Tak kochają Opolanie

Iwona Kłopocka-Marcjasz
Iwona Kłopocka-Marcjasz
Najwięcej szczęśliwych związków w Polsce jest na Opolszczyźnie, tak wynika z pierwszego badania temperatury uczuć na zlecenie tv Lifetime.
Najwięcej szczęśliwych związków w Polsce jest na Opolszczyźnie, tak wynika z pierwszego badania temperatury uczuć na zlecenie tv Lifetime. 123.RF
On wierzy, że tę jedyną można spotkać choćby na ulicy, a dla miłości gotów nawet zmienić religię. Ona ulegnie nawet brzydalowi - pod warunkiem, że jest czuły, zaradny, czysty i dotrzymuje obietnic.

Najwięcej - 72 proc. - szczęśliwych związków jest na Opolszczyźnie i Śląsku - wynika z pierwszego w Polsce badania na temat temperatury uczuć, zrealizowanego na zlecenie telewizji Lifetime. Opolszczyzna to jedyny w Polsce region, gdzie panuje tak silne przekonanie, że miłość można spotkać po prostu na ulicy. Żywi je co trzeci mieszkaniec, podczas gdy w innych regionach zaledwie co dziesiąty. - Jestem tego żywym dowodem - mówi Tomek Grabowski, student Politechniki Opolskiej, który latem na ul. Krakowskiej w Opolu najechał rowerem na Malwinę Cieślik. Zaczęło się od opatrywania rozbitego kolana dziewczyny, a skończy w Wielkanoc weselem.

Co ciekawe, wiarę w „miłość za winklem” mają przede wszystkim panowie. Opolanki są bardziej pragmatyczne - ich zdaniem miłość czeka w pracy, na uczelni lub na imprezie. W szukaniu życiowego partnera chętniej niż inni Polacy gotowi jesteśmy zdać się na ekspertów matrymonialnych.

Mów do mnie czule

Mieszkaniec Opolszczyzny od swej drugiej połówki oczekuje przede wszystkim czułości - kobiety bardziej od mężczyzn. Nie ma też drugiego takiego regionu w Polsce, gdzie codzienne okazywanie uczuć uważa się za najbardziej cementujący związek element. To przekonanie wyraża aż 2/3 badanych. Wiara w siłę uczuć jest u naszych ziomków tak silna, że jak pojawiają się problemy, to statystyczny Opolanin bierze na przeczekanie. Tę strategię preferują mężczyźni. Kobiety powszechnie są zdania, że wszystko da się wyjaśnić w szczerej rozmowie, a że gadać lubią namiętnie, więc słowo (a najlepiej od razu dziesięć tysięcy słów) traktują jako remedium na każdą bolączkę.

Opolanina z Opolanką oprócz uczuć wiążą także te same zwyczaje i nawyki oraz system wartości. Wymarzona kobieta powinna być piękna, nie grzeszyć głupotą i nie kłamać. Facetów zniechęcają baby leniwe i nieszczere. Opolanka szuka troskliwego dżentelmena, który da jej poczucie bezpieczeństwa. Nie straci natomiast ani minuty dla aroganckiego lub zaniedbanego typa, choćby był piękny niczym młody bóg. Zresztą od urody Opolanie obojga płci minimalnie bardziej cenią poczucie humoru.

- Z badania wynika, że generalnie mężczyźni są zdecydowanie bardziej romantyczni niż kobiety - mówi socjolog, dr Tomasz Sobierajski.

Seks to nie jest to, co nas najbardziej podnieca. Opolanie w łóżku są mało pewni siebie i wychodzą na najbardziej niezadowolonych w Polsce z życia seksualnego. Co czwarty mieszkaniec regionu uważa, że z seksem najlepiej zaczekać do ślubu. Z drugiej strony na tle reszty kraju jesteśmy otwarci na eksperymenty, np. 40 procent badanych uważa, że zabawy w dominację i uległość dodają związkowi pieprzu.

Przywiązani dość silnie do religii Opolanie, aby ratować miłość, gotowi byliby tę religię zmienić. Nie mówiąc o rzuceniu nałogu - co deklaruje aż 75 proc. z nas.

