Bajdy o duchach, widmach i utopcach

Józef Szczupał
W piątek w Szkole Podstawowej w Izbicku odbył się doroczny wojewódzki konkurs gawędziarski "Śląskie beranie".

Była to ósma edycja imprezy. Uczestniczyło w niej 143 uczniów z 28 szkół podstawowych i 13 gimnazjów. Przyjechali oni do Izbicka przede wszystkim z miejscowości zamieszkanych przez śląską ludność rodzimego pochodzenia. Stamtąd, gdzie na co dzień mówi się tradycyjną śląską gwarą, gdzie jest ona językiem domowym.
- Nasz konkurs ma pielęgnować właśnie tę piękną gwarę, która w dobie przemian kulturowych trochę się cofa. Nie chcielibyśmy, aby ona całkiem zanikła. Stąd nasz konkurs, wymyślony kiedyś przez emerytowanego obecnie dyrektora naszej szkoły Ryszarda Lipoka. Konkurs pierwotnie był urządzany tylko w naszej szkole. Później miał zasięg gminny, a od kilku lat - wojewódzki - powiedziała "NTO" Beata Lipok, dyrektor Szkoły Podstawowej w Izbicku.
Tegoroczny konkurs - podobnie jak wszystkie poprzednie - był bardzo interesujący. Jedni uczniowie wygłaszali monologi śląską gwarą, taką, jaką się mówi w ich wsi. Inni pokazywali przedstawienia przypominające tradycyjne śląskie zwyczaje.
Monologi to były głównie ucieszne gołdki o wsi, o najbliższej okolicy, o ludziach tam zamieszkałych. Były to opowiastki i bajdy o duchach, widmach, utopcach. Natomiast przedstawienia pokazywały tradycyjne śląskie zaloty, wesele, darcie pierza, spotkanie w chłopskiej laubie (na ganku), kiermasz, a także inne obrzędy.
Dziewczęta i chłopcy ubrani byli w dawne śląskie stroje, nierzadko na tę okazję powyciągane z kufrów lub pożyczone od ołmów i opów - mazelonki, jakle, buciki, kapelusze... Posługiwano się rozmaitymi rekwizytami. W przedstawieniu wystawionym przez gimnazjalistów z Izbicka "grały" królik "Zygfryd" Łukasza Scześnioka i gołąb "Kubuś" Marysi Grabowskiej.
- "Śląskie beranie" to przepiękna i niezwykle pożyteczna impreza, dlatego ze swoimi uczniami od siedmiu lat przyjeżdżam na nią każdego roku. Najpierw przez sześć lat z dziećmi ze Szkoły Podstawowej w Żyrowej, a w tym roku z gimnazjalistami ze Zdzieszowic - zwierzyła się nam nauczycielka i folklorystka Helga Bieniusa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie