Nawet połowa nauczycieli po szczepieniu trafia na zwolnienie

Konrad Bałajewicz
Konrad Bałajewicz
Waldemar Wylegalski
W niektórych wrocławskich szkołach nawet połowa nauczycieli po szczepieniu przeciw koronawirusowi ląduje na dwu-, trzydniowych zwolnieniach lekarskich. Narzekają na na ból głowy, mięśni, gorączkę, dreszcze i osłabienie organizmu.

W Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 18 przy ul. Poznańskiej spośród 30 zaszczepionych dotąd nauczycieli następnego dnia do pracy nie przyszło aż 14. Lekarze wysłali ich na zwolnienia.
- U nas na razie zostało zaszczepionych tylko czterech spośród czterdziestu zgłoszonych nauczycieli. Dwóch dostało potem zwolnienie lekarskie. Mieli typowe objawy grypowe – ból głowy, dreszcze i podwyższoną temperaturę – mówi Kinga Skiba, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 67 im. Kawalerów Uśmiechu przy pl. Muzealnym.

Podobne objawy zgłaszają też inni nauczyciele, którzy w Polsce są szczepieni preparatem firmy AstraZeneca. Ale co ciekawe, nie w każdej szkole nauczyciele narzekają na po zabiegu na złe samopoczucie. Na przykład w Szkole Podstawowej nr 44 przy ul. Wilanowskiej nikt nie skarżył się na poważniejsze dolegliwości, oprócz bólu w okolicy przedramienia.

Skąd wynika taka rozbieżność? Dlaczego w jednej szkole na zwolnieniu ląduje połowa nauczycieli, a w innej - żaden?
Zdaniem psychologa Macieja Jonka, swoje może robić stres. - Gdy znamy konkretne objawy jakie może spowodować szczepienie, takie jak ból głowy i ból mięśni, stres może wpłynąć na naszą podwyższoną czujność. Jesteśmy wtedy na nie wyczuleni i łatwiej jest nam je znaleźć. Nie są to objawy symulowane, one naprawdę występują. Na stan zdrowia wpływa również ogólny klimat szkoły. Są miejsca, gdzie dbamy o siebie i to miejsce sprzyja powrotom i dobremu samopoczuciu. W sytuacji, gdzie w miejscu musimy radzić sobie sami, jest odwrotnie - tłumaczy Maciej Jonek.

Edwin Kuźnik lekarz i przewodniczący zespołu ds. szczepień przeciwko Covid-19 w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przy ul. Borowskiej we Wrocławiu zaznacza, że objawy zgłaszane przez nauczycieli nie różnią się od tych, które sygnalizują medycy czy seniorzy szczepieni preparatami Pfizer i Moderna. - Nie jest niczym nadzwyczajnym, że występuje ból ramienia dzień czy dwa po podaniu szczepionki. Po kilkunastu godzinach faktycznie mogą wystąpić takie objawy jak dreszcze i podwyższona temperatura. W tej sytuacji należy wziąć jakiś lek przeciwzapalny i przeciwbólowy np. ibuprofen. Problem zniknie. Leki te są dostępne bez recepty, w każdej aptece - dodaje Kuźnik.

Wideo

Materiał oryginalny: Nawet połowa nauczycieli po szczepieniu trafia na zwolnienie - Gazeta Wrocławska

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
25 lutego, 13:16, Rodzic:

Szkoda żniw z korepetycjami to nawet kilkanaście tysięcy miesięcznie a jak się wysilą to nawet ok 15 000 bez podatku

26 lutego, 9:37, Gość:

Tak? Ile to godzin tygodniowo? Jaka stawka? I masz dowód, oczywiście.

Niestety nie wystawiacie paragonów.

G
Gość
26 lutego, 9:01, Tom aus Breslau:

Do:

"Gość

wczoraj, 21:54

Wykształcić na nauczyciela? Nie chcę generalizować i obrażać nauczycieli z powołania przez duże N, ale niestety większość bardzo mi przypomina koleżanki i kolegów miłośników tzw. kampanii wrześniowych i komisów. W kolejce do zapisania się na kurs pedagogiczny byli pierwsi."

A Ty oczywiście miałeś same piątki? Ja w trakcie studiów odbyłem półroczne studia w Holandii i, żeby nie tracić roku, też zdawałem - zaległą sesję wiosenną - we wrześniu ( a w czerwcu tego samego roku planowo letnią). Tak więc nie cwaniakuj. Akurat w moim przypadku na nauczycieli szli ci ze znajomych, którzy nie potrafili tak cwaniakowac jak Ty i wiedzieli, że się nie przebiją w pierwszych latach dzikiego kapitalizmu w PL A dużo głupszych od nich - próbowało cwaniakować na rynku biznesowym. Kim Ty jesteś?

