Inspektor niepotrzebny!

Tomasz Gdula
Na wieść o planowanych zmianach Maria Danis odetchnęła. - W końcu na wypadek zagrożenia pożarem mam gaśnicę i żaden inspektor mi niepotrzebny. (fot. archiwum)
Na wieść o planowanych zmianach Maria Danis odetchnęła. - W końcu na wypadek zagrożenia pożarem mam gaśnicę i żaden inspektor mi niepotrzebny. (fot. archiwum)
Przedsiębiorcy mogą odetchnąć z ulgą - juz wkrótce z kodeksu pracy zniknie obowiązek zatrudniania przeszkolonego inspektora ppoż w każdej firmie.

Uważane powszechnie za absurdalne prawo od dwóch miesięcy spędza sen z powiek milionom pracodawców, w tym niemal stu tysiącom właścicieli firm na Opolszczyźnie. Chodzi o nowelizację Kodeksu Pracy, na mocy której od 18 stycznia każda firma, zatrudniająca przynajmniej jedną osobę jest zobowiązana mieć wśród załogi inspektora ds. ochrony przeciwpożarowej.

- Zmiany w kodeksie pracy, które weszły w życie 18 stycznia, nakładają obowiązek zatrudnienia specjalistów ppoż. na wszystkich pracodawców, bez względu na liczbę zatrudnianych przez nich osób - Bożena Diaby z biura prasowego Ministerstwa Pracy i Polityki Społeczne nie pozostawia złudzeń.

Taka sytuacja wprawiła w osłupienie, ale i gniew wielu przedsiębiorców, bo kurs dla specjalisty przeciwpożarowego to wydatek rzędu 1500 zł, a jego pokrycie leży po stronie każdej z ponad dwóch milionów zarejestrowanych w Polsce firm.

- 1500 zł zgodziłabym się wydać, ale na psychiatrę dla osoby, która wymyśliła taką bzdurę - mówiła Maria Danis, właścicielka salonu masażu rehabilitacyjnego z Kędzierzyna-Koźla, gdy sprawę opisaliśmy po raz pierwszy przed dwoma miesiącami. Dziś pani Maria, która w międzyczasie przeniosła swój biznes do Opola, nie kryje zadowolenia. Ma do niego powody, podobnie jak wszyscy polscy przedsiębiorcy, gdyż posłowie bez względu na partyjne różnice w sprawie konieczności zatrudniania specjalistów ppoż w każdej, nawet najmniejszej firmie są zgodni: to bzdura, którą natychmiast trzeba uchylić.

Prace już trwają. Zajmuje się nimi nadzwyczajna komisja ds. zmian w kodyfikacjach, kierowana przez posła PO Jerzego Kozdronia. Rozpatruje ona okilka projektów, przewidujących, że pracodawcy nadal będą musieli wyznaczać w firmie specjalistów ds. przeciwpożarowych (taki wymóg nakładają na Polskę przepisy unijne), lecz nie będą oni musieli kończyć kosztownych kursów.

Zmianę popierają także strażacy, argumentujący, że w razie pożaru należy chwytać za telefon i dzwonić po nich, a zaraz potem brać do rąk gaśnicę i starać się opanować ogień. To znacznie ważniejsze od szukania zakładowego inspektora ppoż.

Mimo, że od dwóch miesięcy każda firma ma obowiązek zatrudniać takiego inspektora, kontrolerzy PIP nie karali firm za ich brak. To m.in. efekt zdecydowanego protestu organizacji przedsiębiorców, które od stycznia żądały, by posłowie czym prędzej uchylili wadliwe przepisy. Wnioskowała o to m.in. opolska loża Business Centre Club.

- Wysłaliśmy do biur lobbingu i interwencji BCC pismo z wnioskiem o zajęcie stanowiska w tej sprawie - mówi Marek Wołyński, dyrektor opolskiej loży.

Jest szansa, że kontrowersyjne przepisy znikną z kodeksu przed końcem tego półrocza. Dopóki będą obowiązywały nikt nie powinien być ukarany za brak wymaganego prawem inspektora ppoż.

To ważne, gdyż nie tylko koszty przeszkolenia stanowiły poważny kłopot dla właścicieli firm, lecz również brak miejsc, gdzie można skierować pracowników na kursy. Teoretycznie mogą być one przeprowadzane w Wyższej Oficerskiej Szkole Pożarniczej w Warszawie, a także w ośrodkach szkolenia przy niektórych komendach wojewódzkich PSP.

- W praktyce jednak te ostatnie mają mnóstwo pracy przy szkoleniu zawodowych strażaków i nie ma możliwości, by prowadziły inne zajęcia. Tym bardziej, że w krótkim czasie trzeba by przeszkolić gigantyczną rzeszę ponad dwóch milionów ludzi - podkreśla st. bryg. Paweł Frątczak, rzecznik prasowy komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej.

- Nie chciałbym być drobiazgowy, ale zamiast chwalić posłów, że usuwają głupi i nieżyciowy przepis należałoby napiętnować tych, którzy doprowadzili do jego uchwalenia. Przecież to była większość naszych „wybrańców” z Sejmu i Senatu - komentuje szef niewielkiej opolskiej firmy. - A na końcu niedoróbki nie zauważył też prezydent RP, profesor prawa pracy. Trochę wstyd...

500 plus nie pomogło, dzieci rodzi się coraz mniej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3