Sprawdzamy, gdzie jest najgorsze powietrze na Opolszczyźnie. Na co się narażamy oddychając? Przed wyjściem z domu warto to sprawdzić

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Stan powietrza na Opolszczyźnie systematycznie się polepsza, ale do zrobienia jest jeszcze dużo.
Stan powietrza na Opolszczyźnie systematycznie się polepsza, ale do zrobienia jest jeszcze dużo. Archiwum
Od wtorku 5 grudnia nie ma wiatru, za to utrzymuje się chłodne, wilgotne powietrze i niskie ciśnienie atmosferyczne. W taką pogodę dusimy się spalinami z domowych kotłowni. Większość z nich nadal korzysta z węgla.

Jakość powietrza można sprawdzić bez wychodzenia z domu. Państwowa sieć monitoringu powietrza utrzymuje na terenie województwa opolskiego 8 stacji pomiarowo kontrolnych, których wyniki na bieżąco można śledzić w Internecie na stronie powietrze.gios.gov.pl.

W czwartek 7 grudnia o godzinie 10 rano trzy stacje wskazywały na złą jakość powietrza, a jest to pora dnia, kiedy dymów jest jeszcze stosunkowo mało. Pod względem pyłów zawieszonych PM 10 i PM2,5 najwyższe stężenia notowano w Nysie przy ul. Rodziewiczówny. O godzinie 10 pyłu PM 2,5 było 80 mikrogramów w metrze sześciennym powietrza, przy czym dopuszczalna norma średniodobowa wynosi 25 mikrogramów. Od godzin nocnych we wtorek 5 grudnia stężenie PM 2,5 na stacji kontrolnej w Nysie nie spadło poniżej 40 mikrogramów, a w nocy dochodziło do 160 mikrogramów.

Równie wysokie jest w Nysie stężenie grubszego pyłu PM 10. Nocami dochodzi do 180 mikrogramów przy dopuszczalnym poziomie średniodobowym 50.

Dla ludzkiego zdrowia PM 2,5 to najdrobniejszy, a więc najgorszy pył. Szczególnie narażone są na niego osoby z chorym układem oddechowym np. z astmą, które mogą zareagować natychmiast.

Długotrwałe oddziaływanie powoduje jednak zaburzenia pracy serca, nowotwory płuc, gardła, kartami, miażdżyce i inne choroby.

Kędzierzyn-Koźle też ma problem

Zła jakość powietrza notowana jest w Kędzierzynie-Koźlu na stacji przy ul. Bolesława Śmiałego. Stężenie PM 2,5 utrzymuje się tam na poziomie 70–90 mikrogramów w metrze sześciennym.

Punkt pomiarowy w Krapkowicach przy ul. 3 Maja też pokazuje przekroczenia dopuszczalnego poziomu, ale w mniejszym stopniu niż w Nysie. Najgorsza była noc z środy na czwartek, kiedy jednorazowo stężenie PM 2,5 doszło do 130 mikrogramów. Wcześniej utrzymywała się w przedziale 30–70.

Dostatecznie dobre powietrze w czwartek rano notowano w Głubczycach (choć tu też ostatnio w nocy pył PM 10 przekroczył normy) i w Zdzieszowicach. W Namysłowie powietrze jest dostateczne, ale stężenie PM 10 od kilku dni przekracza normę dopuszczalną.

Umiarkowane powietrze jest w Opolu (stacja przy ul. Koszyka 21), a dobre w Brzegu. Tam jednak stacja pomiarowa sprawdza tylko poziom pyłu PM 10.

Oprócz państwowej sieci monitoringowej w Internecie można też znaleźć sieci i stacje prywatnych firm. Np. sieć Arly. Obejmuje ona więcej miejscowości, ale generalnie wyniki pokrywają się z pomiarami GIOŚ.

Problemy z zimowymi zanieczyszczeniami powietrza utrzymują się od lat, choć ogólna jakość powietrza powoli rośnie, bo spadają emisje szkodliwych związków z przemysłu. Według modelu wykonanego przez GIOŚ na podstawie danych z Opolszczyzny za rok 2021 największe problemy z pyłami zawieszonymi w województwie opolskim mają miasta Nysa i Kędzierzyn Koźle. Przekroczenia PM 10 były notowane w ciągu roku 2021 w Zdzieszowicach, Brzegu, Grodkowie, Paczkowie, Otmuchowie, Prudniku, Głuchołazach, Strzelcach Opolski, Ozimku i Oleśnie.

Problemy z normami pyłów drobniejszych PM 2,5 miało jeszcze więcej miast. Najgorszym regionem jest południowo wschodnia część Opolszczyzny. Najczystszym powietrzem cieszy się północno – zachodnia część województwa oraz polsko – czeskie pogranicze. Dobre powietrze jest także w Opolu.

Palą i smrodzą w okolicy

Analizując pomiary zanieczyszczeń w ciągu doby widać, że stężenie pyłów rośnie po południu i na początku nocy, gdy ludzie najbardziej intensywnie palą węglem w przydomowych kotłowniach. Osobnym problemem jest spalanie śmieci, czyli paliwa nie spełniającego żadnych norm.

To zadanie dla lokalnych Straży Miejskich, ale wytropienie i ukaranie truciciela jest zazwyczaj bardzo żmudne i trudne.

Badania pokazują, że stan powietrza na Opolszczyźnie systematycznie się polepsza, ale do zrobienia jest jeszcze dużo. Według Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków na prawie 17 milionów kotłowni w Polsce 17 procent, to ręczne kotły na paliwo stałe, głównie na węgiel. 6 procent mieszkań korzysta jeszcze z pieców kaflowych. 9 procent ma zainstalowane piece typu koza. 8 procent domów jest opalanych nowoczesnym kotłem na paliwo stałe z podajnikiem automatycznym.

Od kilku lat Polacy masowo wymieniają swoje stare piece tzw. kopciuchy na nowsze, bardziej ekologiczne instalacje. Pomaga w tym rządowe dofinansowanie. Do końca stycznia przyszłego roku w gminach można składać wnioski o wsparcie z programu „Ciepłe Mieszkanie” dla osób fizycznych i wspólnot mieszkaniowych.

Rząd przeznaczył na pomoc ponad miliard złotych, warto sięgnąć po te pieniądze dla zdrowia swojego i innych.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Testy krwi prognozują ryzyko zawału serca

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska