualnych analizach, niż powojenne komunistyczne wymysły.

Wytłumacz mi, w czym jest gorsze opolskie lub lubuskie od podlaskiego, warmińsko-mazurskiego i podkarpackiego? Tam też stolicami są niezbyt duże miasta, przemysłu mało, mała gęstość zaludnienia. Spokojnie Podkarpacie mogło by być zarządzanie z Krakowa, a Podlasie z Warszawy. Być może było by taniej, a podobno tak Ci na tym zależy. Niestety ambicje lokalne nie pozwoliły na to, więc wymyślili plan 12 województw. A skoro tak, to i Opole się załapało.

OK, zlikwidujmy opolskie, ale też podlaskie, podkarpackie i inne maluchy. Zostanie 4 czy 6 silnych regionów, niektóre duże miasta będą musiały się pogodzić z utratą wojewódzkości, nic im to nie zaszkodzi.

zgłoś
g
gość

Widzę, że dalej brniesz - linia Brzeg- Nysa jest w dużo lepszym stanie niż Opole -Nysa, a o atrakcyjności połączenia świadczy skąd dokąd skład jedzie , w przypadku tej akurat linii najbardziej logicznym połączeniem jest Wrocław-Brzeg- Nysa-Głuchołazy, ale powiedzmy czyjeś ambicje nigdy na to nie pozwalały,  czego przykładem było w przeszłości forsowanie projektu Opole-Jesenik ze zmianą kierunku jazdy w Nysie - oczywiście zakończyło się to totalną klapą. Liczba 12 wynika właśnie z kryteriów ekonomicznych- taka została ustalona jako kompromis w latach 40-tych - dlaczego- optymalną liczbę byłoby 8 jednak rozmieszczenie wielkich miast na mapie jest takie jakie jest i przy 12 wychodzą w miarę równomierne obszary i brane są pod uwagę też takie kwestie, że np. ciężko byłoby dokoptować Katowice pod Wrocław, a Łódź pod Warszawę.  Opolskie Lubuskie w tej chwili mają w porywach po 800 tysięcy mieszkańców to jest tyle co Wrocław z 2 sąsiednimi powiatami - więc po prostu nie zasługują dłużej aby tworzyć tak małe województwa- to są te kwestie ekonomiczne o których piszesz, jeżeli weźmiemy je pod uwagę, to w opolskim jest najwyższy wskaźnik administratora na km2 i najwyższy wskaźnik administratora na mieszkańca.  Wszystkie 4 województwa wykrojone nadmiarowo z projektu 12 to są najsłabsze i najmniejsze jednostki administracyjne w dodatku zasilane janosikowym i to jest mit, że to dotyczy tylko ściany wschodniej.

zgłoś
r
rew
W dniu 20.08.2016 o 19:03, gość napisał:

Widzę, że rew to znawca technologii kolejowej i nie jest w stanie odróżnić eleganckiego toru bezstykowego pomiędzy Nysą a Starym Grodkowem i Grodkowem a Brzegiem - na tel linii mamy praktycznie tylko 5 toru stykowego, w odróżnieniu od linii Nysa-Opole która jest rozj...na na całej długości - specjalisto. PS - liczba województw 12 jest liczbą historyczną - tyle właśnie ich było ustalonych po wojnie , dopiero potem wymyślono 17, potem 49 a potem 16- to odnośnie twierdzeń że coś jest z księżyca , wystarczy spojrzeć na mapę- regionów jest 8 , dużych miast 12.

Stykowy, czy bezstykowy, prędkość ta sama. Co pasażera obchodzi, jaka jest technologia wykonania toru? Co to obchodzi przewoźnika? Przewoźnika obchodzi maksymalna prędkość, bo od niej zależy atrakcyjność połączenia. I na tej linii i na tamtej prędkość jest równie niska.