Związek chemiczny

Za zauroczenie drugą osobą odpowiedzialny jest związek chemiczny - fenyloetyloamina, która należy do grupy amfetamin. Zakochany człowiek jest jak narkoman, ale ten stan trwa zaledwie ok. 4,5 roku. Potem u szczęśliwców przechodzi w przyjaźń, a pechowcom szykuje nudę na stare lata.

4 miliony Polaków jest niezadowolonych z życia seksualnego, ale jak nie mamy ochoty - to mówimy „nie”. Tak postępuje 60 proc. badanych. Mężczyźni jednak rzadziej odmawiają. Mit samca, który zawsze może i powinien, trzyma się dość mocno - podtrzymuje go 40 proc. panów.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krapkowice

To jak ja mieszkam w Krapkowicach tzn. na Opolszczyźnie, to już nie mieszkam na śląsku?????????????????

a
adamos
W dniu 14.02.2016 o 19:23, ciemna napisał:

Podobno dziś ogłoszono dzień zakochanych. Coś okropnego, to jest dyskryminacja tych niekochanych a jest ich przewaga.

To żadne święto ,to czysty kapitalizm który ,drenuje ludziom kieszenie ,a oni sa jak zawsze szczęśliwi.

c
ciemna

Podobno dziś ogłoszono dzień zakochanych. Coś okropnego, to jest dyskryminacja tych niekochanych a jest ich przewaga.

G
Gość
W dniu 14.02.2016 o 12:31, Slonsok napisał:

Oppeln ist und bleibt ein Teil Oberschlesiens .Wer was anderes sagt hat keine  ahnung 

 

jawoh herr oberfeld !

so ist es und soll es auch bleiben.

G
Gość
W dniu 14.02.2016 o 06:35, Igma napisał:

Cytat:"Najwięcej szczęśliwych związków w Polsce jest na Opolszczyźnie"Patrzę na zdjęcie i co widzę?Rysy twarzy, ani germańskie, ani słowiańskie.Wyglądają na południowców.Są oni z Opola?

 

te igma je żeś anthropologe ? Widzis wiyncyj ?

Chciolbych twoj śnupok widzieć jaki je. germański abo słowiańcki

G
Gość
W dniu 14.02.2016 o 08:26, Gość napisał:

Najwięcej - 72 proc. - szczęśliwych związków jest na Opolszczyźnie i Śląsku...Jako Ślązak z zażenowaniem cytuję ten fragment tekstu i pytam Panią redaktor czy tzw. Opolszczyzna (rozumiem, że chodzi o województwo opolskie) położona jest - oprócz części powiatu oleskiego - poza Śląskiem? Proszę przekonać, mnie strzelczanina, że nie mieszkam na Śląsku.

 

Redachtorka Iwona Kłopocka. Kto to jest ? Polka ze zdobylaków ?

Historii Śląska ani jej granic nie zna, swoją glupotą i arrogancją obraża rodowitych Ślązaków. Pewnie uważa, że jako Polka może, bo tak jej nauczyli zdobylackiej historii.

Buuuuuuuu, polskie nieuki

a
ahahahah

wystarczy miec kase i mozesz byc gruby rudy smierdzacy a na pewno jakas cie pokocha - ze wzgledu na wyglad pewnie :-)

K
Karola

fajny artykuł 

G
Gość

Najwięcej - 72 proc. - szczęśliwych związków jest na Opolszczyźnie i Śląsku...

Jako Ślązak z zażenowaniem cytuję ten fragment tekstu i pytam Panią redaktor czy tzw. Opolszczyzna (rozumiem, że chodzi o województwo opolskie) położona jest - oprócz części powiatu oleskiego - poza Śląskiem? Proszę przekonać, mnie strzelczanina, że nie mieszkam na Śląsku.

I
Igma

Cytat:
"Najwięcej szczęśliwych związków w Polsce jest na Opolszczyźnie"
Patrzę na zdjęcie i co widzę?
Rysy twarzy, ani germańskie, ani słowiańskie.
Wyglądają na południowców.
Są oni z Opola?

 

Dodaj ogłoszenie