reklama

Samochód zderzył się z pociągiem pod Białą

Grzegorz Marcjasz
Grzegorz Marcjasz
Zaktualizowano 
Do zderzenia doszło około godz. 19.30.
Do zderzenia doszło około godz. 19.30. Archiwum
Jak nas poinformował dyżurny Komendy Wojewódzkiej w Opolu, 31-letnia kierująca mazdą uderzyła w bok pociągu technicznego, jadącego remontowaną linią Krapkowice - Prudnik.

Kobieta została zabrana do szpitala na badania.

Do zderzenia doszło około godz. 19.30 na przejeździe kolejowym, przecinającym obwodnicę Białej.

Policjanci ustalają okoliczności zdarzenia.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 21

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
pyrus
W dniu 17.11.2015 o 07:22, Gość napisał:

Pani która została poszkodowana w wypadku może teraz walczyć o bardzo duże odszkodowanie, ten przejazd nie ma znaku STOP, jest bez jakichkolwiek znaków świetlnych. Dodam że to teren budowy nie oddany jeszcze w ręce mon i pkp, a skanska pracuje tam do 15, a pociąg jechał o 19:30 , coś tu jest nie tak

Poprawka..Pani która jest sprawcą wypadku może teraz zapłacić wysokie odszkodowanie za zniszczony tabor. Krzyż św. Andrzeja zobowiązuje do zachowania ostrożności przed przejazdem na którym pociąg ma zawsze i bezwzględnie pierszeństwo

p
pyrus

w chwili kolizji pociąg  jechał 13km/h a kierująca samochodem ok,80-90 km/h. uderzyła w 17 wagon :P

 

G
Gość
W dniu 19.11.2015 o 12:19, Keson napisał:

Nie widać znaków drogowych? Ciekawe.No chyba o to chodzi, że trzeba zwalniać, a nie jechać na pałę,bo "paaaanie tu nic nie jeździ".A żebyś widział, że jeździ. Nawet przed remontem jeździło. Do Białej parę razy na rok jeździła duża drezyna kolejowa. 

Niy całkym prowda,bo baji kiedy bez lato pokoże se sam Keson ze swojym wechikułem przyszłośći ale jyno za dnia bo po ćmoku to Łon niy kursuje.

K
Keson
W dniu 18.11.2015 o 19:56, Gość napisał:

Na tej obwodnicy nic nie widac ... nasypy zaslaniaja widok na tory. W tym miejscu kazdy pojazd musalby zwolnic do 5 km na godzine azeby bylo bezpiecznie.

Nie widać znaków drogowych? Ciekawe.

No chyba o to chodzi, że trzeba zwalniać, a nie jechać na pałę,bo "paaaanie tu nic nie jeździ".

A żebyś widział, że jeździ. Nawet przed remontem jeździło. Do Białej parę razy na rok jeździła duża drezyna kolejowa.

Cały czas odsyłam do Art. 28. Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Tam jest wyraźnie napisane co należy robić podczas przekraczania przejazdów kolejowych. Przepis ten dotyczy wszystkich przejazdów, a nie tylko tych, które sobie kierowcy wybiorą.

 

Przy wypadkach z udzialem skladu kolejowego najwiecej winni sa maszynisci bo wjezdzaja z impetem przecinajac pas drogi. Dlaczego nie moga przejezdzac tuz przed droga np. 5 km/h ? zamiast 70 km ?

Przy wypadkach zna przejazdach kolejowych 99% winy zawsze leży po stronie kierowców, 0,5% leży po stronie dróżników i urządzeń samoczynnej sygnalizacji przejazdowej, drugie 0,5% leży po stronie maszynisty czy obsługi składu.

 

Każda linia kolejowa ma ustaloną maksymalną prędkość szlakową, do tego na szlaku, jeżeli istnieje taka potrzeba, stosuje się ograniczenia prędkości.

Gdybyś poczytał parę wcześniejszych wpisów to byś znalazł informację o tym, że na tej linii składy remontowe poruszają się z prędkością około 10km/h, a przed najbardziej newralgicznymi przejazdami czasami, jeżeli zajdzie taka potrzeba to nawet się zatrzymują.

 

Jeżeli pisząc o prędkości 70km/h masz na myśli tę obecnie remontowaną linię kolejową to piszesz kompletne bzdury.

Na tej linii, nawet za czasów jej świetności nigdy nie było ustalonej maksymalnej prędkości 70km/h. Z tego co wiem to maksymalnie było 50km/h i to tylko na niektórych odcinkach prowadzących przez pola.

Z czasem i tak sukcesywnie prędkość obniżano.

