61-latek spod Kędzierzyna-Koźla wykorzystywał seksualnie wnuczkę i nagrywał to telefonem. Zażądał niższej kary

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Sąd Okręgowy w Opolu na początku 2021 roku skazał E.G. na 8 lat więzienia. Zdecydował też, że mężczyzna będzie odbywał karę w systemie terapeutycznym, dedykowanym przestępcom z zaburzeniami preferencji seksualnych. Od wyroku odwołał się zarówno oskarżony, jak i prokurator i mama pokrzywdzonej dziewczynki.
Sąd Okręgowy w Opolu na początku 2021 roku skazał E.G. na 8 lat więzienia. Zdecydował też, że mężczyzna będzie odbywał karę w systemie terapeutycznym, dedykowanym przestępcom z zaburzeniami preferencji seksualnych. Od wyroku odwołał się zarówno oskarżony, jak i prokurator i mama pokrzywdzonej dziewczynki. Mirela Mazurkiewicz
Pierwotnie opolski sąd skazał mężczyznę na 8 lat, ale oskarżony uznał, że to zbyt surowa kara i odwołał się od wyroku. Apelację złożył również prokurator i matka skrzywdzonej dziewczynki, domagając się dla sprawcy 15 lat więzienia.

Nieprawomocny wyrok w tej sprawie zapadł przed Sądem Okręgowym w Opolu w lutym 2021 roku.

E.G. (dla dobra dziewczynki nie podajemy nawet imienia oskarżonego - przyp. red.) miał trafić za kratki na 8 lat. Sąd uznał, że będzie odbywał karę w systemie terapeutycznym, dedykowanym przestępcom z zaburzeniami preferencji seksualnych.

Mężczyzna odwołał się jednak od takiego rozstrzygnięcia

Chciał skrócenia odsiadki do 3 lat. Wyrok kwestionowała również mama pokrzywdzonej, dziś 16-letniej dziewczyny. Kazirodczy gwałt na osobie poniżej 15. roku życia - a taki zarzut usłyszał mężczyzna - jest traktowany jako zbrodnia, za którą grozi do 15 lat więzienia. Kobieta żądała dla sprawcy maksymalnej kary. Podobnej kary domagał się prokurator, uznając, że wymierzone w pierwszej instancji 8 lat więzienia jest niewspółmierne do czynu.

- Sąd apelacyjny w jednym punkcie zmienił opis czynu, uznając, że oskarżony doprowadził małoletnią do poddania się innej czynności seksualnej, a nie - jak przyjął sąd pierwszej instancji - do obcowania płciowego - wyjaśnia sędzia Małgorzata Lamparska z wrocławskiej apelacji. - Uznał jednocześnie, że w zakresie wymiaru kary żadna z trzech apelacji nie zasługuje na uwzględnienie.

Proces w tej bulwersującej sprawie toczył się przed opolskim sądem z wyłączeniem jawności. Wnosiła o to m.in. matka pokrzywdzonej. Rodzina mieszka w małej miejscowości pod Kędzierzynem-Koźlem. Dziewczynka bardzo przeżyła wydarzenia, do których dochodziło w domu jej dziadka, dlatego skład uznał, że nagłośnienie szczegółów mogłyby zaszkodzić dziecku i jego bliskim.

Dziewczynka, która w chwili zdarzenia nie miała 15 lat, nie mieszkała na co dzień z dziadkiem pod jednym dachem. 61-latek, używając przemocy wobec nastolatki, doprowadził ją do poddania się tzw. innej czynności seksualnej.

Zdarzenia te zostały nagrane telefonem komórkowym, a E.G. usłyszał też zarzut przechowywania treści pornograficznych z udziałem dzieci. Mężczyzna miał na telefonie, ale też na dysku komputera oraz karcie pamięci pornograficzne zdjęcia i filmy z udziałem wnuczki oraz innych dzieci.

Sprawa wyszła na jaw wiele miesięcy po dramatycznych wydarzeniach. W marcu 2020 roku E. G. został zatrzymany, a sąd zdecydował, że trafi do tymczasowego aresztu. Podczas śledztwa nie przyznał się do winy.

Oskarżony ma 14-letni zakaz zajmowania stanowisk związanych z wychowaniem, edukacją lub opieką nad dziećmi. Przez taki sam okres nie może kontaktować się ani zbliżać do swojej wnuczki. Ma natomiast zapłacić na jej rzecz 30 tys. złotych zadośćuczynienia.

Wyrok jest prawomocny.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Dodaj ogłoszenie