Mieszkańcy skarżą się na uciążliwego lokatora

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
Tak wygląda mieszkanie człowieka, który utrudnia życie sąsiadom na osiedlu Azoty.
Tak wygląda mieszkanie człowieka, który utrudnia życie sąsiadom na osiedlu Azoty.
Lokator znosi do domu w kamienicy w Azotach wszystko, co mu wpadnie w ręce.

Uprzejmy, miły, nigdy nikogo nie zaczepia. Mimo to współlokatorzy mają go serdecznie dość.

- Znosi do domu wszystko, co wpadnie mu w ręce. Przez to z jego mieszkania wydobywa się bardziej nieprzyjemny zapach - mówi jeden z sąsiadów. - Zimą jeszcze jakoś można wytrzymać, ale latem to jest tutaj dramat - zaznacza.

Kolejna z lokatorek dodaje, że mężczyzna prawdopodobnie ma kłopoty ze zdrowiem. - Ktoś powinien mu pomóc. I przy okazji nam - zaznacza mieszkanka.

Urząd miasta tłumaczy, że lokator czynsz płaci regularnie, więc gmina - w świetle przepisów prawa - teoretycznie ma związane ręce.

- Kilkakrotnie wynoszono stamtąd hałdy nieczystości, zarówno z pomieszczenia, jak i z piwnicy. Podłożono również specjalny kontener tak, by umożliwić najemcy składowanie w nim odpadów. Nic z tego. Do mieszkania nadal przynoszona jest cała masa ulicznych śmieci - tłumaczy Adam Lecibil z biura prasowego kozielskiego magistratu.

Sprawą zajęła się Administracja Budynków Komunalnych "Śródmieście".
- Zwróciliśmy się do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej z prośbą o umieszczenie tego lokatora w tzw. mieszkaniach chronionych (gdzie najemcy są pod stałą opieką-red.), ale nic to nie dało - tłumaczy Tadeusz Witko z administracji "Śródmieście".

Urzędnicy interweniowali też w sanepidzie, ale i w ten sposób nie znaleziono podstaw do usunięcia lokatora z kamienicy. Tadeusz Witko zapewnia jednak, że zrobi wszystko, aby przywrócić porządek w budynku.

- Daliśmy mu ostatnie ultimatum. Zaznaczyliśmy, że jeżeli do 14 listopada nie posprząta lokalu, to wypowiemy mu umowę i będziemy się starali eksmitować go do takiego pomieszczenia, gdzie nikomu nie będzie przeszkadzał - zaznacza Witko.

Problem zaśmieconych i zdewastowanych mieszkań dotyczy też innych osiedli. Nasz tygodnik już dwa lata temu alarmował, że dziesiątki mieszkań przy ulicy Grunwaldzkiej i Głowackiego wypełnione są pod sufity śmieciami, a nawet fekaliami. Wiele z nich mieści się z zabytkowych, stylowych kamienicach.
Jak zatem przywrócić blask budynkom w centrum miasta? Szansą na to są remonty pustostanów (których jest blisko 150) i zakwaterowanie tam niektórych uciążliwych lokatorów.

- Trzeba wreszcie zrobić porządek. Jeżeli ktoś nie rozumie, że żyjemy w 21 wieku i robi ze swojej chałupy śmietnisko, to nie powinien mieszkać wśród ludzi - mówią lokatorzy z Azotów.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krystian
prosze panie redaktoze przyjechac do GŁUCHOŁAZ na ul.KRASZEWSKIEGO 14 do piwnicy tam to sie dzieje dwuch zuli spi smród jak h** osrani zejszczani znosza co popadnie dykta sie leje a nasze władze twierdza ze nic niemoa z nimi zrobic ani policja ani pogotowie i sprawa sie zamyka a smród zostaje!!! szkicek@gg.pl
E
Enter
Gmina ma zwiazane rece?...NIE!...Gmina umywa rece. Kazdy gospodarz (wlasciciel) obiektu nie tylko ma prawo do kontroli mieszkan ale w takim wypadku nawet obowiazek wywarcia presji na lokatora zeby to mieszkanie bylo uzywane do tego celu do jakiego zostalo wybudowane a to jest do zamieszkania a nie do magazynowania odpadow. Koniec, kropka. Szanowna Gmino.
z
ziomek
może to kolekcjoner ekolog ?
Dodaj ogłoszenie