Ukleja: - Mam złe wiadomości dla komuchów

fot. Paweł Stauffer
- Gdzie jest wina, tam powinna być kara. Sprawcy zbrodni nie powinni mieć się lepiej niż ofiary - mówi Ukleja.
- Gdzie jest wina, tam powinna być kara. Sprawcy zbrodni nie powinni mieć się lepiej niż ofiary - mówi Ukleja. fot. Paweł Stauffer
Wiesław Ukleja, opolski opozycjonista: - Zastanawiam się, czy nie wytoczyć serii procesów cywilnych opolskim esbekom.

- Wziąłeś pieniądze za wojnę z socjalizmem. Dwadzieścia pięć tysięcy. Jak siedziałem na sali sądowej i słuchałem rozprawy, poczułem dyskomfort.
- Dlaczego?

- Bo to taka lodowata logika: wziąłeś zgodnie z prawem, ale musiałeś?
- Tłumaczyłem przecież - skoro między PRL a III RP nie postawiono żadnej granicy, skoro zdecydowano się na ciągłość, to jesteś pewny, że wziąłem odszkodowanie od III RP czy od PRL.

- Od Polski wziąłeś.
- PRL to nie była Polska.

- A co niby?
- Forma sowieckiego zaboru.
- A ludzie w niej to nie byli Polacy?
- Wiem, wiem, budowali domy, odbudowali stolicę... Oczywiście, że to byli Polacy, ale zamknięci w sowieckim więzieniu.

- Ale im się to więzienie podobało. Popatrz na aktualne wyniki badań: ludzie współczują Jaruzelskiemu, mówią, że stan wojenny był potrzebny. Na logikę zatem, mówią: słusznie, że zamknęli Ukleję. Więc czemu mają ci teraz płacić?
- Dwadzieścia lat urabiania opinii przez "Gazetę Wyborczą" zrobiło swoje. Najlepiej obrazuje to jedna z wypowiedzi pani prokurator, która stwierdziła, że skoro nas w więzieniu żywili pęcakiem i kotletami, to jakże domagać się za to odszkodowania?

- Jej sprawa. Ale moja córka, gdy jej opowiedziałem o twoim odszkodowaniu, wściekła się. Mówiła: Ja mam z moich podatków płacić wasze rachunki? Wy leśne dziadki! - że resztę pominę...
- Sugerujesz, że tak myśli większość młodego pokolenia?

- Nie sugeruję. Stwierdzam. Nie chcą płacić ani Tobie, ani rachunków za drugą wojnę światową. I jestem po ich stronie.
- A ich nie niepokoi to, że co miesiąc w Polsce płacone są wysokie emerytury byłym esbekom? Nie niepokoi, że twórcy stanu wojennego, będącego zbrodnią przeciwko narodowi, mają się nieźle i kpią ze sprawiedliwości i nie mają moralnych dylematów?

- Ale to wywiad z Tobą...
- No to powtórzę: dwadzieścia lat indoktrynacji prowadzonej przez "Gazetę Wyborczą" i jej sojuszników dało efekty i nie dziwię się, że takie są poglądy obecnego młodego pokolenia. Nikt przecież tak do końca nie jest odporny na propagandę.

- A wiesz, co usłyszałem w przerwie sprawy sądowej od jednego z jej obserwatorów? Powiedział: wolałbym, żeby żołnierze nie wystawiali rachunków za swoje poświęcenie...
- Przecież ja skorzystałem tylko z uchwalonego, obowiązującego prawa!

- Skoro to tak oczywiste, czemu wielu ludzi mówi, że byli internowani wykonują po prostu skok na kasę?
- Niech odpowiedzą na to w swoich sumieniach. Ale niech wezmą pod uwagę i to, że internowanie to nie było tylko wzięcie człowieka na więzienny garnuszek państwa. To były realne skutki później: wilcze bilety, czyli nieformalny zakaz pracy, więc także i zwykła bieda.
- Wyceniłeś wartość represji, jakie Cię spotkały. 200 tysięcy złotych. Skąd ta kwota?
- Miałem zakaz pracy. Moja rodzina, gdy przerzucali mnie z więzienia do więzienia, wydawała realne pieniądze, jeżdżąc na odwiedziny. Siedziałem rok, co przecież ustawowo w 2007 roku prawnie uznane zostało za bezpodstawne pozbawienie wolności, a potem musiałem potajemnie jeździć do pracy, żeby SB nie kazała mnie z niej zwolnić.

