Z basenu w Krapkowicach trzeba było spuścić całą wodę. Ktoś ją zapaskudził. "Ciało obce"

Radosław Dimitrow
Radosław Dimitrow
Koszty, jakie powstały z tytułu ostatniego zdarzenia liczone są w tysiącach złotych.
Koszty, jakie powstały z tytułu ostatniego zdarzenia liczone są w tysiącach złotych. Radosław Dimitrow
Do nietypowej sytuacji doszło na krytym basenie „Delfin” w Krapkowicach. Ratownik zauważył, że w niecce rekreacyjnej pływają nieczystości w postaci kału. Usunięcie ich i przerwa wygenerowały straty liczone w tysiącach złotych.

Przez sześć dni niecka rekreacyjna na basenie w Krapkowicach była wyłączona z użytkowania z powodu pojawienia się w wodzie nieczystości.

Pływające odchody zauważył ratownik. Z związku z tym osoby korzystające z tej części pływalni zostały wyproszone z wody, a nieckę trzeba było zamknąć. Nieczynne były m.in. masaże wodne, bicze wodne i zjeżdżalnia.

Jeszcze tego samego dnia pracownicy usunęli nieczystości i wypuścili wodę. Następnie niecka przeszła kompleksowe czyszczenie i dezynfekcję.

- Zdezynfekowaliśmy kratki przelewowe, zastosowaliśmy płukanie filtrów i wykonaliśmy tzw. chlorowanie szokowe - wylicza Piotr Wiora, prezez spółki, która zarządza basenem "Delfin" w Krapkowicach.

O zdarzeniu poinformowany został sanepid w Krapkowicach, a po ponownym napełnieniu niecki, zarządca przekazał próbki wody do zbadania do niezależnego laboratorium.

We wtorek, 6 września do Krapkowic dotarły wyniki badań - woda jest czysta, więc niecka rekreacyjna została ponownie oddana do użytku.

- Koszty, jakie powstały z tytułu tego zdarzenia liczone są w tysiącach złotych - dodaje Piotr Wiora. - Chodzi nie tylko o koszty czyszczenia, dezynfekcji, badań i ponownego napełnienia niecki, ale także także o wpływy utracone ze sprzedaży z biletów.

Sprawcy zanieczyszczenia nie udało się ustalić.

Prezes Wiora zauważa, że tego rodzaju incydenty zdarzały się w przeszłości także na innych pływalniach i - choć pracownicy nie mają na to wpływu - zawsze niosą dodatkowe straty wizerunkowe. W tym przypadku pływalnia działała bardzo transparentnie, a po ponownym uruchomieniu niecki, woda jest krystalicznie czysta.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nerwus
Trzeba z takim zrobić , jak z psem, by go oduczyć...

wsadzić łeb w to [wulgaryzm] i może poskutkuje...
B
Bartek
Tu przynajmniej od razu reagują. Na Wodnej Nucie w Opolu nie spuszczają wody, tygodniami opóźniają sanepid, a niecki stoją nieużywane. Miesiąc bez incydentu z kupą to miesiąc stracony. O czystości na obiekcie też można mówić wiele. Jest syf!
A
Antoni
6 września, 12:45, gapcio:

dziad lub dziadówa nie zdążył!chamstwo i tyle!

Nie zdążył? Celowo to zrobił.

A
Apoloniusz
Coraz większe prostactwo w naszym społeczeństwie.
g
gapcio
dziad lub dziadówa nie zdążył!chamstwo i tyle!
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie