Trzecia wygrana Orlika

Tadeusz Wyspiański
W piątek opolski Orlik pokonał SMS II, w niedzielę o godz. 16.00 na "Toropolu" zmierzy się z SKH Sanok. * Orlik Opole - SMS II Sosnowiec 6-2 (3-1, 1-1, 2-0)

* Orlik Opole - SMS II Sosnowiec 6-2 (3-1, 1-1, 2-0)
1-0 Stachura - Bardelski - 7., 2-0 Ark. Orłoś - Woźniak - 9., 3-0 Grochowicz - Artur Orłoś - 9., 3-1 Abram - 11., 4-1 Pawłowski - Połącarz - 23., 4-2 Wojtasiak - 32., 5-2 Stachura - Artur Orłoś - 55., 6-2 Artur Orłoś - Pawłowski 58.
Sędzia główny Jan Madeksza (Katowice). Widzów 800. Kary - 14 - 2.
Orlik: Jakubowski - Żurek, Artur Orłoś, Pawłowski, Stachura, Panek - Chodysz, Wiśniowski, Bernacki, Zięba, Grochowicz - Bardelski, Połącarz, Woźniak, Arkadiusz Orłoś, Lisowski, Michala, Pniewski. Trenerzy: Henryk Wojtynek i Krzysztof Pawłowski.

Przed spotkaniem chwilą ciszy uczczono pamięć zmarłego byłego hokeisty opolskiej Odry Janusza Porębskiego. Pierwsze dziesięć minut należało do opolan, a goście nie bardzo wiedzieli jak wyprowadzić akcje. Doskonale w ich bramce spisywał się jednak Piotr Szałaśny i to jemu w głównej mierze zawdzięczają, że mecz nie został wysoko rozstrzygnięty po I tercji. W drugiej zawodnicy SMS-u otrząsnęli się z przewagi Orlika, jednak znów Szałaśny musiał ratować ich zespół gdy - mimo gry w osłabieniu -opolanie wyprowadzali groźne kontry, po których Pawłowski i Grochowicz znajdowali się oko w oko z golkiperem gości.

W zespole opolskim dużym wzmocnieniem okazali się Stachura w ataku i Połącarz w obronie. W III odsłonie nie mający nic do stracenia sosnowiczanie zaatakowali, ale opolska obrona i Jakubowski w bramce nie dali się zaskoczyć. Z kolei miejscowi przeprowadzili wiele akcji. Szałaśny z kolei wychodził obronną ręką z pojedynków z Bernackim, Woźniakiem i Połącarzem. W końcu jednak przewaga Orlika została udokumentowana. Artur Orłoś uwolnił się od obrońcy, a Stachura dopełnił formalności. W chwilę później opolanie zdobyli kolejnego gola, ale nie został on uznany, gdyż Stachura był w polu bramkowym gości. W 58. min Pawłowski zdecydował się na rajd, a odbity przez bramkarza krążek znalazł się w posiadaniu Artura Orłosia, który ustalił wynik spotkania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.