- Jak potajemnie można jeździć do pracy?
- Pod domem ciągle stało dwóch esbeków. Znalazłem pracę tylko dlatego, że szef firmy nie miał pojęcia, kim jestem. Chodziło o to, bym zdążył przepracować w niej dwa tygodnie okresu próbnego, bo potem już musiał mnie przyjąć. Przed wyjściem z domu przebierałem się...

- Za kogo?
- Najczęściej za staruszkę. Umiałem w dodatku nieźle symulować kuśtykanie. Wkładałem ojca kapotę, duże okulary...

- A zatem, drogi Wiesławie, oszukiwałeś i państwo uznawane przez ONZ, i jego filary, czyli esbeków!
- Tak. Byłem oszustem. Oszukałem bowiem także mojego pracodawcę, nie informując go o mojej sytuacji. A wracając do tych esbeków - czasem im po prostu uciekałem. Biegałem szybko...

- Byliśmy młodsi... Tylko że gdy opowiadałeś na sali sądowej o okolicznościach swego internowania, miałem wrażenie, że to było pasmo anegdot: pozorowane ucieczki z więzienia, robienie wariatów ze Służby Więziennej. Gdzie tu kombatanctwo?
- Opowiadałem o tym, jak odreagowywaliśmy stres. "Gazeta Wyborcza" w Opolu wybiła w tytule wątek mojego kombatanctwa oraz kwotę, na jaką je wyceniłem. Niczego nie zrozumieli z przesłania, jakie było w moim wystąpieniu. Bo czy tak swobodnie kpiliby, gdybym opowiedział o wpajanym w nas przez konwojentów przekonaniu, że jedziemy nie do kolejnego więzienia na wschodzie Polski, lecz do ZSRR? Pewnie na rozwałkę?

- Dziewczynom z Opolszczyzny, gdy wieziono je do ośrodka w Gołdapi, esbecy wmawiali, że jadą do Sowietów. Płakały, bo w klimacie tamtych czasów to było do wyobrażenia...
- Redaktorzy "Wyborczej" kpią, udając, że niczego nie rozumieją, bo taka jest linia ich gazety.

- A może po prostu odzwierciedlają pogląd większości społeczeństwa?
- Typowy przykład sprzężenia zwrotnego: najpierw przez dwadzieścia lat ten pogląd się kształtuje, potem na niego powołuje, mówiąc, że to tylko cytowanie opinii publicznej.

- To chyba bardziej skomplikowane. Myślę, że ludzie doceniają poświęcenie, ale podejrzliwie podchodzą do pretensji o gratyfikację za nie.
- Niesłusznie. Gdzie jest wina, tam powinna być kara. Sprawcy zbrodni nie powinni mieć się lepiej niż ofiary.

- Pewien chiński polityk zapytany o to, jak się w Chinach ocenia rewolucję francuską, odparł, że za wcześnie jeszcze na to...
- Będziemy rozmawiać o konfucjanizmie?
- Lepiej nie. Powiedz młodym czytelnikom, co wtedy znaczyło - być represjonowanym.
- Jak już mówiłem, to był na przykład "wilczy bilet". Po prostu nie było szans na znalezienie pracy. A jak nie było pracy, nie było pieniędzy. Zwykła bieda zmuszała wielu ludzi do tego, by emigrować. Nie chcę opowiadać o ofiarach śmiertelnych czy ludziach bitych i katowanych. To fakty coraz lepiej już znane.

- Też miałem propozycję emigracji, co oznaczało po prostu danie mi paszportu...
- Oddanie.

- No tak. Komuniści mi go bowiem ukradli, jak wszystkim Polakom. Też Ci radzili wyjechać?
- Nie mieli na to szansy, bo przyjąłem wtedy zasadę nierozmawiania z bezpieką. To była dobra metoda, bo dawała gwarancję, że człowiek nie da się uwikłać w żadne bezpieczniackie gry.

- Na sali sądowej mówiłeś, że właściwie nie miałeś wyboru: skoro istniała PRL, musiałeś "knuć". Dla wielu lojalnych peerelowców jesteś denerwującym wyrzutem sumienia.
- Nic na to nie poradzę. Tego typu wyborów każdy dokonuje we własnym sumieniu i w oparciu o własne przekonania.

- Wziąłeś jednak tę kasę. To teraz się już uspokoisz?
- Zawsze byłem spokojny.

- W sensie: zamykam wojnę z komuną. Rachunki wyrównane.
- Ależ skąd! Rachunki nie zostały wyrównane, choćby dlatego, że wciąż ze środowiska pookrągłostołowego słyszę zarzuty i pretensje. Nawet o to moje odszkodowanie. Tymczasem powtarzam od lat wciąż to samo: dokonany tam handel polityczny oceniam jako haniebny, bo szkodliwy dla Polski. W jego efekcie środowisko postsolidarnościowe zostało przez większość społeczeństwa uznane za winne wszelkich nieszczęść, jakie dotknęły Polaków po okrągłym stole. Mówię o obniżeniu poziomu życia, bezprecedensowym w Europie - czego dowodzą badania - rozwarstwieniu społecznym, uwłaszczeniu partyjnej nomenklatury, fortunach powstałych na złodziejskich zasadach.

- Czyli: Ukleja wziął, co mu się należało, ale nie siądzie z kotem na kolanach przed telewizorem, tylko nadal będzie dymił?
- Jeśli komuchy czytają tę rozmowę, niech wiedzą, że jestem uczulony na koty, więc nie zgnuśnieję z tym zwierzem przed telewizorem.

- Masz dla nich jakieś jeszcze gorsze wiadomości?
- Zastanawiam się, czy nie wytoczyć serii procesów cywilnych opolskim esbekom. Siłą rzeczy znam ich wielu. I ciekaw jestem, czy gazeta, o której w tej rozmowie mówiłem wiele, znajdzie jakiś powód, by i tym razem mi próbować przyłożyć.

Wideo

Komentarze 44

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
glina
Mam kolejny problem , a dotyczy on zaszeregowania , oczywiście nie płacowego , aby było jasne , ale zaszeregowania w obecnej wolnej Polsce , służb mundurowych , resortu siłowego.

Wiem , że Pan Ukleja , posiada dużą wiedzę nt. działań siłowych prowadzonych wobec opozycji , wobec wolnym związkom zawodowym "s" , w okresie lat osiemdziesiątych.
Działania te prowadziła ówczesna władza wykorzystując do tego ZOMO.

Dzisiaj w TV usłyszałem , takie oto stwierdzenia : użycie siły wobec tych zwiazkowców , którzy okupują biuro poselskie DONALDA TUSKA , a to za sprawą emerytur pomostowych / TUSK nie chce tam przybyć , związkowcy konsekwentnie koczują tam.
Nawet Wałęsa zapytany o rozwiązanie , stwierdził , że w ostateczności użyłby siły aby obiekt opróżnić.

TA SIŁA PANOWIE , O CZYM OBECNA OPOZYCJA NIE CHCE WIEDZIEC , TO ODDZIAŁY PREWENCJI , TE SAME , A MOŻE NOWOCZEŚNIEJSZE TARCZE , TE SAME PAŁY , TE SAME MIOTACZE GAZOWE, A NA ULICACH TAKIE SAME ARMATKI.
TYLKO NAPIS MILICJA ZASTĄPIONO POLICJĄ. A walą tak samo bo i szkolenia przechodza identyczne.

TAM GDZIE ŁAMANE JEST PRAWO , TAM PAŃSTWO UZYWA SIŁY , WYKORZYSTUJĄC DO TEGO SWOJE SŁUŻBY , BO KAŻDE PAŃSTWO , KAŻDY RZĄD MA SWOJE TAJNE I MUNDUROWE SŁUZBY , KAŻDE PAŃSTWO NA SWOJE CZASY POSIADA STOSOWNE AKTY PRAWNE KTÓRE NALEZY PRZESTRZEGAĆ.