G
Gość

Na tej obwodnicy nic nie widac ... nasypy zaslaniaja widok na tory. W tym miejscu kazdy pojazd musalby zwolnic do 5 km na godzine azeby bylo bezpiecznie. Przy wypadkach z udzialem skladu kolejowego najwiecej winni sa maszynisci bo wjezdzaja z impetem przecinajac pas drogi. Dlaczego nie moga przejezdzac tuz przed droga np. 5 km/h ? zamiast 70 km ?

G
Gość
W dniu 18.11.2015 o 13:01, rzecznik napisał:

 Tak czy owak, wina chyba jednak po jej stronie.

Nie chyba, a raczej na pewno. Wspomniany przez Kesona Art. 28 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym wyraźnie mówi co i jak.

 

 

Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu kolejowego oraz przejeżdżając przez przejazd, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność. Przed wjechaniem na tory jest on obowiązany upewnić się, czy nie zbliża się pojazd szynowy, oraz przedsięwziąć odpowiednie środki ostrożności, zwłaszcza jeżeli wskutek mgły lub z innych powodów przejrzystość powietrza jest zmniejszona.

 

Też tam nie widzę żadnej winy obsługi pociągu.

 

Równie dobrze można by mieć pretensje do tego, że ktoś wyjeżdżając z drogi podporządkowanej nie zauważył przyczep, które ciągnął traktor przejeżdżający przez skrzyżowanie.

r
rzecznik

Warto przypomnieć, że akurat w momencie tego wypadku panowała na Opolszczyźnie taka mgła, że widoczność wynosiła kilkanaście lub nawet kilka metrów. Wiem, bo dokładnie w tym czasie musiałem jeździć po Opolu i było to karkołomne zajęcie, mimo, że w mieście jest dużo więcej świateł. Z relacji strażaków wynika, że pod Białą też było wtedy "mleko". Kierująca najwyraźniej w ogóle nie zauważyła boku pociągu, który był już na przejeździe. Tak czy owak, wina chyba jednak po jej stronie. Szczęście, że tylko mazda do kasacji.

G
Gość
W dniu 17.11.2015 o 22:38, ICE napisał:

Osoba wyznaczona do kierowania ruchem (np. sygnalista) w trakcie przejazdu pociągu powinna to robić tak długo dopóki nie zjedzie on z przejazdu. Był jednak wypadek i rola Policji i komisji w tym żeby wyjaśnić czy był sygnalista czy nie, jeśli był to z której strony itd.Tak w ogóle nawiązując do postu Marii proponowałbym oświetlenie tego typu pociągów lampkami choinkowymi - ładnie i bezpiecznie :P

A joł bych na kożdy wagun powysiołą choć po jednyj karbitce bo skund weż sztrołm na krizbaum-teuchte!

K
Kolejarz
W dniu 17.11.2015 o 22:38, ICE napisał:

Osoba wyznaczona do kierowania ruchem (np. sygnalista) w trakcie przejazdu pociągu powinna to robić tak długo dopóki nie zjedzie on z przejazdu. Był jednak wypadek i rola Policji i komisji w tym żeby wyjaśnić czy był sygnalista czy nie, jeśli był to z której strony itd.Tak w ogóle nawiązując do postu Marii proponowałbym oświetlenie tego typu pociągów lampkami choinkowymi - ładnie i bezpiecznie :P

Sygnalista w żaden sposób nie musi czekać na to aż cały skład zjedzie z przejazdu.

Inaczej by było gdyby przejazd nie był w ogóle oznakowany, a tam jest prawidłowe oznakowanie, które wyraźnie mówi, że kierowcy zbliżają się do przejazdu kolejowego.

 

Tu nie ma żadnej winy sygnalisty. Spełnił on swój obowiązek i zabezpieczył wjazd pociągu na przejazd.

 

To, że jakiś kierowca nie stosuje się do znaków drogowych i przepisów związanych z pokonywanie przejazdów kolejowych to nie wina sygnalisty.

I
ICE

Osoba wyznaczona do kierowania ruchem (np. sygnalista) w trakcie przejazdu pociągu powinna to robić tak długo dopóki nie zjedzie on z przejazdu. Był jednak wypadek i rola Policji i komisji w tym żeby wyjaśnić czy był sygnalista czy nie, jeśli był to z której strony itd.

Tak w ogóle nawiązując do postu Marii proponowałbym oświetlenie tego typu pociągów lampkami choinkowymi - ładnie i bezpiecznie :P

K
Keson
W dniu 17.11.2015 o 13:20, GOŚĆ napisał:

Bez zatrzymania się i wychylenia nie ma możliwości zauważenia pociągu, ponieważ jadąc w kierunku - do Prudnika tory zakręcają za zasłaniającą widoczność skarpą.

