Gdzie są chłopcy z tamtych lat? Gdzie dziewczęta? Wzruszające wspomnienie naszej Czytelniczki

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Czas spędzony w szkolnych ławach zaowocował przyjaźniami na całe życie. Absolwenci Pedagogicznej Szkoły Technicznej w Opolu, którzy otrzymali świadectwa dojrzałości w 1974 roku, spotkają się w czerwcu na jubileuszowym zjeździe.
Czas spędzony w szkolnych ławach zaowocował przyjaźniami na całe życie. Absolwenci Pedagogicznej Szkoły Technicznej w Opolu, którzy otrzymali świadectwa dojrzałości w 1974 roku, spotkają się w czerwcu na jubileuszowym zjeździe. archiwum prywatne
Halina Danuta Wollnik, absolwentka Pedagogicznej Szkoły Technicznej w Opolu, pół wieku po maturze wspomina swoje koleżanki i kolegów ze szkolnej ławy, a także zwraca się z przesłaniem do tegorocznych absolwentów Zespołu Szkół Mechanicznych, w który przekształciła się jej szkoła. Pretekstem do tych wzruszających wspomnień jest jubileuszowy zjazd absolwentów, którzy otrzymali świadectwa dojrzałości w 1974 roku.

Nasze młodsze Koleżanki, nasi młodsi Koledzy!

Podobno wspomnienia są jak perły, bo mają w sobie coś z klejnotów oraz coś z łez. I takie emocje towarzyszą mi, gdy piszę te słowa. Wydaje się, jakby to było wczoraj, gdy w tych samych gabinetach, za tymi samymi ławkami i być może na tych samych krzesłach, na których i Wy obecnie siedzicie, składaliśmy przed pięćdziesięcioma laty egzamin dojrzałości. Czas upływa, uczniowie przychodzą i odchodzą, a dzisiejszy ZSM – będący najstarszą szkołą średnią w Opolu, założoną w 1670 roku – na zawsze pozostanie „naszą szkołą”.

Dla wielu z Was, tak jak kiedyś i dla nas, przedmaturalne przygotowania i późniejsze egzaminy były czasem ciężkiej pracy. Zdobyliście cenną wiedzę, która wzbogaciła Waszą osobowość. Nauczyliście się na historii ważnych dat, na lekcjach języka polskiego poznaliście wielu przykładnych bohaterów, zapoznaliście się też z zadaniami zawodowymi, które służyły Wam w późniejszej pracy. Przede wszystkim jednak spotkaliście się i poznaliście SIEBIE. Nie zapominajcie o tym.

Przez lata przeżyte wspólnie w szkole dzieliliście zmartwienia i radości, sukcesy oraz porażki. Teraz zdajecie jeden z najważniejszych egzaminów w Waszym życiu, bowiem matura to nie tylko podsumowanie wielu lat nauki, ale również początek nowego etapu. Już wkrótce każdy z Was wyruszy w dalszą drogę życia. Niektórzy pójdą na studia i będą zdobywać potrzebną wiedzę, inni podejmą wymarzoną pracę zawodową. Życzymy Wam powodzenia na trwających właśnie egzaminach, wiary we własne siły oraz doskonałych wyników maturalnych. Miejcie odwagę, by realizować swoje plany i spełniać pragnienia. W zależności od tego, jaką drogę wybierzecie - zdobądźcie wymarzoną pracę albo czerpcie satysfakcję z udanej rekrutacji na studia.

Za niecały miesiąc, 8 czerwca, my-absolwenci z rocznika 1974, spotkamy się na jubileuszowym zjeździe z okazji pięćdziesięciolecia otrzymania świadectw dojrzałości. Odliczamy już dni i z wielką niecierpliwością czekamy ten moment. To, że w tak licznym gronie się spotkamy zawdzięczamy niezapomnianym pedagogom: ówczesnemu dyrektorowi mgr. Janowi Matczyńskiemu, dyrektorowi mgr. inż. Jerzemu Dudzie, naszemu wychowawcy dr. Stanisławowi Szczepańskiemu, polonistce mgr Krystynie Pielak, matematykowi mgr. Franciszkowi Polakowi, nauczycielom: mechaniki mgr. inż. Franciszkowi Dzionkowi i wielu innym, którzy zaszczepili w nas pasję zdobywania wiedzy i osiągnięcia wymarzonych zawodów. To oni pokazali nam, jak okazywać szacunek dla drugiego człowieka, a przede wszystkim pielęgnować, szanować i podtrzymywać wzajemne relacje.