Pzdr.

Ja? Dobrze wykształconym, ciężko pracującym człowiekiem. Szczęśliwym i spełnionym.

G
Gość
25 lutego, 13:16, Rodzic:

Szkoda żniw z korepetycjami to nawet kilkanaście tysięcy miesięcznie a jak się wysilą to nawet ok 15 000 bez podatku

Tak? Ile to godzin tygodniowo? Jaka stawka? I masz dowód, oczywiście.

T
Tom aus Breslau

Do:

"Gość

wczoraj, 21:54

Wykształcić na nauczyciela? Nie chcę generalizować i obrażać nauczycieli z powołania przez duże N, ale niestety większość bardzo mi przypomina koleżanki i kolegów miłośników tzw. kampanii wrześniowych i komisów. W kolejce do zapisania się na kurs pedagogiczny byli pierwsi."

A Ty oczywiście miałeś same piątki? Ja w trakcie studiów odbyłem półroczne studia w Holandii i, żeby nie tracić roku, też zdawałem - zaległą sesję wiosenną - we wrześniu ( a w czerwcu tego samego roku planowo letnią). Tak więc nie cwaniakuj. Akurat w moim przypadku na nauczycieli szli ci ze znajomych, którzy nie potrafili tak cwaniakowac jak Ty i wiedzieli, że się nie przebiją w pierwszych latach dzikiego kapitalizmu w PL A dużo głupszych od nich - próbowało cwaniakować na rynku biznesowym. Kim Ty jesteś?

Pzdr.

G
Gość
26 lutego, 8:16, Gość:

Symulanci i tyle

Polska ma poziom edukacji na poziomie płac i szacunek nauczyciele. Dlaczego są zdemoralizowani? Dlaczego muszą szukać korepetycje? Patrz na niskich pensjach i hejt tutaj. Jaka przyśłość chcecie dla waszych dzieci?

Po angielsku mówimy: "pay peanuts and you get monkeys."

G
Gość
25 lutego, 21:51, Gość:

Już prawie rok płatnej laby (chyba nikt poważny nie nazwie prowadzenia lekcji zdalnie pracą) i jeszcze mało.

Na pewno Ty znasz lepiej. Czym Ty się zajmujesz?

G
Gość

Symulanci i tyle

G
Gość
25 lutego, 14:40, Gość:

Siedzieli wiele miesięcy w domu pracując zdalnie, nie było zebrań, wycieczek, nie tracili czasu i pieniędzy na dojazdy, a pensje dostawali. Przyzwyczaili się do luksusu, to teraz symulują skutki uboczne, przecież lekarzowi jak się powie, że się źle czuje to zawsze da zwolnienie. Ja mamę zaszczepiłam już dwoma dawkami i nic się nie działo, trochę ją ręka bolała. Ja bym się chciała już zaszczepić, ale pewnie będę jeszcze czekać kilka miesięcy.

25 lutego, 15:36, Spełniona Nayczycielka:

To siedzieli,czy pracowali zdalnie? Proszę się zdecydować. Lekcje się same nie przygotowują. W szkole piszę się na tablicy,kieruje materiały itp. Teraz trzeba wiele rzeczy przygotować samemu w wersji online. Potem poprowadzić lekcje na Teamsie co przypomina wywoływanie duchów,bo dzieci oszukują na wiele sposobów. Potem trzeba sprawdzić to co odesłać np. na poczt e, Librusa lub na Czacie. Ocenić i wpisać do dziennika elektronicznego. Rady pedagogicznej też się odbywają zdalnie. Dlaczego tak nauczyciele kluja w oczy?wiele osób zaczynając od korpoludki ,a na lekarzach kończąc pracuja zdalnie. Jak tak żal lub zżera zazdrość,to trzeba było się wykształcić na nauczyciela lub przekwalifikowac,jeśli aktualna praca nie satysfakcjonuje. Życzę powodzenia,zdrowia i braku powikłań jak już się Pan/Pani doczekać szczepionki.

25 lutego, 21:54, Gość:

Wykształcić na nauczyciela? Nie chcę generalizować i obrażać nauczycieli z powołania przez duże N, ale niestety większość bardzo mi przypomina koleżanki i kolegów miłośników tzw. kampanii wrześniowych i komisów. W kolejce do zapisania się na kurs pedagogiczny byli pierwsi.

Jak ja pracowałam zdalnie przez parę miesięcy to od razu pracodawca obniżył mi pensję o 40 %, mimo że pracy miałam dużo i zyskiwałam tylko na dojazdach. Oczywiście za np. prąd nic mi nie zapłacił. Na szczęście po 3 miesiącach wróciłam do firmy i do całej pensji.

G
Gość
25 lutego, 14:40, Gość:

Siedzieli wiele miesięcy w domu pracując zdalnie, nie było zebrań, wycieczek, nie tracili czasu i pieniędzy na dojazdy, a pensje dostawali. Przyzwyczaili się do luksusu, to teraz symulują skutki uboczne, przecież lekarzowi jak się powie, że się źle czuje to zawsze da zwolnienie. Ja mamę zaszczepiłam już dwoma dawkami i nic się nie działo, trochę ją ręka bolała. Ja bym się chciała już zaszczepić, ale pewnie będę jeszcze czekać kilka miesięcy.

25 lutego, 15:36, Spełniona Nayczycielka:

To siedzieli,czy pracowali zdalnie? Proszę się zdecydować. Lekcje się same nie przygotowują. W szkole piszę się na tablicy,kieruje materiały itp. Teraz trzeba wiele rzeczy przygotować samemu w wersji online. Potem poprowadzić lekcje na Teamsie co przypomina wywoływanie duchów,bo dzieci oszukują na wiele sposobów. Potem trzeba sprawdzić to co odesłać np. na poczt e, Librusa lub na Czacie. Ocenić i wpisać do dziennika elektronicznego. Rady pedagogicznej też się odbywają zdalnie. Dlaczego tak nauczyciele kluja w oczy?wiele osób zaczynając od korpoludki ,a na lekarzach kończąc pracuja zdalnie. Jak tak żal lub zżera zazdrość,to trzeba było się wykształcić na nauczyciela lub przekwalifikowac,jeśli aktualna praca nie satysfakcjonuje. Życzę powodzenia,zdrowia i braku powikłań jak już się Pan/Pani doczekać szczepionki.

Wykształcić na nauczyciela? Nie chcę generalizować i obrażać nauczycieli z powołania przez duże N, ale niestety większość bardzo mi przypomina koleżanki i kolegów miłośników tzw. kampanii wrześniowych i komisów. W kolejce do zapisania się na kurs pedagogiczny byli pierwsi.

G
Gość

Już prawie rok płatnej laby (chyba nikt poważny nie nazwie prowadzenia lekcji zdalnie pracą) i jeszcze mało.

S
Spełniona Nayczycielka
25 lutego, 14:40, Gość:

Siedzieli wiele miesięcy w domu pracując zdalnie, nie było zebrań, wycieczek, nie tracili czasu i pieniędzy na dojazdy, a pensje dostawali. Przyzwyczaili się do luksusu, to teraz symulują skutki uboczne, przecież lekarzowi jak się powie, że się źle czuje to zawsze da zwolnienie. Ja mamę zaszczepiłam już dwoma dawkami i nic się nie działo, trochę ją ręka bolała. Ja bym się chciała już zaszczepić, ale pewnie będę jeszcze czekać kilka miesięcy.

To siedzieli,czy pracowali zdalnie? Proszę się zdecydować. Lekcje się same nie przygotowują. W szkole piszę się na tablicy,kieruje materiały itp. Teraz trzeba wiele rzeczy przygotować samemu w wersji online. Potem poprowadzić lekcje na Teamsie co przypomina wywoływanie duchów,bo dzieci oszukują na wiele sposobów. Potem trzeba sprawdzić to co odesłać np. na poczt e, Librusa lub na Czacie. Ocenić i wpisać do dziennika elektronicznego. Rady pedagogicznej też się odbywają zdalnie. Dlaczego tak nauczyciele kluja w oczy?wiele osób zaczynając od korpoludki ,a na lekarzach kończąc pracuja zdalnie. Jak tak żal lub zżera zazdrość,to trzeba było się wykształcić na nauczyciela lub przekwalifikowac,jeśli aktualna praca nie satysfakcjonuje. Życzę powodzenia,zdrowia i braku powikłań jak już się Pan/Pani doczekać szczepionki.

G
Gość

Po szczepieniu nie ma izolacji i zarażają innych dookoła a później statystyki rosną

c
czarek

POP porządany odczyn poszczepienny

P
Piotr

https://www.medonet.pl/koronawirus/to-musisz-wiedziec,nie-bedziemy-wielokrotnie-przechodzic-infekcji-covid-19--dzieki-limfocytom-pamieci-typu-t-zyskamy-dlugotrwala-odpornosc,artykul,71049886.html

Dodaj ogłoszenie