No to chyba jest logiczne prawda?

Wcześniej są znaki ostrzegające i informujące o tym, że zbliżamy się do przejazdu kolewjoego.

Poza tym Art. 28 Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym wyraźnie mówi:

 

Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu kolejowego oraz przejeżdżając przez przejazd, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność. Przed wjechaniem na tory jest on obowiązany upewnić się, czy nie zbliża się pojazd szynowy, oraz przedsięwziąć odpowiednie środki ostrożności, zwłaszcza jeżeli wskutek mgły lub z innych powodów przejrzystość powietrza jest zmniejszona.

 

Co to jest niezrozumiałego?

 

A żadna osoba z obsługi pociągu niestety nie zatrzymuje tam ruchu. Taka jest prawda...

Na każdym przejeździe przecinającym drogi zanim pociąg wjedzie na przejazd obsługa sprawdza czy drogą porusza się jakiś pojazd i jeżeli coś jedzie to pojazdy są zatrzymywane.

 

Drogę krajową tory przecinają na obwodnicy Prudnika, drogi wojewódzkie tory przecinają obok Steblowa, dwa razy na obwodnicy Białej oraz w Lubrzy.

Reszta to są drogi gminne i powiatowe, gdzie łącznie tory przecinają je 17 razy. Reszta to przejazdy na drogach polnych.

Na dzisiaj wszystkie przejazdy, oprócz polnych są wyremontowane i prawidłowo oznakowane. Polne przejazdy obecnie są tylko prowizorycznie naprawione, ostatecznie wykończenie ich będzie wykonywane po podbiciu i wyprofilowaniu toru.

 

Jeżeli podczas dojeżdżania do przejazdu obsługa widzi, że drogą nie porusza się żaden pojazd to co ma zatrzymywać? Powietrze?

Pociąg wjeżdża na przejazd i już. Po co obsługa ma dalej stać na przejeździe skoro przejeżdżające wagony i tak uniemożliwiają poruszanie się samochodom?

K
Keson
W dniu 17.11.2015 o 12:07, Kulawa Jolka napisał:

A kto Ci powiedział że ta kobieta jest mieszkanką okolicy?

A jakie to ma znaczenie? Przepisy są jednakowe dla wszystkich, zarówno tych miejscowych jak i przejezdnych.

 

Po drugie: Czy jechałeś tamtą drogą w obu kierunkach?

Jeżeli nie znasz i nie widziałeś to nie wypowiadaj się.

Akurat tak się składa, że bardzo często tamtędy przejeżdżam. Poza tym znam doskonale każdy przejazd na tej linii kolewjowej, łącznie z przejazdami polnymi.

Co do tego czy się znam czy nie to jeżeli chodzi o przepisy ruchu drogowego to powiem, że sięznam, a jeżeli chodzi o tematykę kolejową to może nie znam się na tym jak rasowy kolejarz ale - z racji zainteresowań - na pewno wiem więcej niż przeciętny zjadacz chleba.

 

W dniu 17.11.2015 o 12:07, Kulawa Jolka napisał:

Oczywiście masz rację że w wielu przypadkach winę ponosi kierowca ale ile razy widzimy w telewizji przypadki zaniedbania przez drogowców czy innych wykonawców prac kończących się śmiercią czy kalectwem użytkowników drogi?

Tutaj punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia. Zdarzenia spowodowane przez zaniedbania ze strony wykonawców prac są marginalne. Patrząc na to co na codzień dzieje się na drogach i na to jak jeżdżą polscy kierowcy to można powiedzieć, że 99,9% winy leży jednak po stronie kierowców.

 

W tym wypadku winę ponosi nie kierowca a wykonawcy. Tam nie ma porządnych oznakowań!
kto jeździ tą obwodnicą ten wie w jakim stanie jest przejazd ale co mają zrobić jadący tamtędy sporadycznie lub jednorazowo?

 

Bzdura.

Winę ponosi kierowca.

Już podczas budowy obwodnicy zadbnano o to by prawidłowo wykonać przejazdy kolejowe. Od początku istnienia tej obwodnicy przejazdy są wykonana jak najbardziej profesjonalnie. Nie ma na nich żadnych dziur, uszkodzeń, przejeżdża się po nich praktycznie bez najmniejszych wstrząsów, a oznakowanie jest prawidłowe.

G
GOŚĆ

Bez zatrzymania się i wychylenia nie ma możliwości zauważenia pociągu, ponieważ jadąc w kierunku - do Prudnika tory zakręcają za zasłaniającą widoczność skarpą. A żadna osoba z obsługi pociągu niestety nie zatrzymuje tam ruchu. Taka jest prawda...

I kolejny raz sprawdza się to, że dopóki ktoś nie zginie to nic się nie robi, żeby było bezpiecznie.

K
Kulawa Jolka
W dniu 17.11.2015 o 11:23, Keson napisał:

Od niemal dwóch lat wszyscy okoliczni mieszkańcy doskonale wiedzą, że jest remont tej linii i ponownie będą się tam pojawiać pociągi. Nie raz było to poruszane w mediach.Obecnie praktycznie każdy z okolicznych mieszkańców wie, że pociągi tam jeżdżą.

 

A kto Ci powiedział że ta kobieta jest mieszkanką okolicy?

Po drugie: Czy jechałeś tamtą drogą w obu kierunkach?

Jeżeli nie znasz i nie widziałeś to nie wypowiadaj się. Oczywiście masz rację że w wielu przypadkach winę ponosi kierowca ale ile razy widzimy w telewizji przypadki zaniedbania przez drogowców czy innych wykonawców prac kończących się śmiercią czy kalectwem użytkowników drogi? W tym wypadku winę ponosi nie kierowca a wykonawcy. Tam nie ma porządnych oznakowań!

Keson jeżeli mi nie wierzysz to przynajmniej poczytaj wcześniejsze wpisy, kto jeździ tą obwodnicą ten wie w jakim stanie jest przejazd ale co mają zrobić jadący tamtędy sporadycznie lub jednorazowo?

K
Keson

Od niemal dwóch lat wszyscy okoliczni mieszkańcy doskonale wiedzą, że jest remont tej linii i ponownie będą się tam pojawiać pociągi. Nie raz było to poruszane w mediach.

Obecnie praktycznie każdy z okolicznych mieszkańców wie, że pociągi tam jeżdżą.

Wszystkie przejazdy kolejowe są oznakowane. Znakami ostrzegawczymi A-10 oraz dodatkowymi serii G-1 i G-3.

Obecnie linia ta jest remontowana czyli remont się nieskończył, a tym samym nikt jeszcze ostatecznie nie dokonał końcowego odbioru prac.

 

Jak ktoś wykazuje się indolencją i ignorancją co do przepisów drogowych, ma kłopoty z dostrzeżeniem znaków drogowych i nie myśli za kierownicą to może mieć pretensje tylko do siebie.

 

Poza tym zdarzenie to nie wyglądało tak, że to pociąg wjechał w samochód na przejeździe tylko samochód wjechał w będący już na przejeździe pociąg.

 

Przed każdym newralgicznym przejazdem kolejowym obsługa pociągu remontowego zatrzymuje skład, na przejazd wychodzi dwie osoby, które zatrzymują ruch na drodze i gdy samochody już stoją to pociąg wjeżdża na przejazd.

Gdy pociąg jest już na przejeździe to obsługa wsiada do lokomotywy i jedzie dalej gdyż chyba tylko kompletny ślepiec nie widziałby przejeżdżających przez drogę wagonów kolejowych.

 

Podsumowując.

Jakim trzeba być kierowcą by nie zwracać uwagi na dobrze widoczne znaki drogowe mówiące nam, że zbliżamy się do przejazdu kolejowego i potem dodatkowo nie widzieć przejeżdżającego przez przejazd pociągu?

Jeszcze raz powtarzam, ten pociąg nie zbliżał się do przejazdu kolejowego, on juz był na przejejeździe kolejowym.

 

Samoczynnej sygnalizacji przejazdowej na tej linii nie będzie. Czy będą znaki STOP, jeszcze nie wiadomo.

 

Czytając niektóre wypowiedzi można dojśc do wniosku, że obojętnie jakie by tam oznakowanie było to i tak każdy wie lepiej.

 

Nie będzie znaków STOP - będzie źle, bo "panie nie ma znaku i nie widziałem pociągu".

Będzie znak STOP - też źle, bo "panie tu nic nie jeździ a trza się zatrzymać".

 

Jak pojawią sięznaki STOP to bardzo dobrze. Przynajmniej samochody będą jechać ostrożniej i się zatrzymywać.

Jak ktoś się nie zatrzyma to ma szansę przy okazji na mandat albo na to, że wpakuje się pod pociąg.

 

Nikomu korona z głowy nie spadnie jak będzie musiał się zatrzymać.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3