63-latek odpowie za usiłowanie zabójstwa w gminie Świerczów. Pchnął kolegę nożem, dał łapówkę policjantom i groził, że ich zabije

Sławomir Draguła
Sławomir Draguła
123RF
Prokuratura w Kluczborku skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie usiłowania zabójstwa. Kazimierzowi W. grozi od 8 do 15 lat pozbawienia wolności, 25 lat więzienia a nawet dożywocie.

Jak ustalili w śledztwie namysłowscy policjanci, 63-letni Kazimierz W. pił alkohol z Romualdem B., znajomym, z którym wcześniej wykonywał prace na swojej posesji. Działo się to 26 marca 2021 roku w jednej ze wsi w gminie Świerczów.

Obaj dobrze się znają, bo od lat mieszkają w tej samej miejscowości.

- W pewnym momencie, Kazimierz W. chwycił nóż kuchenny i zaatakował Romualda B. zadając mu cios w brzuch - mówi prokurator Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Napastnik wraz z pokrzywdzonym upadli na podłogę i jeszcze przez chwilę się szamotali. Wówczas ofiara ponownie otrzymała cios w brzuch. Rannemu mężczyźnie udało się uciec do domu, gdzie o wszystkim powiedział matce, która wezwała pogotowie.

- Tylko pomoc medyczna udzielona mężczyźnie przez pogotowie i personel Brzeskiego Centrum Medycznego uchroniły go od śmierci - dodaje prokurator Bar.

Kazimierz W. został zatrzymany zaraz po zdarzeniu. Był agresywny wobec funkcjonariuszy i groził, że ich pozabija. Natomiast w trakcie przewożenia go do Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie, wręczył konwojującym go mundurowym 300 złotych licząc, że go uwolnią. Policjanci zabezpieczyli pieniądze, a o propozycji złożonej przez zatrzymanego powiadomili przełożonych.

Zachowanie oskarżonego zostało ocenione przez kluczborską prokuraturę jako usiłowanie zabójstwa. 63-latek odpowiadać też będzie za kierowane gróźb karalnych wobec policjantów i próbę ich przekupstwa.

Podczas śledztwa 63-latek nie przyznał się do winy zasłaniając się niepamięcią. Na zlecenie prokuratora został poddany badaniu przez lekarzy psychiatrów, którzy nie stwierdzili podstaw do kwestionowania jego poczytalności.

Natomiast biegli ujawnili jego skłonność do zachowań agresywnych pod wpływem alkoholu. Ich spostrzeżenia wiążą się z występkiem, którego Kazimierz W. dopuścił się w 2019 roku.

- Będąc wówczas pod wpływem alkoholu zabił psa bijąc go ciężkim przedmiotem. Za ten czyn został skazany przez sąd w Kluczborku - informuje Stanisław Bar.

Teraz za usiłowanie zabójstwa grozi mu kara od 8 do 15 lat pozbawienia wolności, 25 lat więzienia a nawet dożywocie.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie