Potężny pożar fabryki PolMag w Olszowej. Płonie 47 ton magnezu

Radosław Dimitrow
Radosław Dimitrow
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
Do pożaru doszło ok. 2.00 na terenie strefy gospodarczej w gminie Ujazd. Płonie cała fabryka.

Ogień pojawił się w odlewni magnezu, w której produkowane są m.in. lekkie obudowy i kierownice samochodowe.

Na miejsce zjechało ok. 100 strażaków, policja oraz specjaliści ds. ochrony środowiska. W chwili, gdy mundurowi pojawili się na miejscu ogień sięgał powyżej dachu.

- Użyliśmy proszku gaśniczego, jednak pożar jest tak intensywny, że na chwilę obecną nie sposób go ugasić - relacjonuje Wojciech Lisowski, komendant straży pożarnej w Strzelcach Opolskich.

Magnez spala się w temperaturze ok. 800 stopni Celsjusza, oślepiającym białym płomieniem. Nie wolno go gasić wodą. Jej użycie mogłoby doprowadzić do potężnej eksplozji.

Na chwilę obecną strażacy skupili się na zabezpieczeniu terenu. Specjalna jednostka z Kędzierzyna-Koźla monitoruje ponadto czystość powietrza w powiece strzeleckim.

Wraz ze spalaniem się tego metalu do atmosfery przedostały się ogromne ilości tlenku magnezu. To biały pył, który nie jest trujący. Jest jednak cięższy od powietrza, a to oznacza, że będzie opadać nad okolicą.

Chmura z tlenkiem magnezu może się obecnie unosić m.in. nad Księżym Lasem, Dolną i częściowo nad Strzelcami Opolskimi.

- Pył nie jest toksyczny, jednak może być bardzo uciążliwy - podkreśla Wiesław Andruszko inspektor ds. ochrony środowiska. - W związku z tym zalecamy zamykanie okien, by pył nie wchodził niepotrzebnie do mieszkań i domów.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 38

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

O
OP

Masz 100% racji.Nie wolno gdybac ale gdyby tam byli ludzie to co wtedy by powiedzieli ci pseudostrazacy.

G
Gość

TO NIE STRAZ POZARNA KTORA NIE GASI A CZEKA NA DOPALENIE TO NIE WINA STRAZAKOW A GENERALICJI.

p
pawel

Dość mam komentarz oczerniajacych strażaków, w złą stronę żale , straż dysponuje takim sprzętem jaki dostają od władz, a że nasze władze potrafią tylko podatki zbierać to takie są efekty... strażacy nie przyjechali wozem proszkowym bo go nie mają, a nie dlatego że są niedouczeni czy nieudolni...

G
Gość
W dniu 02.10.2015 o 22:03, Gość napisał:

niech jeszcze napisze gdyby tam byli uwiezieni ludzie czy tez by czekali az sie dopala...bo brak proszku do ugaszenia.

gdyby gdyby gdyby gdyby ble ble ble  nie bylo ludzi i tyle, po co te wieczne gdyby gdyby

f
fire wire

to jak stóg słomy nie ma co uratować, jest za późno szkoda środków

G
Gość

Wiesz co madralo ? Pracowalem na euromagu , ntp , i polmagu odlewni magnezu w kazdym przypadku straz pozarna sama w ramach szkolenia uczyla jak gasic pozar wywolany przez magnez a teraz przyjechali z woda i krecili sobie filmik jak hala sie pali? Bo nie bylo do czego startowac z gaszeniem? Dali fupy teraz i nie bron ich tak

A
Anonim

A jaki jest z tego fakt? Dzwoni sie do strazy z powiwdomieniem ze pali sie magnez gdzie jak bylo otwarcie hali to byly przeszkolenia ze strazy jak gasic magnez a pierwsze jednostki przyjechaly z czym? Z woda ....

A
Anonim

A jaki jest z tego fakt? Dzwoni sie do strazy z powiwdomieniem ze pali sie magnez gdzie jak bylo otwarcie hali to byly przeszkolenia ze strazy jak gasic magnez a pierwsze jednostki przyjechaly z czym? Z woda ....

G
Gość

Nie jestem strażakiem, jestem chemikiem. Całe życie pracuję w branży chemicznej i umiem rozsądnie myśleć. Choć Polmag to metalurgia a nie chemia. Zahaczył o nią tylko przez pożar, którego właściciele nie byli w stanie wyobrazić sobie, ani przewidzieć. Nie sądzę jednak, że nie mieli świadomości, iż płynny, gorący magnez w kontakcie z powietrzem ulega samozapłonowi!

 

Tak, czy siak: PROSZKU NIE BYŁO!  Żaden rozsądnie myślący nie był w stanie przewidzieć takiego pożaru. Chyba że Polmag zażyczył by sobie zabezpieczenia hali produkcyjnej ekstra i poniósł koszty tego zabezpieczenia, w formie kupna proszku, na wypadek takiej akcji, w odpowiedniej, przekalkulowanej stechiometrycznie ilości... Nie widzę takiej możliwości. Straż ma obowiązek być przygotowana na wypadek zdarzeń najczęściej występujących, stwarzających największe zagrożenie dla ludzi i środowiska. 

 

Pewnie starciliście miejsca pracy i macie żal do strażaków o tą "proszkową" bezsilność. Jednak sądzę, że żal jest niewłaściwie adresowany. Nikt mający wiedzę chemiczną rozszerzoną na poziomie szkoły średniej, nie upchnął by w jednym budynku pieców odlewniczych magnezu i magazynu kilkudziesięciu ton tego metalu. Właściciele tej fabryki to zrobili. No i pozbierali dziś żniwo takiego projektu. Nie zazdroszczę im!

G
Gość
W dniu 02.10.2015 o 21:57, Gość napisał:

Ty to chyba strazak ten od koryta.Straz nie miala srodka gasniczego,czym pokazala ze nie jest przygotowana do ochrony obiektow i ludzi.Pozar byl o drugiej a napisz kiedy przyjechalo z Kedzierzyna trzy tony proszku.Ja ci napisze ze stalo to sie po paru godzinach..Co tak dlugo trwalo.Cale naczelstwo Poskiej strazy powinno byc wypierrrrrrrrrrrdolone na zbity pysk..

niech jeszcze napisze gdyby tam byli uwiezieni ludzie czy tez by czekali az sie dopala...bo brak proszku do ugaszenia.

G
Gość
W dniu 02.10.2015 o 21:36, Gość napisał:

Strażacy przyjechali z gaśnicami proszkowymi. Z ilością niezbędną do ugaszenia wylewu z jednego wytopu. Nawet zawodowej straży pożarnej w tym województwie nie przyszło do głowy, że właściciele Polmagu mogą im zafundować 50 tonowe fajerwerki z palącego się magnezu. Nie używali wody, bo tlenek magnezu w kontakcie z wodą reaguje chemicznie z uwolnieniem gazowego wodoru, który jest gazem wybuchowym. Gdyby jej użyli, trudno przewiedzieć jaki rozmiar przybrało by to zdarzenie, bo w takich ilościach i w warunkach palącego się metalu reakcja zachodziła by gwałtownie. Na pewno znacznie większy, bo wybuchy mogłyby realnie zgrozić całej okolicy, nie tylko rozrzucić roztopiony, palący się metal, ale fala uderzeniowa wybuchu mogłaby zniszczyć inne zabudowania i zagrozić ludziom w promieniu paru kilometrów od pożaru. Dlatego pozwolili się temu dopalić pod swoim dozorem, żeby jakiemuś niedouczonemu nie przyszło do głowy polewać tego wodą, bo "może coś uratuje". Straż postąpiła profesonalnie w sytuacji braku proszku gaśniczego: nie używając wody zminimalizowała możliwe do przewidzenia skutki tego pożaru. Natomiast rozproszony tlenenek magnezu  w środowisku, opadły na grunt jest już niegroźny. Co najwyżej odkwasi troszkę okoliczną glebę w trakcie najbliższego deszczu. Jej to nie zaszkodzi!  Natomiast każdego pyłu w powietrzu należy unikać, chronić drogi oddechowe i oczy.

Ty to chyba strazak ten od koryta.Straz nie miala srodka gasniczego,czym pokazala ze nie jest przygotowana do ochrony obiektow i ludzi.Pozar byl o drugiej a napisz kiedy przyjechalo z Kedzierzyna trzy tony proszku.Ja ci napisze ze stalo to sie po paru godzinach..Co tak dlugo trwalo.Cale naczelstwo Poskiej strazy powinno byc wypierrrrrrrrrrrdolone na zbity pysk..

S
Spóldzielca

Ostanie dni pokazały, że strażacy  gasili  kilka dużych pożarów  w Polsce. Były to składowiska odpadów, to znóe magnezu itp. Nasuwa mi sie pytanie, co robi straż w  ramach prewencji i dlaczego nie prowadzi konteroli na skladowiskach  w firmach zajmującymi utylizacje.? Straz to nie tylko gazsenie pozarów to też kontrole p.poż, i profilaktyka. Dlaczego tego sie nie robi?

G
Gość
W dniu 02.10.2015 o 19:49, Anonim napisał:

Druga sprawa czy straz pozarna pomimo wezwania do pozaru hali produkcyjnej gdzie pali sie magnes przybywa od razu z wozem do gaszenia proszkowego pomimo wiedzy ze nie gasi sie tego woda? Nie!!! Gdyby inna reakcja strazy byla sadze ze ogien zostalby ugaszony gdy dopiero ten pozar sie zaczynal...

 

Strażacy przyjechali z gaśnicami proszkowymi. Z ilością niezbędną do ugaszenia wylewu z jednego wytopu. Nawet zawodowej straży pożarnej w tym województwie nie przyszło do głowy, że właściciele Polmagu mogą im zafundować 50 tonowe fajerwerki z palącego się magnezu. Nie używali wody, bo tlenek magnezu w kontakcie z wodą reaguje chemicznie z uwolnieniem gazowego wodoru, który jest gazem wybuchowym. Gdyby jej użyli, trudno przewiedzieć jaki rozmiar przybrało by to zdarzenie, bo w takich ilościach i w warunkach palącego się metalu reakcja zachodziła by gwałtownie. Na pewno znacznie większy, bo wybuchy mogłyby realnie zgrozić całej okolicy, nie tylko rozrzucić roztopiony, palący się metal, ale fala uderzeniowa wybuchu mogłaby zniszczyć inne zabudowania i zagrozić ludziom w promieniu paru kilometrów od pożaru. Dlatego pozwolili się temu dopalić pod swoim dozorem, żeby jakiemuś niedouczonemu nie przyszło do głowy polewać tego wodą, bo "może coś uratuje". Straż postąpiła profesonalnie w sytuacji braku proszku gaśniczego: nie używając wody zminimalizowała możliwe do przewidzenia skutki tego pożaru.

 

Natomiast rozproszony tlenenek magnezu  w środowisku, opadły na grunt jest już niegroźny. Co najwyżej odkwasi troszkę okoliczną glebę w trakcie najbliższego deszczu. Jej to nie zaszkodzi! 

 

Natomiast każdego pyłu w powietrzu należy unikać, chronić drogi oddechowe i oczy.

G
Gość
W dniu 02.10.2015 o 19:44, Anonim napisał:

Taka ilosc magnezu magazynuje sie jest potrzebny do produkcji czy to takie dziwne jest? Nie da sie tak w momencie z dnia na dzien sobie kupywac po to sie magazynuje zeby nie braklo do produkcji

 

 

Wg mnie magazyn magnezu powinien być w osobnym budynku.

 

A w hali produkcyjnej, ze wzgledów bezpieczeństwa, tylko porcja jednodobowa.

 

W dobie globalnego kryzysu i chińskich dumpingowych cen w elektronice, tnie się koszty jak tylko się da. Jak widać, czasami się to nie opłaca i to bardzo!

G
GH

Zaklad zakladem  WIELKA SZKODA ale wyszly braki i to zbyt powazne zawodowych strazy pozarnych.+++++braklo srodkow gasniczych i pilnowali zeby sie dopalilo a nie gasili.+++++++ wyszla slabosc i nijakosc zawodowcow...Co by sie dzialo gdyby to byly toksyczne zwiazki.Wstyd i hanba. Zarzadzajacy straza SPOWODOWALI  zagrozenie zycia dla wielu obywateli.+DLATEGO ZE STRAZACY NIE MIELI CZYM GASIC+,Szkoda tylko tych normalnych strazakow.Bo komandiry przy korytach daly d-py.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3