Afera dębowa. Sąd Najwyższy podjął decyzję w sprawie kasacji wyroku

Mirosław Dragon
Mirosław Dragon
Afera dębowa - proces Daniela R. i Michała A. fot. Mirosław Dragon
O anulowanie skazującego wyroku starali się dwaj główni sprawcy: podpalacz Daniel R. i zlecający podpalenia milioner Michał A. Sąd Najwyższy odrzucił wniosek, ale jak się okazuje, to nie koniec sprawy.

W latach 2014-15 na polach pod Wołczynem doszło do masowej wycinki drzew, w tym 300-letnich dębów. Nikt za to nie został ukarany. Ukarani zostali za to świadkowie, którzy alarmowali o procederze. Ekolog Adam Ulbrych oraz szefowie spółki rolnej Promex byli podpalani i zastraszani. Adamowi Ulbrychowi spalono dom i grożono śmiercią.

Sąd ustalił, że podpalał Daniel R., rolnik z Rożnowa, któremu pomagały osoby, których nie udało się ustalić w śledztwie. Zleceniodawcą podpaleń był Michał A., milioner z branży meblowej, właściciel fabryki w Łęce Mroczeńskiej koło Kępna.

Prawomocny wyrok w tej sprawie zapadł w kwietniu 2019 r. Milioner Michał A. trafił jednak za kratki dopiero po roku od skazania. Zabiegał o odroczenie kary ze względów zdrowotnych, ale ostatecznie został umieszczony w jednym z więzień na terenie Wielkopolski.

Daniel R. siedzi od stycznia 2016 roku. Aresztowano go po podpaleniu domu jednorodzinnego w Smardach Dolnych i od tamtej pory już nie wyszedł na wolność. Do odsiadki zostało mu jeszcze prawie dziesięć lat, ponieważ dostał 14-letni wyrok. Michał A. został natomiast skazany na 6 lat pozbawienia wolności.

Obaj jednak nie pogodzili się z wyrokami, mimo iż najpierw Sąd Okręgowy w Opolu, a następnie Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznały ich winę. Obaj złożyli wniosek o kasację do Sądu Najwyższego. Kasacja to nadzwyczajny środek zaskarżenia. Skarżący nie może już tylko skarżyć się, że wyrok jest niesprawiedliwy (po to jest sąd II instancji), tylko musi wykazać nieprawidłowości w postępowaniu sądowym.

Sąd Najwyższy już zajął się kasacjami, które wnieśli obrońcy obu skazanych: Daniela R. i Michała A.

- Złożona kasacja została oddalona jako oczywiście bezzasadna - informuje Marta Lasecka z Sądu Okręgowego w Opolu.

Sąd Najwyższy odmówił rozpoznania kasacji jako bezzasadnej i obciążył kosztami Daniela R. i Michała A.

Jak się okazuje, to jednak nie kończy sprawy.

Daniel R. wysyła z więzienia zawiadomienia do prokuratury, w których twierdzi, że obciążający go w zeznaniach świadkowie składali fałszywe zeznania.

- Zostałem oczerniony w tych zeznaniach, a jeden ze świadków sam przyznał, że „podkoloryzował" zeznania - mówi Daniel R., który zadzwonił do nas w tej sprawie z zakładu karnego. Skazany mieszkaniec Rożnowa złożył też zawiadomienie, że zaginęły nagrania z podsłuchów jego rozmów telefonicznych, które były dowodem w procesie.

Prokuratury Rejonowe w Opolu i Kluczborku wszczęły śledztwo w tej sprawie. Do sprawy wrócimy.

Trzecim skazanym w aferze dębowej jest Piotr M. Został on skazany na 2 lata więzienia za sprzedaż granatów i pistoletu (granat został użyty w podpaleniu, a pistolet miał posłużyć do ostatecznej zemsty na świadkach). Ze względów zdrowotnych sąd odroczył rozpoczęcie odsiadki przez Piotra M.

- Odbywanie kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec Piotra M. zostało odroczone do dnia 9 sierpnia 2020 r. - mówi Marta Lasecka z Sądu Okręgowego w Opolu

Adam Ulbrych: - Susza stulecia to jest kara Boża. Kara za głupotę!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Przecież Piotr M. może leczyć się w szpitalu więziennym. W czym jest problem?

Dodaj ogłoszenie