Co z tego, że po wojnie było 12 województw? Równie dobrze można mówić, że w średniowieczu było Księstwo Opolskie więc teraz powinno być województwo. Bzdurne myślenie :D

Liczba województw powinna być określona na podstawie kryteriów ekonomicznych, a nie historycznych. Kryteriami ekonomicznymi nie jest zaspakajanie lokalnych ambicji (województwa podlaskie, warmińsko-mazurskie i inne takie). Gdy się zaczyna zaspokajać lokalne ambicje, to i Opole zażądało tego i dostało. Trzeba być konsekwentnym.

Liczba województw nie powinna też zależeć od ilości dużych miast, bo to znowu zaspokajanie ambicji. Co z tego, że jakieś miasto nie będzie wojewódzkie? Podobno nic, a skoro nic, to zróbmy 4 czy 6 województw i po sprawie. Niestety politycy wymyślili wzięte z księżyca 12 i potem było jak było.

zgłoś
e
enter

Prędzej czy później zmusimy Państwa z urzędu wojewódzkiego w Opolu do poszukania uczciwej pracy w komercji. Nie rozumiem skąd te niepokoje - na ludzi z takimi kwalifikacjami i po tylu konkursach po prostu komercja nie może się doczekać.

zgłoś
g
gość

Widzę, że rew to znawca technologii kolejowej i nie jest w stanie odróżnić eleganckiego toru bezstykowego pomiędzy Nysą a Starym Grodkowem i Grodkowem a Brzegiem - na tel linii mamy praktycznie tylko 5 toru stykowego, w odróżnieniu od linii Nysa-Opole która jest rozj...na na całej długości - specjalisto. 

PS - liczba województw 12 jest liczbą historyczną - tyle właśnie ich było ustalonych po wojnie , dopiero potem wymyślono 17, potem 49 a potem 16- to odnośnie twierdzeń że coś jest z księżyca , wystarczy spojrzeć na mapę- regionów jest 8 , dużych miast 12.

zgłoś
r
rew
W dniu 19.08.2016 o 10:42, gość napisał:

Brzeg- Nysa ma o wiele lepsze parametry niż Opole -Nysa i ma mniej połączeń, no i jeszcze jakiś deb*** zlikwidował mijankę w Grodkowie. Nie tłumacz liczby spraw, mieszkańców - zabawa w województwo jest kosztowna ze względu na gmachy i biurokrację w tym sejmik. Jakoś po utworzeniu dolnoślaskiego urząd wojewódzki we Wrocławiu przejmując sprawy z 3 likwidowanych nie uległ powiększeniu, powiem więcej, dla mieszkańców byłych wojewódzkich miast nic się nie zmieniło - pozostawiono im okienka gdzie mogą wyrobić paszport.  O utworzeniu opolskiego i lubuskiego na próbę jest mnóstwo wypowiedzi, tak samo jak o weryfikacji tej reformy - już nie wspomnę w jakich okolicznościach ustalano w Sejmie czy ktoś będzie czy nie województwem.  Mówienie, że skończysz jak ktoś jest demagogią - bo tego po prostu nie wiesz , na pewno nie skończy gorzej niż w opolskim,  ale najpierw należy spróbować aby potem móc coś oceniać.  Granica administracyjna województwa  wbrew temu co twierdzisz utrudnia wiele spraw w tym też migrację. Dlatego, że ustawowo komunikacja jest organizowana w obrębie województw, komunikacja międzywojewódzka jest mocno upośledzona - np. praktycznie nie istnieje komunikacja między Grodkowem a Strzelinem, Ziębicami, pomiędzy Nysą a powiatem ząbkowickim .....to są fakty empiryczne. Ponadto taka granica administracyjna to również granica w finansowaniu służby zdrowia i są sytuację kiedy ktoś z jednego regionu musi udawać kogoś z drugiego aby załapać się np do specjalistycznego szpitala.  Wszędzie tam gdzie są sprawy za które odpowiada lub finansuje województwo na styku granicy z innym pojawiają się problemy wzajemnych rozliczeń które skutkują problemami dla zwykłych ludzi.  W świetle prawa np. wprowadzany bilet aglomeracyjny współfinansowany przez województwo będzie niedostępny dla mieszkańców Brzegu - bo nie należą do tego województwa i nie wnoszą żadnego wkładu.  Tak się sprawy mają - to że nie ma połączeń Nysa-Kłodzo też wynika ze wzajemnych rozliczeń , a prawda jest brutalna Wrocław dopłaca do opolskiego za ostatnie 4 km od Lipek do Brzegu- choć to nie jest dolnoślaskie i oczekiwał tego samego w drugą stronę tj. aby opolskie zapłaciło za ostatnie 4 km trasy Doboszowice- Kamieniec. Naprawdę nie wiem ile jeszcze potrwa to rżnięcie głupa, ale kiedyś ktoś się tam wk...wi i skróci kilka składów do Oławy aby dać czas na przemyślenia - w zasadzie to wydaje się kwestią czasu.

Brzeg-Nysa ma lepsze parametry niż Nysa-Opole? A skąd. Obie linie to w większości odcinki 50km/h.

Piszesz o urzędzie wojewódzkim. A marszałkowski? To tam jest najwięcej urzędników i co roku coraz więcej. Sprawdź sobie statystyki. Nie ma cudów, gdyby się dało tą samą liczbą osób obrobić więcej spraw, to by było w Polsce jedno województwo i jeden urząd. Sam chyba nie wierzysz, w to co piszesz.

Co do okoliczności uchwalania reformy województw - zgoda. Skandaliczne było to, że ktoś wymyślił wziętą z księżyca liczbę 12 nie popartą żadnymi analizami ani argumentami. W związku z tym słusznie kilka miast zbuntowało i mamy 16. Co innego, gdyby zrobić 4 czy 6 województw. Wtedy miasta wielkości Opola czy Zielonej Góry nie miały by szans na skuteczne protesty.

Śmieszne jest to, że widzisz jakieś problemy, ale lekarstwem na nie jest likwidacja województwa, a nie likwidacja problemów :D W dolnośląskim jest wiele miasteczek, które też nie mają komunikacji między sobą mimo bycia w tym samym województwie. Ale tego nie widzisz, bo to przeczyło by Twojej tezie, że to "opolskie jest winne".

Po raz kolejny straszysz skróceniem pociągów. Daj już spokój, nikt oprócz Ciebie się nie boi. Czy w interesie Wrocławia jest, żeby mniej ludzi do Wroc przyjeżdżało (do szkół, do sklepów, do knajp, do pracy)? A może w interesie jest, żeby ludzie zamiast pociągiem przyjechali autami i jeszcze bardziej zakorkowali miasto? Weź pomyśl chwilę, czy naprawdę im się to opłaca :) Na szczęście Wrocławiem rządzą mądrzejsi ludzie niż Ty i dobrze wiedzą, że nie warto obcinać połączeń.

Problem jest inny, niechęć do współpracy. Niemieckie landy nie mają takich problemów na swoich granicach. My też możemy to rozwiązać, zamiast kolejny raz robić reformę. Zawsze gdzieś będzie granica, jak nie tu, to tam.

zgłoś
g
gość
W dniu 19.08.2016 o 10:02, rew napisał:

