My, Naród. KOD maszerował w Warszawie w obronie Lecha Wałęsy

    My, Naród. KOD maszerował w Warszawie w obronie Lecha Wałęsy

    Tomasz Plaskota AIP, TVN24/x-news

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Uczestnicy marszu Komitetu Obrony Demokracji w Warszawie maszerowali pod biało-czerwonymi, unijnymi i tęczowymi flagami. Mieli m. in. kartony i koszulki z napisami „Jestem TW Bolek”.
    Marsz KOD-u w obronie Lecha Wałęsy.
    1/20
    przejdź do galerii

    Marsz KOD-u w obronie Lecha Wałęsy. ©naszemiasto.pl

    Manifestacja rozpoczęła się na błoniach Stadionu Narodowego. Do zgromadzonych przemawiali ze sceny politycy. Mateusz Kijowski, lider KOD mówił, że jego organizacja będzie kontynuować swoją działalność. - Musimy domagać się niezawisłości Trybunału Konstytucyjnego, wolnych mediów publicznych, musimy bronić naszego prawa do prywatności i niezależności prokuratury, a także prawa własności i naszych praw wyborczych - przemawiał.


    Po Kijowskim wystąpił lider PO, Grzegorz Schetyna. - Nie pozwolimy na to, żeby Polska była zawłaszczona. "Nie" państwu PiS, "nie" Jarosławowi Kaczyńskiemu – mówił.

    Przemawiał lider Nowoczesnej, który zwrócił się do prezesa PiS. - Jarosław Kaczyński mówi, że nie ustąpi. Ustąpi! Jak będziemy razem! Ponadpartyjnie! Zmusimy Kaczyńskiego, żeby ustąpił! Będziemy protestować i w parlamencie, i na ulicach – mówił Petru.

    Zapowiadał, że czeka nas długi marsz ponad podziałami partyjnymi. – Musimy przywrócić ład konstytucyjny w Polsce, ład, który łamie Andrzej Duda! Musimy go zmusić do tego, by przyjął ślubowanie od sędziów! – stwierdził Petru.

    Barbara Nowacka mówiła o Lechu Wałęsie. - Wielkości Wałęsy nie oceni prezes IPN czy peerelowski prokurator. Tę wielkość ocenia historia. A siłą Solidarności jest to, że często nie zgadzając się ze sobą, mając odmienne zdanie, umiemy w sprawach najważniejszych iść razem. Moim marzeniem jest Polska solidarna, wolna, szczęśliwa, równych praw i szans. Polska, w której czujemy się dobrze i godnie. Polska, która jest naszą wspólnotą – mówiła polityk lewicy.

    Po przemówieniach Mateusz Kijowski odczytał list przysłany przez Lecha Wałęsę, w którym wbrew faktom, były prezydent przekonywał po raz kolejny, że nie współpracował z SB. „Pamiętałem papiery podsuwane mi przez SB, które podpisałem, wierząc, że nowa władza, wstrząśnięta grudniową tragedią, zmieni swój stosunek do robotników. Nigdy nie zgodziłem się na współpracę, nigdy nikogo nie skrzywdziłem, lecz to doświadczenie nauczyło mnie, że tylko wspólne działanie daje szansę na sukces. Ale nie tylko. Daje też poczucie bezpieczeństwa. Przestajesz być sam - napisał Wałęsa.

    Spod Stadionu Narodowego manifestacja przez Most Poniatowskiego przeszła na Plac Piłsudskiego, gdzie się zakończył. Według wiceprezydenta Warszawy, Jarosława Jóźwiaka uczestniczyło w nim 55 tysięcy osób.

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (72)

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się
    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (72) forum.nto.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Warto zobaczyć

    Wideo