CO ? czy policjanci , których teraz rząd używa pod Sejmem RP , lub ewent. uzyje do oczyszczenia biura TUSKOWEGO , też za lat kilka lub kilkanaście będą rozliczani ?
TAK SIĘ WŁASNIE ZASTANAWIAM : ABW i poczta , policja i Sejm itp. itd.
J
Jacenty
W dniu 11.11.2008 o 10:06, Komuch napisał:

Mam dobrą wiadomość dla pana Uklei. Otóż istnieje możliwość aby pan Ukleja dołączył do śpiewającego pana Władka z Prudnika. Wyjący pan Władek, który jest prawdziwym wariatem, będzie się malowniczo komponował z niebanalną powierzchownością pana Uklei. Jak panowie razem wyjdziecie na scenę i dacie czadu, to publika oszaleje z zachwytu, a propozycje na kolejne koncerty i nagrania płyt posypią się lawinowo.



CZY MUSISZ SIĘ ZNIŻAĆ DO TAKIEGO POZIOMU ?


No właśnie...
Z ust mi to wyjąłeś.

CZY MUSISZ SIĘ ZNIŻAĆ DO TAKIEGO POZIOMU ?
g
glina
Ukleja chciałby "wieszać " tych z SB , może nie doslownie , ale tak to można ogólnie określić.
Sprawiedliwi , obecnej Polski wołaja o odebranie emerytur , czy jak tam zwał o obniżenie ich.

Pisałem wcześniej , że każde państwo ma swoje służby , i te tajne i te mundurowe , kiedyś ZOMO tłukło manifestujacych , a dzisiaj Oddziały prewencji policji , cóż może mniej boli bo w wolnej polsce , polewaczki są takie same , kiedyś SB rozpracowywało obywateli a dzisiaj ?

ano właśnie ! , jestem na rozdrożu po wysłuchaniu dzisiejszej informacji w TVN24 - kolejna afera , podano że dzisiejsze ABW kontroluje przesyłki i korespondencję obywateli.
Ciekawe co ? , kiedyś SB robiła to samo.

Sprawdzi się pewno to co ktos napisał , że za lat kilka lub kilkanaście tych z wolnej polski - tych jej służących rozliczać będziemy z przywilejów emerytalnych .

KAŻDE PAŃSTWO MA SWOJE SŁUŻBY , oby to co podano w TVN okazało się absurdem !!

POZDRAWIAM SERDECZNIE a szybko sprawdzam stare listy bo rodzina moja władzy nie lubi.
O
Olga
Przestańcie wreszcie pisac o tym obrzydliwym człowieku i zlityjcie się nad czytelnikami nie zamieszczajcie zdjęć pana U. patrzeć na niego nie można.
Chyba dusza odbiła mu się na twarzy brrrr.
m
maxxi
Ten P.Ukleja zatrzymał sie na latach 70-80 i wydaje mu się ,że dziś znalazł sposób na życie.
o
opolek
Coby Pan Ukleja nie powiedział,ile by nie trwała i zajmowała miejsca ta wypowiedź nie ulega dla mnie kwestii. Piekne rzeczy,za które srodowisko było podziwiane zamieniliście na kasę. I prysły zmysły. I może Pan Ukleja teraz mówić co chce,grozic czym chce .Nie zmieni tego,że jest traktowany jak najmita.Zrobiłeś Gościu,otrzymałeś zapłatę i do widzenia.Ciekawe czy otrzyma fakturke.Dno.Po co w ogóle z takimi ludxmi rozmawiacie?Zrobili swoje ,zapłacono i wypad już
S
SUGA3
nie uzurpuje sobie prawa do niczego, po prostu mowie ze to nonsens i temat zastepczy, ale w Polsce nie porusza sie innych, czyli zajmuje sie nie tym co jest wazne, tylko odgrzewa sie dalej te same kotlety...

byc moze POTRZEBNA byla krwawa rozprawa z tzw. komunistami - w koncu jezeli cos na krwi i bagnetach przyszlo, to nie mozna sie spodziewac ze odejdzie w jakikolwiek inny sposob...

