Wojna domowa w Kazimierzu

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Kilka lat temu mała wioska słynęła z pysznego ciasta. Wzorowe koło gospodyń wygrywało z nim wojewódzkie konkursy kulinarne. Teraz konfliktami skłóconego Kazimierza zajmuje się rada gminy, policja i biskup.

Nasze dzieci są wyganiane ze świetlicy środowiskowej w wiosce - skarżą się matki zebrane na spotkaniu w jednym z prywatnych domów w Kazimierzu.

- Opiekunka świetlicy chciałaby, żeby tylko siedziały przy stole wyprostowane i nie robiły problemów. Najlepiej, gdyby nikt tam nie przychodził, wtedy ona może sobie spokojnie iść wcześniej do domu. Ostatnio dzieci były w świetlicy na spotkaniu kolędowym, ale mąż świetliczanki pokłócił się z nimi, że za głośno śpiewają.

Z boiska też są przeganiane, bo trawę niszczą. Jest kilkunastu chętnych do korzystania z tego miejsca, ale w efekcie nikt tam nie chodzi. Dzieci wolą iść do remizy OSP, gdzie mają przynajmniej stół do ping-ponga.

- Ta placówka nie spełnia swojej funkcji, ponieważ nie odbywają się w niej żadne zajęcia. Osoba, która ją prowadzi, nie ma do tego przygotowania, a świetlica nie ma nawet swojego statutu - uważa Marzena Stadnik, która przyjechała na ostatnią sesję Rady Gminy w Głogówku ze skargą na świetlicowe obyczaje. - Służy jedynie wąskiej grupie mieszkańców. Dzieci są z niej przeganiane.

Zbuntowane matki domagają się od władz gminy Głogówek przekwalifikowania świetlicy i zwolnienia świetliczanki. Gmina sfinansowała zakup wyposażenia i gier z funduszy na walkę z alkoholizmem. Z tych samych pieniędzy opłacana jest ćwiartka etatu dla opiekunki, która 10 godzin w tygodniu otwiera pomieszczenie i odpowiada za wyposażenie.

Część mieszkańców chce, żeby świetlica stała się "wiejska", to znaczy żeby klucz krążył na zmianę między rodzicami, wyznaczonymi do otwierania i zamykania pomieszczenia. Tak było już przed rokiem, w czasie choroby świetliczanki, ale potem władze gminy zażądały zwrotu klucza i wszystko wróciło do normy. W Kazimierzu nie ma już szkoły. Świetlica to właściwie jedyne zorganizowane miejsce spotkań czy zabawy dla dzieci.

Chcieliśmy zapytać o zdanie samą świetliczankę, ale przez słuchawkę usłyszeliśmy, że nie podejdzie do telefonu, bo ma wolne do poniedziałku. Broni jej sołtys Kazimierza Irena Lesiak:

- Nigdy nie stwierdziłam, żeby świetlica była zamknięta w wyznaczonych godzinach. Nikt nie składał do mnie skarg na działalność świetlicy - komentuje pani sołtys. - Te zarzuty to czepianie się i szukanie dziury w całym. Każdy może skorzystać z świetlicy, ale na określonych zasadach i za zgodą burmistrza.
Funkcjonowanie świetlicy środowiskowej ma jeszcze w styczniu skontrolować komisja społeczna rady gminy. Niewykluczone, że nie zapowiedziana pojedzie na miejsce, żeby policzyć, ile dzieci korzysta z obiektu.

- Po tym spotkaniu władze gminy wrócą do tematu - zapowiada rzecznik urzędu w Głogówku Małgorzata Wójcicka-Rosińska.

- Rodzice mogą nadal pełnić dyżury, ale musi być osoba odpowiedzialna za budynek, bo jest tam jeszcze biblioteka i sala komputerowa - powiedział radnym burmistrz Andrzej Kałamarz.

Działalność wiejskiej świetlicy to niejedyne pole konfliktu między dwoma obozami, na jakie podzieliła się wieś Kazimierz. Kościelny problem z Kazimierzem musi rozstrzygnąć opolska kuria. Delegacja ze wsi już dwa razy odwiedziła biskupa Pawła Stobrawę z petycją o odwołanie nowego proboszcza, który parafię objął w ubiegłym roku. Podpadł wiejskiemu "obozowi rządzącemu", gdy zaczął kwestionować dotychczasowy sposób prowadzenia i rozliczania remontu w kościele. W odpowiedzi "opozycja", skupiona wokół młodego księdza, zebrała 200 podpisów w obronie proboszcza.