Któż pomyślałby wówczas, że ponad połowa z nas ukończy studia wyższe? Nieskromnie napiszę, że nasz rocznik zaowocował plejadą osobowości. Na czerwcowym spotkaniu swoją obecność zapowiedziały koleżanki i koledzy, wśród których są byli dyrektorzy szkół, nauczycielki i nauczyciele, dyrektorzy kopalń, byli jak i obecni prezesi zakładów przemysłowych, działacze sportowi, a także znani nie tylko w Opolu, ale również w kraju i za granicą sportowcy. Miałam szczęście chodzić do klasy z Jurkiem, znanym lekkoatletą czy Edkiem, nie mniej popularnym kolarzem. Któż z nas pomyślałby wówczas, że spokojny i cichy Adam skończy służbę jako naczelnik Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu w stopniu pułkownika, a Wojtek - uwielbiający żużel - zostanie prezesem zrzeszenia przewoźników drogowych. Że tańczący w Zespole Pieśni i Tańca Opole i biorący udział w międzynarodowych turniejach Roman będzie spikerem sportowym, a Zbyszek prezesem znanej wśród rolników firmy „Agro Brudz“, która zajmuje się serwisem przystawki Maya? Wreszcie, że Aśka po emigracji do Niemiec podejmie pracę modystki, zakładając swój sklep i zajmując się szyciem modnych kapeluszy.

W tych wspomnieniach nie mogłoby zabraknąć Heleny, znanej i zasłużonej postaci w Opolu. Po drugiej klasie, w krótkim czasie, straciła rodziców. Mając dwie młodsze siostry szybko musiała przejąć funkcję głowy rodziny, nie zaniedbując przy tym nauki. Nie było to proste, zwłaszcza, że na świadectwie maturalnym mamy 32 przedmioty! W tej jakże trudnej sytuacji znalazła pomoc zarówno u pedagogów, jak i u kolegów z klasy. Staszek, Krzysiek, Rudek, Wojtek i Rysiek razem z nią powtarzali materiał, z którym zalegała. Helena, jak nikt z nas, zrozumiała i poczuła, co znaczy być sierotą. Pewnie dlatego przez 29 lat pracowała jako dyrektorka Domu Dziecka w Opolu, a za swoja pracę została wyróżniona Medalem Komisji Edukacji Narodowej. Rysiek, zapalony kajakarz, został z kolei sponsorem i działaczem kajakarstwa. W ciepłych wspomnieniach wracają również ci, którzy w latach osiemdziesiątych opuścili kraj i ułożyli sobie życie za granicą, nie tracą z nami kontaktu. Myślę, że nasze czerwcowe spotkanie przyniesie jeszcze więcej pięknych historii i wspomnień.

Drodzy Maturzyści! Mamy nadzieję, że Wasze losy, splecione w szkolnych ławach, również przerodziły się w koleżeństwa i przyjaźnie, które przetrwają próbę czasu. Życzymy Wam, abyście - tak jak my – mogli się spotkać pół wieku później w licznym gronie. Życzymy, byście rozpoznali się bez problemu, nawet gdy pojawią się zmarszczki i siwy włos, a spotkanie przyniosło młodzieńczą radość. Zjazd absolwentów to zawsze okazja do tego, by zrobić bilans zysków i strat. Niech Wasz bilans wychodzi wyłącznie na plus. Tego zresztą życzymy i Wam i sobie! Trzymamy za Was kciuki i życzymy połamania piór!

W imieniu Koleżanek i Kolegów, którzy zdawali maturę w 1974 roku
mgr Halina Danuta Wollnik

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Eurowybory 2024. Najważniejsze "jedynki" na listach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska