4 liga piłkarska. Chemik Kędzierzyn-Koźle - Start Namysłów 3-0

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Andrzej Malik dwukrotnie świętował zdobycie bramki.
Andrzej Malik dwukrotnie świętował zdobycie bramki. Mirosław Szozda
Udostępnij:
W ważnym meczu na dole tabeli wygrali kędzierzynianie.

Obie drużyny przystępowały do bezpośredniej konfrontacji w mało ciekawym położeniu. W gorszym znajdowali się namysłowianie, którzy w pierwszych siedmiu kolejkach zdobyli zaledwie punkt i tym samym zamykali 4- ligową tabelę. Gdyby jednak w Kędzierzynie-Koźle odnieśli zwycięstwo, dogoniliby Chemika, bo przed rozpoczęciem zawodów ten miał na koncie tylko cztery „oczka”.

Po pierwszej połowie trudno było jednoznacznie stwierdzić, w którą stronę potoczy się widowisko. Gra była wyrównana, ale mecz nie obfitował w wielkie emocje i nie był zbyt ładny dla oka.

- Przed przerwą popełnialiśmy naprawdę dużo błędów, stąd też musieliśmy w szatni przeprowadzić mocniejszą rozmowę - tłumaczył Mirosław Biniecki, drugi trener Chemika. - Później było widać, że przyniosła ona zamierzony efekt.

Zanim jednak mecz zaczął przebiegać pod dyktando kędzierzynian, jednej z niewykorzystanych w pierwszej części gry sytuacji mocno żałował szkoleniowiec namysłowian Damian Zalwert.

- Mogliśmy skarcić rywali tuż przed przerwą, w 45. minucie, ale Łukasz Biczysko nieczysto trafił w piłkę i bramkarz Chemika obronił ten strzał - podkreślał.

Losy spotkania rozstrzygnęły się praktycznie między 51. a 55. minutą. Wtedy to bowiem gospodarze zdobyli aż dwa gole, a za każdym razem w roli głównej wystąpił Andrzej Malik. Najpierw idealnie skorzystał z podania Łukasza Gromelskiego, a następnie wykazał się największym sprytem w zamieszaniu podbramkowym.

- Po tych dwóch golach znów zwiesiliśmy głowy - smucił się Zalwert. - Przy naszym obecnym położeniu, każda stracona bramka mocno podcina skrzydła. Próbowaliśmy jeszcze zmienić ustawienie i zagrać bardziej ofensywnie, ale nie przyniosło to żadnego efektu.

Ekipa z Kędzierzyna-Koźla przypieczętował swój sukces w 83. minucie, kiedy na 3-0 trafił rezerwowy Mikołaj Ciukaj.

- Mimo kilku braków personalnych daliśmy radę sięgnąć po bardzo ważne trzy punkty i to cieszy najbardziej- podsumowywał Biniecki.

Chemik Kędzierzyn-Koźle - Start Namysłów 3-0 (0-0)
Bramki: 1-0 Malik - 51., 2-0 Malik - 55. , 3-0 Ciukaj - 83 .
Chemik: Kuchta (85. Karbownik) - Borkowski, Kowalczyk, Łątkowski, Augustyn - Abramik (30. Nikołajczyk), Gromelski (80. Ciukaj), Chojnowski, Stoklossa (70. Szerlowski) - Paczulla, Malik.
Start: Speda - Zieliński (78. Fiedeń), Czech, Ł. Pabiniak, Krystian Błach - Świerczyński, Biczysko (74. Kowalczyk), Wilczyński, Kamil Błach - Adrian (62. P. Pabiniak), Smolarczyk (70. Wojciaczyk).
Żółte kartki: Borkowski, Stoklossa - Zieliński.

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie