Konsulat Niemiec w Opolu świętuje 25-lecie istnienia

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda
25-lecie Konsulatu Niemiec w Opolu. Krzysztof Ogiolda
Ogród opolskiego konsulatu we wtorek wypełnili goście. Grała muzyka, płynęły życzenia…

Letni grill w konsulacie Niemiec w Opolu ma już wieloletnią tradycję. Wtorkowe spotkanie miało jednak charakter szczególny. W tym roku niemiecka placówka dyplomatyczna obchodzi bowiem 25-lecie istnienia.

- Chcemy dziś wspólnie świętować tę szczególną okazję - mówiła witając gości Sabine Haake, konsul Niemiec. - Nie przygotowałam dziś jednak żadnego długiego przemówienia. Zachęcam, by to święto obchodzić prowadząc lekkie rozmowy, jedząc, pijąc, tańcząc i w dobrym nastroju pogłębiać wzajemne dobre relacje, zarówno prywatne, jak i społeczne. Być może ktoś z państwa zechce wrócić także pamięcią do chwil związanych z działalnością opolskiego konsulatu w minionym ćwierćwieczu. Chcę też serdecznie podziękować wszystkim, którzy pomogli nam to jubileuszowe spotkanie zorganizować.

Gośćmi na jubileuszu byli m.in. posłowie Ryszard Galla (MN) i Antoni Duda (PiS), zastępca konsula generalnego Niemiec we Wrocławiu Christiane Botschen, przebywający w konsulacie inspektorzy Ministerstwa Spraw Zagranicznych Niemiec, przedstawiciele Nadrenii-Palatynatu, samorządowcy z marszałkiem województwa Andrzejem Bułą na czele, działacze mniejszości niemieckiej z liderem TSKN Rafałem Bartkiem, przedstawiciele biznesu, nauki, świata kultury. Nie zabrakło też byłych liderów mniejszości Henryka Krolla i Norberta Rascha.

Gratulacje i życzenia pracownikom konsulatu złożyła z okazji 25-lecia wicekonsul generalna Christiane Botschen, wygłaszając dwujęzyczne, polsko-niemieckie przemówienie.

- 1 lipca 1992 roku rozpoczęliście pracę w Opolu, wspierając mniejszość niemiecką i wspomagając polsko-niemieckie kontakty – mówiła. - Konsulat z pracownikami, z których wielu jest tu od początku, wiele przeżył i wiele osiągnął. Zawsze byliście z Opolanami. Także po powodzi 1997, którą razem z nimi przeżyliście i razem usuwaliście jej skutki. Wasza praca zasługuje na szacunek i uznanie. Jubileusz to powód do radości. Jak go wyrazić, jeśli nie poprzez śpiew – zakończyła pani konsul, intonując po polsku „Sto lat”.

Z myślą o gościach przygotowano bogaty program kulturalny. Wystąpili Jazz-Band Jacka Hornika, romski zespół „Vanessa&Sorba” z Zielonej Góry, Andrea Rischka, Eduard Simoni, wirtuoz fletni Pana oraz - pierwszy raz na letnim grillu - „Schlesien Gebiet”.

Rocznicową niespodziankę przygotowali uczniowie szkoły Pro Liberis Silesiae, którzy pokazali taneczny spektakl, w czasie którego zbudowali makietę budynku konsulatu.

- Ten budynek powstawał w latach 20-30 minionego stulecia – mówi Małgoarzata Wysdak, prezes Stowarzyszenia Pro Liberis Silesiae. - W tym samym czasie żył słynny malarz i architekt Kandinsky. Nasz spektakl – taniec i muzyka – nawiązują do Kandinsky’ego, charakterystycznych dla niego barw i form przestrzennych – kuli, sześcianu itd., z których czarodziej architekt tworzy bryłę budynku. To właśnie nasi uczniowie zatańczyli.

Wideo

Dodaj ogłoszenie