W grudniu burmistrz zawiadomił policję, że ktoś zniszczył elewację wiejskiego budynku, obrzucając świetlicę błotem. Według świadka, mieszkającego w pobliżu, zrobiły to dzieci rodziców z wiejskiej opozycji. Policja wyjaśnia też sprawę pobicia jednego z nieletnich mieszkańców, która może mieć związek z rywalizacją o... funkcję organisty w miejscowym kościele.

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
GOŚĆ

A GDZIE CIĄG DALSZY HISTORII Z NASZEGO SŁAWNEGO KAZIMIERZA, BO W TĄ N9IEDZIELĘ KTOŚ POBIŁ KSIEDZA I NIE BYŁO MSZY Ś.

h
historyczny

Mnie też bardziej interesuje historia niż bieżące kłótnie. Kto okradł pałac w Kazimierzu? Mieszkańcy wioski? Jak wyglądało wysiedlenie mieszkańców Kazimierza w 1945 roku? Jak traktowano po 1945 roku tych nielicznych mieszkańców którzy pozostali? Co dalej z wymarłym przysiółkiem Anachów? Dlaczego zmieniono nazwę Strykowa na Góreczno? W jaki sposób rozpalcelowano dobra Prittwitz'a? itd, itp, może ktoś zna prawdziwą historię Kazimierza od 1810 roku.

i
inny parafianin

witam parafian z kazimierza. ciekawego mieliście księdza (chodzi o poprzedniego). napiszcie - proszę - parę słów na jego temat

a
artur

jakich wielkich rolnikow macie w kazimierzu?czy wy rozum macie co oni maja chyba wielkie jezyki,ani pałaców ani auta do porzadku.przestancie a ten pan...to nawet wysłowic sie nie umie.masakra.a tak powaznie-moze by tak na taczkach ich wywiezc,pewnie masa osob by sie podjeła tego zadania.ale ubaw.pan iks pan iks z małzonkami wyjezdzaja na taczkach.czujecie ten spokoj we wiosce?sw rito pomoz uczyn nam tego cudu

T
Tobi -gastarbeiter
przy okazji mowy o Kazimierzu mam pytanie, może ktoś wie, czy w Kazimierzu w czasie wojny znajdował się lagier, gdzie zworzono bezprawnie ludzi głównie Polaków do niewolniczej pracy u Niemieckich rolników, ponoć baraki jeszcze po wojnie widziało wiele osób tam gdzie teraz chyba ma pole jeden z największych rolników w Kazimierzu, to historia warta odśiwerzenia dla potomnych, pewnie zachowały się jakieś dokumenty w tej sprawie, proszę o informacje jeśli ktos cos wie na ten temat

Niewolniczo , to pracowali Kunta-Kinte i Isaura ! Natomiast w Kazimierzu był folwark .
Współcześnie nie ma Niemców to i rynek pracy się skurczył.Podejrzewam ,że niejeden z mieszkańców Kazimierza tęskni za "niewolniczą" pracą na folwarku.
z
zainteresowany

przy okazji mowy o Kazimierzu mam pytanie, może ktoś wie, czy w Kazimierzu w czasie wojny znajdował się lagier, gdzie zworzono bezprawnie ludzi głównie Polaków do niewolniczej pracy u Niemieckich rolników, ponoć baraki jeszcze po wojnie widziało wiele osób tam gdzie teraz chyba ma pole jeden z największych rolników w Kazimierzu, to historia warta odśiwerzenia dla potomnych, pewnie zachowały się jakieś dokumenty w tej sprawie, proszę o informacje jeśli ktos cos wie na ten temat

A
Artur

Zament na wsi sieja Pani/Pan soltys ,dwóch rolników najwiekszych w Kazimierzu , Stary organista ktory byl wygnany z tamtej wioski .

J
Jesteśmy Polaky
Oj wy biedni ludzie.W końcu macie fajnego Księdza to Go nie szanujecie.Pewnie nie jest bez wad ale kto jest.........pewnie Ci co tak narzekaj!!!!!! a może te starsze Panie i Panowie musza zmienić lekarza bo im złe leki przepisał.A to niedowartościowane "przekwitające" towarzystwo niech zacznie od siebie wymagać a po tem od innych.Może nowenne jakąś trza zacząć i to najlepiej do św.Rity aby pojednała tą skłóconą wieś.