OK, wreszcie jakieś sensowne argumenty :) Przyznam, że nie mam dużej wiedzy na temat TV, bo nie oglądam jej od jakiś 15 lat. Teraz rozumiem w czym problem.Jak go rozwiązać nie wiem, jak dla mnie to w ogóle mogą te wszystkie nadajniki wyłączyć, nie potrzebuję ich :) Z tego co widzę w Opolu jednak anteny są skierowane na Chrzelice, więc chyba ten nadajnik jest jednak potrzebny. Nikt nie broni Ci jednak korzystać ze Ślęży, fale przez granicę województwa przechodzą. Zmniejszamy liczbę województw, ale pytanie czy liczba urzędowych spraw do załatwienia przez to spadnie? Przecież liczba ludności, gmin, powiatów do obsłużenia pozostanie niezmieniona. Myśląc w ten sposób może zrobić 1 województwo i wtedy będzie najtaniej?Ja byłem zwolennikiem 4 lub 6 mocnych województw. Ale jak politycy wymyślili 12 z takimi "regionami" jak podkarpackie czy podlaskie, to naturalnym było, że i opolskie powstanie.Jeśli "większość chce połączenia Wrocław-Nysa" to należy je polepszyć, głośno domagajcie się tego. Niestety linia Nysa-Brzeg ma słabe parametry i bez remontu trudno osiągnąć dobry czas przejazdu (w dolnośląskim była by taka sama sytuacja co udowodniłem). Nie narzekaj więc, bo skończysz w dolnośląskim jak pasażerowie z Karpacza lub Lądka Zdroju.Nie wciskaj kitu, że Opole blokuje połączenia. Z opolskiego jest mnóstwo połączeń Brzegu z Wrocławiem, Strzelec z Gliwicami, opolskie walczyło o połączenia Fosowskiego z Lublińcem i Częstochową. Opolskie wydłuża połączenia z Zawadzkiego do Kielczy, a do Tarnowskich Gór pociągi nie dojadą, bo znowu śląskie blokuje.Opolskie było utworzone na próbę? Pierwsze słyszę :D Nie robi się poważnej reformy "na próbę". To za dużo kosztuje.Skala migracji? Zgoda, duże miasto przyciąga bardziej, niż mniejsze. Ale przecież granica województwa tej migracji nie utrudnia. Możesz we Wroc się uczyć i pracować.

Brzeg- Nysa ma o wiele lepsze parametry niż Opole -Nysa i ma mniej połączeń, no i jeszcze jakiś deb*** zlikwidował mijankę w Grodkowie. Nie tłumacz liczby spraw, mieszkańców - zabawa w województwo jest kosztowna ze względu na gmachy i biurokrację w tym sejmik. Jakoś po utworzeniu dolnoślaskiego urząd wojewódzki we Wrocławiu przejmując sprawy z 3 likwidowanych nie uległ powiększeniu, powiem więcej, dla mieszkańców byłych wojewódzkich miast nic się nie zmieniło - pozostawiono im okienka gdzie mogą wyrobić paszport.  O utworzeniu opolskiego i lubuskiego na próbę jest mnóstwo wypowiedzi, tak samo jak o weryfikacji tej reformy - już nie wspomnę w jakich okolicznościach ustalano w Sejmie czy ktoś będzie czy nie województwem.  Mówienie, że skończysz jak ktoś jest demagogią - bo tego po prostu nie wiesz , na pewno nie skończy gorzej niż w opolskim,  ale najpierw należy spróbować aby potem móc coś oceniać.  Granica administracyjna województwa  wbrew temu co twierdzisz utrudnia wiele spraw w tym też migrację. Dlatego, że ustawowo komunikacja jest organizowana w obrębie województw, komunikacja międzywojewódzka jest mocno upośledzona - np. praktycznie nie istnieje komunikacja między Grodkowem a Strzelinem, Ziębicami, pomiędzy Nysą a powiatem ząbkowickim .....to są fakty empiryczne. Ponadto taka granica administracyjna to również granica w finansowaniu służby zdrowia i są sytuację kiedy ktoś z jednego regionu musi udawać kogoś z drugiego aby załapać się np do specjalistycznego szpitala.  Wszędzie tam gdzie są sprawy za które odpowiada lub finansuje województwo na styku granicy z innym pojawiają się problemy wzajemnych rozliczeń które skutkują problemami dla zwykłych ludzi.  W świetle prawa np. wprowadzany bilet aglomeracyjny współfinansowany przez województwo będzie niedostępny dla mieszkańców Brzegu - bo nie należą do tego województwa i nie wnoszą żadnego wkładu.  Tak się sprawy mają - to że nie ma połączeń Nysa-Kłodzo też wynika ze wzajemnych rozliczeń , a prawda jest brutalna Wrocław dopłaca do opolskiego za ostatnie 4 km od Lipek do Brzegu- choć to nie jest dolnoślaskie i oczekiwał tego samego w drugą stronę tj. aby opolskie zapłaciło za ostatnie 4 km trasy Doboszowice- Kamieniec. Naprawdę nie wiem ile jeszcze potrwa to rżnięcie głupa, ale kiedyś ktoś się tam wk...wi i skróci kilka składów do Oławy aby dać czas na przemyślenia - w zasadzie to wydaje się kwestią czasu.

zgłoś
r
rew
W dniu 18.08.2016 o 18:46, do rew napisał:

Związek jest taki, że ustawodawca nowelizując prawo określił terytorialnie obszary oddziaływania nie regionalnych, ale wojewódzkich telewizyjek i w praktyce te obszary są inne niż granice województw.

OK, wreszcie jakieś sensowne argumenty :) Przyznam, że nie mam dużej wiedzy na temat TV, bo nie oglądam jej od jakiś 15 lat. Teraz rozumiem w czym problem.

Jak go rozwiązać nie wiem, jak dla mnie to w ogóle mogą te wszystkie nadajniki wyłączyć, nie potrzebuję ich :) Z tego co widzę w Opolu jednak anteny są skierowane na Chrzelice, więc chyba ten nadajnik jest jednak potrzebny. Nikt nie broni Ci jednak korzystać ze Ślęży, fale przez granicę województwa przechodzą.

 

Znowu teorie z uśmieszkami- po pierwsze chcesz mi wmówić, że 12 województw będzie kosztować tyle samo co 16 ? Jeżeli zmniejszasz liczbę czegoś o 1/4 to koszty spadną to po pierwsze.

I naprawdę nie wkładaj w moje usta, że "w dolnośląskim będzie lepiej" - nigdzie nie użyłem takiego sformułowania. Będzie tak samo, a może lepiej- a to jest różnica, to, że poprawią się połączenia w jedną stronę a w inną być może się upośledzą - tak przypuszczamy . Opolskie było czymś utworzonym na próbę i po prostu nadszedł czas rozliczenia jego owoców . A w ogóle co to za trzymanie na siłę- jeśli ktoś chce iść inną drogą z kimś innym to elementarna kultura wymaga po prostu powiedzieć, że "trudno przyjmujemy do wiadomości, że gdzieś jest inne zdanie" i tyle. To co z perspektywy Opola jest fajne i z...ste z innej perspektywy wygląda zupełnie inaczej.  Nawet w kwestii owej komunikacji - a może większość chce połączenia Wrocław-Nysa nawet kosztem upośledzania Opole-Nysa tego po prostu nie wiesz.  Tak samo jak ktoś nie chce przyjąć do wiadomości jaka jest skala codziennej migracji za pracą do dolnoślaskiego i za studiowaniem do Wrocławia.  Ciekawe byłoby takie badanie socjologiczne.

Zmniejszamy liczbę województw, ale pytanie czy liczba urzędowych spraw do załatwienia przez to spadnie? Przecież liczba ludności, gmin, powiatów do obsłużenia pozostanie niezmieniona. Myśląc w ten sposób może zrobić 1 województwo i wtedy będzie najtaniej?

Ja byłem zwolennikiem 4 lub 6 mocnych województw. Ale jak politycy wymyślili 12 z takimi "regionami" jak podkarpackie czy podlaskie, to naturalnym było, że i opolskie powstanie.

Jeśli "większość chce połączenia Wrocław-Nysa" to należy je polepszyć, głośno domagajcie się tego. Niestety linia Nysa-Brzeg ma słabe parametry i bez remontu trudno osiągnąć dobry czas przejazdu (w dolnośląskim była by taka sama sytuacja co udowodniłem). Nie narzekaj więc, bo skończysz w dolnośląskim jak pasażerowie z Karpacza lub Lądka Zdroju.

Nie wciskaj kitu, że Opole blokuje połączenia. Z opolskiego jest mnóstwo połączeń Brzegu z Wrocławiem, Strzelec z Gliwicami, opolskie walczyło o połączenia Fosowskiego z Lublińcem i Częstochową. Opolskie wydłuża połączenia z Zawadzkiego do Kielczy, a do Tarnowskich Gór pociągi nie dojadą, bo znowu śląskie blokuje.

Opolskie było utworzone na próbę? Pierwsze słyszę :D Nie robi się poważnej reformy "na próbę". To za dużo kosztuje.

Skala migracji? Zgoda, duże miasto przyciąga bardziej, niż mniejsze. Ale przecież granica województwa tej migracji nie utrudnia. Możesz we Wroc się uczyć i pracować.

zgłoś
g
gość
W dniu 18.08.2016 o 18:41, rew napisał:

Pytanie czy to wystarczy. Planujesz połączenia TLK, które nie zatrzymują się w mniejszych miastach? Za TLK odpowiada spółka IC, a nie województwo opolskie. Widzę, że masz też wyuczone teorie brzesko-nyskie, że "w dolnośląskim na pewno będzie lepiej". Nie ważne, że tam też są linie bez pociągów, albo że są tam miasta, bez dobrych połączeń autobusowych. W dolnośląskim będzie lepiej a rzeczywistość jest nieważna.Czy rozumiesz, że w przypadku linii Gogolin-Krapkowice uszkodzenie mostu było bardzo kosztowne do naprawy? Kto miał za to zapłacić? Gogolin? Za takie rzeczy jest odpowiedzialna PLK, ona ma na to pieniądze. Co z tego, że powiat by się nie zgodził na likwidację? Pełno jest w Polsce linii, gdzie powiat się nie zgodził i po prostu tory rozkradli, a nasyp zarósł drzewami. Co komu po takiej linii? Rozumiem, że dla Ciebie jest ważne, że linia jest na papierze? :DStołki w Opolu mnie nie obchodzą. Jak zlikwidują 100 stołków w Opolu, to zatrudnią po 50 we Wrocławiu i 50 w  Katowicach i wyjdzie na to samo. Taka wirtualna oszczędność.

Znowu teorie z uśmieszkami- po pierwsze chcesz mi wmówić, że 12 województw będzie kosztować tyle samo co 16 ? Jeżeli zmniejszasz liczbę czegoś o 1/4 to koszty spadną to po pierwsze.

I naprawdę nie wkładaj w moje usta, że "w dolnośląskim będzie lepiej" - nigdzie nie użyłem takiego sformułowania. Będzie tak samo, a może lepiej- a to jest różnica, to, że poprawią się połączenia w jedną stronę a w inną być może się upośledzą - tak przypuszczamy . Opolskie było czymś utworzonym na próbę i po prostu nadszedł czas rozliczenia jego owoców . A w ogóle co to za trzymanie na siłę- jeśli ktoś chce iść inną drogą z kimś innym to elementarna kultura wymaga po prostu powiedzieć, że "trudno przyjmujemy do wiadomości, że gdzieś jest inne zdanie" i tyle. To co z perspektywy Opola jest fajne i z...ste z innej perspektywy wygląda zupełnie inaczej.  Nawet w kwestii owej komunikacji - a może większość chce połączenia Wrocław-Nysa nawet kosztem upośledzania Opole-Nysa tego po prostu nie wiesz.  Tak samo jak ktoś nie chce przyjąć do wiadomości jaka jest skala codziennej migracji za pracą do dolnoślaskiego i za studiowaniem do Wrocławia.  Ciekawe byłoby takie badanie socjologiczne.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3