Strajk nauczycieli 2019. Kiedy i w jakich szkołach będzie strajk nauczycieli na Opolszczyźnie? [26.03.2019]

Tomasz KapicaZaktualizowano 
Strajk nauczycieli planowany na 8 kwietnia rozpocznie się w maksymalnie 48 procentach szkół i przedszkoli w województwie opolskim - wynika z danych Kuratorium Oświaty w Opolu. ZNP dopiero we wtorek przedstawi swoje wyliczenia.

25 marca to ostatni dzień, w którym w przedszkolach i szkołach odbywały się referenda strajkowe (w zdecydowanej większości z nich zrobiono to wcześniej).

Wanda Sobiborowicz, szefowa opolskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego, który jest inicjatorem akcji, nie chciała jednak podać w poniedziałek niepełnych wyliczeń.

- Dane przedstawimy najwcześniej we wtorek - powiedziała Sobiborowicz. Jednocześnie skrytykowała słowa opolskiego kuratora oświaty Michała Sieka wypowiedziane w Radiu Opole, że „poparcie dla strajku nauczycieli nie jest powszechne”.

Kuratorium w poniedziałek dysponowało danymi, z których wynika, że faktycznie skala strajku będzie nieco niższa, niż wcześniej zakładano (związkowcy mówili o około 70-80 proc. placówek oświatowych w regionie).

Według szacunków kuratorium w proteście weźmie udział:

  • 43 procent opolskich przedszkoli,
  • 51 procent podstawówek,
  • 27 procent gimnazjów
  • 58 procent szkół średnich.

Daje to średnią około 48 procent wszystkich placówek oświatowych na Opolszczyźnie.

W przypadku placówek, z których jeszcze nie dostaliśmy danych, założyliśmy, że będą strajkować. Tym samym ostateczna liczba może się okazać jeszcze niższa, niż owe 48 procent - mówi Robert Socha, rzecznik kuratorium.

Sprawa jest jednak wciąż otwarta. Jak udało nam się ustalić, sam fakt, że pracownicy jakiejś placówki oświatowej opowiedzieli się przeciwko strajkowi wcale nie oznacza, że nauczyciele stawią się w pracy. Tak jest na przykład w przedszkolach. W wielu takich placówkach na Opolszczyźnie pracownicy administracji zrezygnowali ze strajku. Innego zdania byli jednak pracownicy dydaktyczni, którzy często w przedszkolach stanowią mniejszość.

Wielu z nas planuje iść 8 kwietnia do lekarza. W statystykach figurujemy więc jako placówka niestrajkująca, ale faktycznie będziemy protestować - mówi naszemu portalowi jedna z nauczycielek.

Kuratorium przyznaje, że bierze pod uwagę taką ewentualność. Jednocześnie podkreśla, że decydujący się na strajk muszą się liczyć z utratą części dochodów. Nauczyciele co prawda otrzymują pensję z góry i za kilka dni dostaną pieniądze za cały kwiecień. Ale jeśli będą strajkować, to w maju będą mieli potrącenia z pensji.

W przypadku nauczyciela mianowanego to około 800 złotych za tydzień strajku.

To właśnie wizja utraty części dochodów miała zniechęcić część pracowników do opowiedzenia się za strajkiem.

- Stracić kilkaset złotych do wypłaty tuż po świętach wielkanocnych, których przygotowanie będzie przecież sporo kosztować, to duży problem - mówi jeden z pracowników administracji szkoły. - Dlatego ja i kilku moich kolegów odmówiłem udziału w proteście.

ZNP domaga się 1000 złotych podwyżki do kwoty bazowej. W poniedziałek rozpoczęło się spotkanie związkowców z przedstawicielami rządu, ale nie przyniosło efektów.

Wideo

Materiał oryginalny: Strajk nauczycieli 2019. Kiedy i w jakich szkołach będzie strajk nauczycieli na Opolszczyźnie? [26.03.2019] - Nowa Trybuna Opolska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 69

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
n
nauczycielka

Każdy z oczerniających strajkujących nauczycieli powinien przez pół roku popracować w szkole. Wówczas wiedziałby, że nie jest tak różowo, jak niektórzy "ZNAWCY TEMATU" tu piszą- wakacje, urlopy zdrowotne itd. Tak naprawdę to ciężka harówa fizyczna i umysłowa. Po pięciu latach pracy w szkole KAŻDY nauczyciel powinien być przymusowo wysłany na urlop zdrowotny (co najmniej na pół roku), bo inaczej, jak jest dalej w zawodzie, to już jego praca absolutnie wpływa źle na zdrowie. A te 18 godzin, których każdy zazdrości, to można w bajki włożyć. Z przyjemnością bym pracowała od 7.30 do 15.30 i tyle ( z przerwą półgodzinną na obiad- jak w każdej firmie). Ale później ani jednego telefonu, przy którym ktoś mnie trzyma prawie godzinę, żadnego pilnowania dzieci popołudniami, wieczorami i po nocach na wycieczce, żadna kilkugodzinna akcja w soboty i w niedzielę , żadne sprawdzanie prac, pisanie stosu programów, statutów, regulaminów, dzienników elektronicznych, świadectw, opinii, ocen opisowych, ipetów, ewaluacji, wymagań edukacyjnych, gazetek szkolnych, absolutnie żadnego przygotowywania pomocy dydaktycznych, strojów karnawałowych, informacji do rodziców, zaproszeń, plakietek, nagród, dyplomów ( a wszystko to razy ilość dzieciaków, na moim laptopie, mojej drukarce, moimi nożyczkami), żadnego latania po sklepach za kolorowym papierem, cekinami, farbą (i co tam kto chce, bo potrzebne), a na koniec żadnych sobót i niedziel na warsztatach, szkołach, konferencjach, szkoleniach -BO POWINNAM ZA TO DOSTAĆ DZIEŃ WOLNY OD PRACY.

Ale zawsze za to MUSZĘ być zdrowa ( no bo nauczyciel realizuje program), zadbana, uśmiechnięta,

pomocna, dostępna. Mnie można przerwać obiad na stołówce, bo akurat rodzic przyszedł.To ja się muszę tłumaczyć z tego , że postawiłam uczniowi taka a nie wyższą ocenę. A już mogę stracić pracę, jak uczeń się nawet popłacze, bo nuż to przeze mnie. I można by tak dalej... Ba, nawet muszę być opiekunką w toalecie, pielęgniarką , jak trzeba ( chociaż boję się podać leku, bo się na tym nie znam).To ja muszę pierwsza udzielić pomocy, jak jest omdlenie, duszenie się ( i jeszcze zaopiekować się pozostałymi dzieciakami- no bo niby kto?).

Dość tego wykorzystywania. Jak powiedziałam Panu fliziarzowi, który za dwa przedpołudnia pracy. wziął ode mnie pół mojej pensji, to powiedział mi , że kłamie, bo nie uwierzył.

zgłoś
G
Gość

do gościa. Tak zwłaszcza nauczyciel plastyki, muzyki, WF, przedszkola.. Ci to dopiero sobiąna tych korepetycjach.. Ho ho

zgłoś
G
Gość

nauczyciel, ktory dobrze umie uczy© może, spokojnie dorobić korepetycjami 3000zl miesięcznie. Wystarczy, ze bedzie mial 15 godzin (45 minut) w tygodniu to daje co najmniej 750 zl razy 4 tygodnie czyli razem co najmniej 3 000 zl. Dobrzy nauczyciele na koniec września juz nie maja wolnych miejsc na korki. Miernemu , to raczej nikt nie zapłaci za dodatkowe nauki I to chyba oni sie tak awanturują, bo sa zdani na to co im szkoła zapłaci.

zgłoś
G
Gość

tez mam nadzieje , ze rzad nie ustapi tym terrorystom, pod przywództwem towarzysza Broniarza

zgłoś
J
JA

Kosztem maturalnych dzieciaków ten strajk, już nie pamięta nikt, że tego roczni licealiści, maturzyści ustawowo i tak mieli skrócony czas nauki na 3 lata klasy, to teraz na gwałt nauczyciele nie przerobili dobrze materiałów walą im sprawdziany, oceny wystawić bo chcą strajkować!!!
Ile mam jeszcze na korepetycje pieniędzy wydać!!!
Rozwiązać tą klikę i cały ich wiązek nauczycieli " z misją, posłannictwem i zaangażowaniem" patrzą jak kasy napchać sobie do kieszeni, nie patrzą na dobro naszych dzieci! O wakacjach już myślą!!!
Po trupach do celu, przecież we wrześniu nowe marionetki zapiszą się do ich szkół, znowu będzie można udawać, że się ciężko pracuje.
Proponuję strajk rodziców przeciwko ich strajkowi!!!

zgłoś
G
Gość

Wszyscy nauczyciele do zwolnienia. Mam nadzieję że rząd się nie ugnie.

zgłoś
K
Kaa

Pani Beniu - wypraszam sobie, moje dzieci siedziały na świetlicy od 7 do 16 (dłużej od przepracowanych nauczycieli) bo pracowałam na pełnym etacie za 2000zł - też po studiach i fakultetach, z roszczeniowymi petentami i zabieraną pracą do domu. Tak się ma niestety cała budżetówka a nie tylko Wasza grupa, coś za coś ... Najśmieszniejsze jest to że jeszcze musiałam niejednokrotnie przerabiać podstawowe lekcje z dziećmi, bo "Pani coś tam sobie pisała” - tak słyszałam ... Nauczycieli jest pod dostatkiem, może trzeba ich zweryfikować i zostawić tych z powołania - na pewno nikt im nie pożałuje podwyżek. Pozdrawiam

zgłoś
A
Anka

Tauron ma rację, że "niestety nabór do tego zawodu jest mocno negatywny, to znaczy robią to ludzie którzy gdzie indziej sie nie dostali", a ja dopowiem dlaczego - BO SIĘ IM NIE PŁACI GODZIWIE I NIE SZANUJE, bo rodzic ma czelność ich krytykować przy dzieciach, pouczać,...
Od jakiegoś czasu narzeka się na jakość pracy n-li, mają wyższe wykształcenie i ci lepsi (czytaj bystrzejsi, którzy by lepiej uczyli) idą do innej pracy.
Wspomnicie moje słowa, jeśli nie zacznie się doceniać pracy ludzi, którzy dbają o wykształcenie naszych dzieci to za jakiś czas z będziemy wspominać dzisiejszych n-li. LEPIEJ JUŻ BYŁO!!!
Są roczniki studiów n-lskich, z których nikt lub jedna - dwie osoby idą do szkoły. Starzy stażem nauczyciele sukcesywnie idą na emerytury i za kilka lat nie będzie komu uczyć. LEPIEJ TO JUŻ BYŁO!!!
W dzisiejszych czasach trzeba być desperatem (sporadycznie - zapaleńcem), aby z wyższym wykształceniem pracować w szkole za kwotę 250 zł brutto wyższą (w tym roku) od pensji minimalnej przez 2 lata. Pensja minimalna od kilku lat wzrasta o 150 zł/rok, a n-lska o 120- 150 wzrasta raz na ileś lat.
Tym którzy zazdroszczą wolnego, proponuję by poszli do szkoły. Wielu uzyska zatrudnienie, bo miesiącami szuka się matematyków, polonistów, biologów, fizyków, a nawet katechetów (moje dzieci nie miały religii przez 4 miesiące)

zgłoś
K
Kaa

Popieram PRZEKWALIFIKOWANĄ !!! Dodam jeszcze, że znam pewną nauczycielkę, która zmieniła pracę z pełnej etatowej na nauczycielską i ... nie popiera strajku obecnych koleżanek i kolegów po fachu. Bardzo sobie ceni wolny czas, możliwość pełnej opieki nad pociechami i możliwość dodatkowej pracy na zlecenie. Jak mówi w wcześniej zarabiała tyle samo, ale już nie miała czasu na nic innego i dodatkowego - w każdej pracy jest swoisty stres, ale niestety nie można złapać oddechu tak jak w szkole ... Wszystko na temat

zgłoś
b
benia

to dlaczego dzieci są na świetlicy do 15 a kończą o13 i mieszkają kilometr od szkoły a mamy siedzą w domu i dostają 500 i dzieci im nie szkoda a same mogą sobie na fe posiedzieć lub kawke z koleżankami wypić

zgłoś
G
Gość

A ja pracuje na zastępstwo w szkole i nie mogę zrozumieć jak to jest ,możliwe, ze dyrektorka zachęca swoich nauczycieli do STRAJKU. Czy taka sytuacja jest w porządku????? Czy premie 500 zl którą przyznaje dyrektorka, za wystawiona przez siebie ocenę, dostana ciiiiiii co będą strajkować, a ci co odmawiają strajku będą poszkodowani - tak wygląda dzisiaj rzeczywistość w szkołach, przynajmniej w tej, w której jestem.

zgłoś
T
Tauron

Wstydem jest potężnym, że taki prymitywny staruch, pzpr-owiec i zwykły cham steruje środowiskiem nauczycieli - ludzi (w teorii) wykształconych i światłych. Myślę że buc swoimi wypowiedziami dawno wyczerpał znamiona nawoływania do niepokojów społecznych, naprawdę nie można tego przygłupa zamknąć ? Dwa słowa o nauczycielach: niestety nabór do tego zawodu jest mocno negatywny, to znaczy robią to ludzie którzy gdzie indziej sie nie dostali, dlatego taki baran może mieć na nich wpływ.

zgłoś
G
Gość

Cytat z MARIAN "'Barbara co Ty pieprzysz? Zarabianie 1800zł netto to jest sprawa..."'Panie Marian, na nadmiar kultury to Pan na-pewno nie cierpi. Jeżeli jest Pan nauczycielem, to mogé tylko powiedzie© - dobrze , ze taki CHAM nie uczy moich dzieci.

zgłoś
A
Ania

Mam takie samo zdanie jak PRZEKWALIFIKOWANA "'Niestety ,Karta Nauczyciela jest reliktem przeszłości,która niektórym daje złudne wyobrażenie o swojej wyższości nad innymi zawodami.Skoro jest to zawód tak bardzo niedoceniany,źle opłacany ,to proszę mi wytłumaczyć dlaczego od lat wszystkie kierunki pedagogiczne na naszych opolskich (i nie tylko)uczelniach mają takie powodzenie."'

zgłoś
A
Ania

Panie Marian, jak ktoś jest niezadowolony ze swojej pracy, to szuka pracy, w ktorej za swoje kwalifikacje otrzyma wyższe wynagrodzenie. Jeżeli zwolni się polowa nauczycieli, to z pewnością wzrosną wynagrodzenia. Takie sa prawa rynku - a to jest podstawa ekonomii. Jeżeli zatem podejmuje sie decyzje o pozostaniu, to należny przestać stękać i narzekać. Jak na razie sytuacja jest taka, ze bardzo duzo osób, po bardzo dobrych studiach nie może dostać etatu w szkole, ponieważ sa one blokowane przez nauczycieli będących na 12 miesięcznych urlopach zdrowotnych, lub tych co otrzymują emeryturę i po parę godzin pracują dalej w szkole. Dawanie nieopodatkowanych korepetycji, a tym bardziej dorabianie w ten sposob na CZARNO w trakcie urlopu na ratowanie zdrowia trudno nazwać - zgodnym z prawem. Jeżeli nauczyciel jest na urlopie na poratowanie zdrowia to jest to bulwersujące, ze w tym czasie wyjeżdża na narty albo pracuje nauczając na czarno a budżet państwa wypłaca mu pełne wynagrodzenie.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3