Kiedy naciera na siebie takie towarzystwo jak ze słynnego Kazimierza , to nawet Święta od spraw beznadziejnych nie pomoże! Oni zawsze będą szukać powodu do zwady - jak nie miedza to kot albo płot !
J
Ja

Oj wy biedni ludzie.W końcu macie fajnego Księdza to Go nie szanujecie.Pewnie nie jest bez wad ale kto jest.........pewnie Ci co tak narzekaj!!!!!! a może te starsze Panie i Panowie musza zmienić lekarza bo im złe leki przepisał.A to niedowartościowane "przekwitające" towarzystwo niech zacznie od siebie wymagać a po tem od innych.Może nowenne jakąś trza zacząć i to najlepiej do św.Rity aby pojednała tą skłóconą wieś.

G
Gość
Jakoś tak zostałem wychowany ,że nie interesują mnie alkowy innych - nawet Księży!
Może to moja wada ? Ale wolę poświęcić czas na edukację niż na ploty !
Naucz się posługiwać językiem ojczystym co jest trochę trudniejsze niż mleć językiem. to widocznie zostales zle wychowany widocznie nalezysz do tej mafi parafialnej nie umiesz rozrurznic co jest dobre a co zle .

W odróżnieniu od ciebie rozróżniam a nie "rozrurzniam". W jednym słowie 2 (dwa) błędy ortograficzne dlatego nie dziwią mnie twoje prostackie poglądy !
Aby ci było łatwiej odróżniać :
Dobre jest rozróżnianie , a złe poróżnianie przez rozrurznianie ! PANIAŁ BURAK !!!
k
karinka

znowu kazimierz.jak nie ksiadz to swietlica.ble ble ble.po prostu grupa ludzi nie ma co robic i sie czepiaja wszystkiego nawet tamtego ksiedza.słaby był po prostu i tanczył jak ci rolnicy na urlopie mu zagraja ha ha.bo dla mnie to oni roboty nie maja a te ich twarze bezwstydne fuuuuj.oni umieja spojrzec w lustro?na sumieniu przekrety i machlojki,ale innych to zbesztac umieja.jak ktos słyszy w okolicy ze zna pana iks i pana iks i pania iks to odwracaja głowy.ale maja opinie.masakra.i swietlica im przeszkadza;a dzieci zabrudzili elewacje budynku....ale była brudna.strasznie.a ich dzieci to co swiete?....sorry.rodzicow sie nie wybiera

G
Gość

Jakoś tak zostałem wychowany ,że nie interesują mnie alkowy innych - nawet Księży!
Może to moja wada ? Ale wolę poświęcić czas na edukację niż na ploty !
Naucz się posługiwać językiem ojczystym co jest trochę trudniejsze niż mleć językiem. to widocznie zostales zle wychowany widocznie nalezysz do tej mafi parafialnej nie umiesz rozrurznic co jest dobre a co zle .

G
Gość
Lepiej wychodzi ci chyba huśtanie jaj buhajowi niż pisanie ! Może zamiast pomawiać innych i zajmować się plotkami , to warto by było się troszkę pouczyć ! (TO CZYLI DOBRZE ZE KSIADZ MIAL KOBIETE?

Jakoś tak zostałem wychowany ,że nie interesują mnie alkowy innych - nawet Księży!
Może to moja wada ? Ale wolę poświęcić czas na edukację niż na ploty !
Naucz się posługiwać językiem ojczystym co jest trochę trudniejsze niż mleć językiem.
D
DO bABIARZA

Lepiej wychodzi ci chyba huśtanie jaj buhajowi niż pisanie ! Może zamiast pomawiać innych i zajmować się plotkami , to warto by było się troszkę pouczyć ! (TO CZYLI DOBRZE ZE KSIADZ MIAL KOBIETE?

B
Babiarz
ludzie otworzcie oczy ks .krzysztof kazimierz dalej czyma z byla parafianka ,imprezuje , byl buchajem i bedzie! wsszystko przes niego sie zaczelo .

Wszystko zaczęło się od Adama i Ewy !
Trzyma albo czyma
Wszystko albo wsszystko
Krzysztof albo krzysztof
Kazimierz albo kazimierz
Buhajem albo buchajem

Lepiej wychodzi ci chyba huśtanie jaj buhajowi niż pisanie ! Może zamiast pomawiać innych i zajmować się plotkami , to warto by było się troszkę pouczyć !
Dodaj ogłoszenie