teraz 'opozycjonisci' moga sobie wiele gadac na temat tego jak to czerwoni sie uwlaszczyli, ale po prostu musztarda po obiedzie - kazdy taki 'uwlaszczony' musi miec z tego ubaw po pachy...
c
ciekawski
W dniu 11.11.2008 o 09:44, SUGA3 napisał:

dajmy spokoj...szczerze mowiac, to caly ten SB-cki nonsens naprawde malo kogo juz podnieca...od tzw. obalenia 'komunizmu' (po pierwsze komunizmu w PL nie bylo od lat 60-tych, po drugie gdzie to obalenie?) minelo ponad 19 lat, najwyzszy czas skonczyc z ta nonsensowna karuzela pt. 'lustracja-dekomunizacja-aborcja'...przez zajmowanie sie takimi bzdetami gospodarka naszego kraju znajduje sie tam gdzie sie znajduje, afera goni afere a miliony mlodych ludzi wyjechaly za granice...kolesie jak Ukleja zwyczajnie nie potrafia zrozumiec, ze wcale nie obalili 'komuny', ona sama usunela sie na bok - gdyby 'straszliwi zbrodniarze' jak Jaruzelski uwazali ze ten system jeszcze da rade przez nastepne 20 lat, to panowie opozycjonisci zwyczajnie dostaliby po kulce i skonczylaby sie zabawa w 'La Resistance'...POZDRO DLA NORMALNYCH...



Jeśli ten SB-cki nonsens mała kogo już podnieca, to po co sam zabierasz w tej sprawie głos.
Nawet, jeśli nie interesuje Ciebie „nonsensowna karuzela...”, dlaczego uzurpujesz sobie narzucanie innym, czym powinni się interesować a czym nie. Przypomina to mentalność politruków, pouczających nas, co ważne, co nie.
Komunizm był w Polsce do 1989. Za Gierka upudrowany i uszminkowany, udający socjalizm z ludzką twarzą, ale 13 grudnia 81 pokazali komuniści ich prawdziwe oblicze.
Jaruzelski nie usunął się z dobrej woli na bok. Jeszcze pierwszego maja 88 podczas pochodu powiedział, że socjalizmu będą bronić jak niepodległości. Słyszałem to na własne uszy w telewizji. Dopiero dwie fale strajków w 88 roku, a zwłaszcza odwołanie doktryny Breżniewa przez Gorbaczowa spowodowało, że czerwony zmuszony został do okrągłego stołu. Inaczej groziło powstanie w stylu Budapesztu 56, gdzie czerwonych i węgierskich esbeków po prostu wieszano na ulicznych latarniach.
Ukleja i inni mają prawo uważać, że katastrofalny stan gospodarki spowodowany jest „uwłaszczeniem się” czerwonych dygnitarzy, esbeków cywilnych i wojskowych, którzy dbają wyłącznie o ich interesy. Ironia losu sprawia, że winę za to przypisuje się Solidarności. A to tylko „konstruktywni” kolesie Jaruzelskiego i Kiszczaka mają się dzisiaj (razem z czerwonym i esbe) dobrze. Z małymi wyjątkami potwierdzającymi regułę.
J
Jacenty
Naprawiać i poprawiać błędy? W jaki sposób?
Czasu cofnąć się nie da, a błąd pozostaje błędem.
Nikt sobie nie zdaje sprawy, że popełnia błąd, o tym dowiaduje się po czasie.
A poza tym jest pytanie -
Co to jest błąd?

...a to pytanie rodzi kolejne pytania...
Kto i Co decyduje o błędzie?
Czy każdy błąd to błąd?
Czy wyciąganiem wniosków z błędów unika się kolejnych błędów?

Powszechnie twierdzi się, że komuna to błąd.
Czy za naście lat przyszłe pokolenie nie uzna obecnego systemu społecznego za błąd ?
B
Butch
Panowie komuniści jeśli mamy wam przebaczyć (a chcemy) to najpierw trzeba przyznać się do niegodziwości

Komuna nie była wcale taka zabawna (wide TVN) dla myślących inaczej

Bolek dzięki za uściślenie grona adresatów mojego apelu

Jaki dajecie przykład młodym towarzysze? - popełnione grzechy po prostu zapomnieć

P.S.

popełniajcie błędy i naprawijajcie je
g
glina
W dniu 11.11.2008 o 10:06, Komuch napisał:

Mam dobrą wiadomość dla pana Uklei. Otóż istnieje możliwość aby pan Ukleja dołączył do śpiewającego pana Władka z Prudnika. Wyjący pan Władek, który jest prawdziwym wariatem, będzie się malowniczo komponował z niebanalną powierzchownością pana Uklei. Jak panowie razem wyjdziecie na scenę i dacie czadu, to publika oszaleje z zachwytu, a propozycje na kolejne koncerty i nagrania płyt posypią się lawinowo.



CZY MUSISZ SIĘ ZNIŻAĆ DO TAKIEGO POZIOMU ?
g
glina
W dniu 11.11.2008 o 09:44, SUGA3 napisał:

dajmy spokoj...szczerze mowiac, to caly ten SB-cki nonsens naprawde malo kogo juz podnieca...od tzw. obalenia 'komunizmu' (po pierwsze komunizmu w PL nie bylo od lat 60-tych, po drugie gdzie to obalenie?) minelo ponad 19 lat, najwyzszy czas skonczyc z ta nonsensowna karuzela pt. 'lustracja-dekomunizacja-aborcja'...przez zajmowanie sie takimi bzdetami gospodarka naszego kraju znajduje sie tam gdzie sie znajduje, afera goni afere a miliony mlodych ludzi wyjechaly za granice...kolesie jak Ukleja zwyczajnie nie potrafia zrozumiec, ze wcale nie obalili 'komuny', ona sama usunela sie na bok - gdyby 'straszliwi zbrodniarze' jak Jaruzelski uwazali ze ten system jeszcze da rade przez nastepne 20 lat, to panowie opozycjonisci zwyczajnie dostaliby po kulce i skonczylaby sie zabawa w 'La Resistance'...POZDRO DLA NORMALNYCH...



TAKA JEST PRAWDA - dodać jedynie należy , iż wielu uważa , że chleb można zastąpić ciągle trwajacymi igrzyskami.

"" NIE MA CHLEBA , SĄ IGRZYSKA ""

Obrażanie na forum nie ma sensu i to paskudna forma komunikacji.

TERAZ GOSPODARKA !!! archeolodzy , a to co było zostawmy historykom.
K
Komuch
Mam dobrą wiadomość dla pana Uklei.
Otóż istnieje możliwość aby pan Ukleja dołączył do śpiewającego pana Władka z Prudnika. Wyjący pan Władek, który jest prawdziwym wariatem, będzie się malowniczo komponował z niebanalną powierzchownością pana Uklei. Jak panowie razem wyjdziecie na scenę i dacie czadu, to publika oszaleje z zachwytu, a propozycje na kolejne koncerty i nagrania płyt posypią się lawinowo.
S
SUGA3
dajmy spokoj...

szczerze mowiac, to caly ten SB-cki nonsens naprawde malo kogo juz podnieca...

od tzw. obalenia 'komunizmu' (po pierwsze komunizmu w PL nie bylo od lat 60-tych, po drugie gdzie to obalenie?) minelo ponad 19 lat, najwyzszy czas skonczyc z ta nonsensowna karuzela pt. 'lustracja-dekomunizacja-aborcja'...

przez zajmowanie sie takimi bzdetami gospodarka naszego kraju znajduje sie tam gdzie sie znajduje, afera goni afere a miliony mlodych ludzi wyjechaly za granice...

kolesie jak Ukleja zwyczajnie nie potrafia zrozumiec, ze wcale nie obalili 'komuny', ona sama usunela sie na bok - gdyby 'straszliwi zbrodniarze' jak Jaruzelski uwazali ze ten system jeszcze da rade przez nastepne 20 lat, to panowie opozycjonisci zwyczajnie dostaliby po kulce i skonczylaby sie zabawa w 'La Resistance'...

POZDRO DLA NORMALNYCH...
B
BOLEK
W dniu 10.11.2008 o 22:08, Butch napisał:

Perły przed wieprze Niech prawda nas wyzwoli towarzysze z SB ujawniać się ! Zrzucie to brzemie z waszych sumień ! będziecie umierać spokojniejsi



A po co oni mają się ujawniać . Ich kraj legalnie zatrudniał , chodzili codziennie do pracy a jak wystukasz w goglach "sb opole" to znajdziesz tam wykazy imienne wszystkich funkcjonariuszy , oni sie nie ukrywali i nie ukrywają .

APEL POWINIEN BYĆ SKIEROWANY DO TAJNYCH WSPÓŁPRACOWNIKÓW , DO TYCH CO ZA PIENIADZE WSPÓŁPRACOWALI Z SB - tak sobie dorabiali , robilTWÓJ i kariery . : : :
Dodaj ogłoszenie