Zamiast jeziorka na osiedlu Piastów będą mieszkania

fot. Tomasz Kapica
- Zasypanie tego stawu może spowodować, że wody gruntowe zagrożą okolicznym blokom - obawia się Marek Maćkowiak.
- Zasypanie tego stawu może spowodować, że wody gruntowe zagrożą okolicznym blokom - obawia się Marek Maćkowiak. fot. Tomasz Kapica
Udostępnij:
Staw na kędzierzyńskim osiedlu ma zostać zasypany. Na uzyskanej w ten sposób działce jej właściciel chce postawić domki jednorodzinne.

Wniosek o pozwolenie na zasypanie jeziora jest już w starostwie powiatowym. To tam ma zapaść decyzja, czy prywatni właściciele tego terenu będą mogli stawiać na nim budynki mieszkalne.

Mieszkańcy osiedla Piastów są podzieleni co do pomysłu zasypania jeziorka.
- Jest tutaj, odkąd pamiętam. Dzięki temu nasze osiedle nie wygląda na zwykłe blokowisko - mówi Andrzej Wędzyński. - Pamiętam, jak kąpali się tutaj ludzie, a wędkarze wyciągali z wody całkiem spore ryby.

Michałowi Staniszewskie-mu jeziorko od dawna się nie podoba, a informacje o planach jego zasypania przyjął z uśmiechem.

- Po co komu to bajoro? - pyta mieszkaniec jednego z okolicznych bloków. - Woda brudna tak, że nikt tu się nie odważy wejść. Zamiast tego mógłby tu być porządny plac zabaw dla dzieci, albo kolejne bloki.

Marek Maćkowiak, właściciel baru tuż nad jeziorkiem boi się, że po jego zasypaniu, pojawią się problemy z wodami gruntowymi.

- Okoliczne bloki zbudowano na bagnach - twierdzi Maćkowiak. - Ale woda może spływać do niecki jeziora i dzięki temu budynki stoją na twardym podłożu. Nie wiem, jak będzie po jego zasypaniu.
O to, żeby tak się nie stało, mają zadbać urzędnicy z wydziału ochrony środowiska kędzierzyńskiego starostwa.

- Nakazaliśmy inwestorowi, aby przeprowadził szczegółowe badania które dadzą odpowiedź, co stanie się z tym terenem po zasypaniu jeziorka - mówi Andrzej Gądek z wydziału ochrony środowiska. - Bez takich badań starosta nie może wydać pozwolenia na zasypanie stawu.

Tymczasem już teraz nad brzegiem jeziora trwają budowy. Od strony Alei Jana Pawła II postawiono dwukondygnacyjny pawilon handlowo-usługowy. Na dole ma być sklep spożywczy, na górze mieszkania. Po drugiej stronie jeziora robotnicy wylewają fundamenty pod kolejny blok mieszkalny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

224A35
Jak pamiętam już próbowano jeziorko zasypać, przez kilka dni wypomowano wodę, która wciąż nachodziła w bardzo szybkim tempie. Teraz na PIASTACH są suche piwnice ale nie wiadomo będzie co zrobi woda, po zasypaniu jej miejsca. Natura wie swoje i nie zawsze sprzyja ingerencji człowieka. Pozdrawiam
g
gg:10748386
to jak już chcecie to zasypac to moze lepiej wypompujcie tą wodę ;/
.
Wszystko spierniczą w tym mieście.
w
wojtek
Szkoda słów! Jak można ot tak zasypać takie jeziorko! Tylko kasa i kasa i nikt się nie martwi o estetyke osiedla. Toż to jeziorko sprawiało, że Piasty miały swój urok. Nad jeziorkiem przeżyłem jedne z najlepszych przygód dzieciństwa. Później jak pan Wrotniak już włożył łapy w sprawy tego pięknego miejsca zaczęły sie cuda niewidy z jeziorkiem. Najpierw mamiono mieszkańców, że ten teren się zagospodaruje, powstanie plac zabaw, miejsca rekreacyjne i że cały ten teren będzie wizytówką osiedla. Wyżej wymieniony pan dla ściemy coś tam robił, jakiąś linę zjazdową srutu tutu. Potem nagle się okazało, że teren został sprzedny za psie pieniądze...z zaznaczeniem - żeby zamydlic mieszkańcom oczy- że teren ma być rekreacyjnie zagospodarowany...i co? d*** blada! Przez dwa lata coś tam zaczęto robić przy jeziorku, jakieś fasadowe prace, że to jakiś wodospadzik, trawkę zasadzono, płotek wokół jeziorka ( oczywiście z wyciętego obok lasku), a w tym czasie dzielono teren i sprzedawano działeczki za sporo wieksze pieniążki. Kasa leciała pewnie bokiem do pomysłodawcy tego całego "przedsięwzięcia" i tak teraz oto jest nagle pomysł żeby zasypać jeziorko i domki postawić....nie powiem inwestycją opłacalna, ale w cholernie nieuczciwy sposób! Pana Wrotniaka już nikt w Kędzierzynie na oczy nie widzi (może i to lepiej dla niego i dla nas) tak samo jakiza niedługo jeziorka:( Myśle że tym powinna zająć się jakaś instytucja weryfikująca wszystkie sprzedaże i zmiany właścicieli, gdyż to jest niezły burdel!!! Wstyd panie WROTNIAK! WSTYD! Cholerny kombinator! Ech szkoda gadać! Jak będziemy w taki zposób niszczyć piękne i wrtościowe tereny tylko dla kasy wówczas obudzimy się w świecie betonu ulic i bez kszty zieleni! Pozdrawiam ludzi którym zależy na ocaleniu jeziorka
Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie