Chciałby być jak inne dzieci

Archiwum prywatneZaktualizowano 
Maciuś, żeby mógł jak inne dzieci cieszyć się życiem, potrzebuje kosztownej rehabilitacji, na którą rodziców nie stać. – Walczymy o każdą złotówkę, by nie musiał cierpieć – mówi jego tata.
Maciuś, żeby mógł jak inne dzieci cieszyć się życiem, potrzebuje kosztownej rehabilitacji, na którą rodziców nie stać. – Walczymy o każdą złotówkę, by nie musiał cierpieć – mówi jego tata. Archiwum prywatne
7-letni Maciuś z Biskupowa (pow. nyski) urodził się z wielką dziurą zamiast podniebienia. Do dziś, gdy pije, mleczko sączy mu się przez nosek. Na tym lista chorób, z którymi zmaga się chłopiec jednak się nie kończy.

Rozszczep wargi i podniebienia, obustronny niedosłuch, Zespół Bindera, Zespół Kabuki, zaburzony rozwój mowy, choroba Springela, niesymetryczne ustawienie lewej łopatki z przykurczem. Lista schorzeń, z jakimi urodził się chłopiec, jest tak długa, że można by nią obdzielić kilku dorosłych. Maciuś jednak walczy dzielnie i właściwie... chyba już się pogodził z tym, że musi cierpieć...

- Kiedy synek obudził się po kolejnej operacji, pierwsze o co zapytał, to dlaczego tak go boli. Mnie bolało jeszcze bardziej, bo wiedziałem, że nie mogę mu ulżyć w tym jego cierpieniu - wzdycha Roman Chwastyk, ojciec chłopca. - On jest niesamowicie dzielny. Niejeden na jego miejscu zdenerwowałby się i pomstował na los. A on nie. Czasami mam wrażenie, że on te swoje chory znosi lepiej niż ja i żona - mówi.

Ubiegłoroczną Wielkanoc chłopiec spędził w szpitalu. Dochodził do siebie po operacji korygowania łopatek. - Między prawą a lewą było 8 centymetrów różnicy, przez co mały miał mocno ograniczone ruchy. Lekarze, żeby to naprawić musieli połamać mu obojczyk, ponacinać ścięgna, obrócić łopatkę - wymienia jednym tchem ojciec, a mnie na samą myśl, robi się ciemno przed oczami. - Lekarzom udało się trochę zniwelować tę różnicę, choć nadal prawą łopatkę od lewej dzieli 5 centymetrów. W tym roku Maciuś prawdopodobnie przejdzie kolejną operację. A na razie chodzi biedny, jak ten orzeł z połamanym skrzydłem - wzdycha tata chłopca.

Ale zdeformowane łopatki to nie jedyny problem chłopca. Maciuś przyszedł na świat z rozszczepem wargi i podniebienia. - Ktoś, kto tego nie widział, nie jest sobie nawet w stanie tego wyobrazić, ale on po prostu nie miał podniebienia. Przez buzię można było mu włożyć palec do nosa - opisuje ojciec. - Podniebienie i warga zostały zszyte, ale zrobiła się przetoka. Dlatego nawet dziś, kiedy synek pije mleko lub je czekoladę, to jedzenie wychodzi mu przez nos - mówi ojciec.

Pamiątką po zabiegach, jakie przeszedł chłopiec jest deformacja twarzy. - Maciuś widzi, że wygląda inaczej niż pozostałe dzieci w zerówce, do której chodzi. Mówi, że chciałby mieć taki nosek jak inne dzieci i lekarze obiecują, że za kilka lat, kiedy przestanie już rosnąć, on też będzie tak wyglądał - mówi z nadzieję pan Roman. - Lekarze mówią, że pobiorą kość z biodra i wszczepią ją jako dziąsło. Później pousuwają małemu ząbki i wsadzą je w tę kość zupełnie jak sadzonki. Na razie Maciuś ma w buzi aparaty, które co jakiś czas trzeba korygować w klinice w Zabrzu, bo inaczej uciskają i sprawiają mu ból - opowiada ojciec.

Z powodu okaleczonej buzi chłopiec mówi niewyraźnie i wymaga stałej współpracy z logopedą. W miesiącu jest to aż 20 godzin za które rodzice częściowo płacą z własnej kieszeni (wizyty logopedy dofinansowuje gmina). Potrzebna jest też rehabilitacja, dzięki której chłopiec miałby szansę w przyszłości w miarę normalnie funkcjonować.

- Jesteśmy w kropce, bo jeśli z tego zrezygnujemy, to choroba zacznie się pogłębiać i praca kilku lat pójdzie na marne. Nie stać nas na sfinansowanie chociażby turnusu rehabilitacyjnego. Żona nie pracuje, bo opiekuje się synem, ja zarabiam tysiąc złotych na miesiąc, a sam turnus kosztuje 3,5 tys. zł. Do tego potrzebne są lekarstwa, witaminy podnoszące odporność, lepsze jedzenie, żeby nabierał siły - wylicza pan Roman. - Sobie odejmujemy od ust, żeby tylko jemy niczego nie zabrakło, ale przy takich dochodach po prostu się nie da - mówi przygnębiony.

Możesz pomóc
Leczenie Maciusia można wesprzeć wpłacając pieniądze na konto fundacji Zdążyć z Pomocą, której chłopiec jest podopiecznym: Bank Pekao S.A. I O/Warszawa
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362 z dopiskiem Maciej Chwastyk (7226).
Można również przekazać jeden procent podatku wpisując w PIT nr KRS: 0000037904 (również z dopiskiem Maciej Chwastyk 7226)

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
praca

może zamiast zbierać datki (czego oczywiście nie neguje) pomożecie Panu Romanowi w dostaniu lepiej płatnej pracy. Ciekawe czym się zajmuje na co dzień, może znajdzie się dla Niego alternatywa z lepszymi zarobkami... tak zmotywowany pracownik pewnie nie jednemu pracodawcy by się przydał a i Pan Roman zapewne czuł by się lepiej gdyby mógł sam, swoją pracą zapewnić dziecku niezbędne leczenie...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3