Garaże jeszcze kilka lat temu kosztowały 15–16 tysięcy. Dziś w Opolu są cztery razy droższe. Dzisiaj są przedmiotem pożądania

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Fotografia ilustracyjna
Fotografia ilustracyjna Krzysztof Strauchmann
Za garaż w Opolu trzeba zapłacić nawet 60 tysięcy złotych, a nabywców znajdują szybciej niż mieszkania. W przeliczeniu na metr powierzchni cena garaży w Opolu przebiła cenę mieszkań na prowincji.

Według aktualnych ofert na popularnych portalach internetowych za murowany garaż w centrum Opola z prądem, a czasem nawet z założoną osobną księgą wieczystą, właściciele chcą od kupującego 50 do 60 tysięcy złotych. Metr kwadratowy wychodzi po 3 – 4 tysiące. Za takie pieniądze można kupić mieszkanie i to nawet w nowych budynkach w mniejszych miasteczkach Opolszczyzny. W innych miastach województwa ceny garaży też ostatnio bardzo poszybowały w górę. W Brzegu czy Kędzierzynie za stary, murowany garaż chcą 35 – 45 tysięcy. A za wynajem ok. 300 złotych miesięcznie.

Ceny w Opolu i tak nie należą do krajowej czołówki. W większych miastach dochodzą nawet do 100 tysięcy złotych, a w Krakowie czy Warszawie nawet do 200 tysięcy. Za miesięczną dzierżawę trzeba zapłacić 500 – 600 złotych. Wartość nowych samochodów rośnie, ludzie chcą zapewnić swoim samochodom bezpieczne miejsce. Rozrastają się i drożeją strefy płatnego parkowania. Rośnie też ilość aut na naszych ulicach. W Opolu zarejestrowanych jest ponad 140 tysięcy samochodów, więcej niż mieszkańców.

- Popyt na garaże w Opolu był, jest i zapewne będzie nadal. Nic dziwnego, skoro miejsc postojowych brakuje – komentuje Piotr Przybył z opolskiej firmy Aspekt Nieruchomości. – W przypadku mieszkań nowych miejsce postojowe w podziemnym garażu jest sprzedawane w pakiecie razem z mieszkaniem. To dodatkowy atut dla lokalu, większość kupujących oczekuje tego. W przypadku mieszkań starszych, na rynku wtórnym, część sprzedających przy okazji chce też sprzedać swój garaż w okolicy. Tu jednak czasem trafia na barierę finansową u kupującego, który ma pieniądze tylko na mieszkanie i rezygnuje z garażu. Często jednak sam garaż udaje się sprzedać osobno szybciej niż mieszkanie.

Większość garaży jest sprzedawana bez pośrednictwa biur nieruchomości. Nikt nie chce płacić prowizji dla biura, skoro nabywcy sami pukają do drzwi. Kupują sąsiedzi, mieszkańcy okolicy, którzy dowiadują się o okazji bezpośrednio od sprzedającego lub od wspólnych znajomych.

- Dziś dwa samochody na rodzinę to już standard, potrzeby z zakresie garaży są ogromne – komentuje jeden z agentów nieruchomości. – Wystarczy wywiesić ogłoszenie na bramie garażu i oferta schodzi błyskawicznie.

Obecnie podziemne garaże są już standardem przy budowie domów wielorodzinnych nie tylko w Opolu, ale ostatnio także w Nysie. Rzadziej zdarzają się inwestycje komercyjne, nastawione wyłącznie na budowę zbiorowych garaży. W centrach miast trudno też dobrą lokalizację.

od 7 lat
Wideo

Dziennik Bałtycki. Pod Chojnicami wykopano samolot z II wojny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska