Opuszczona nastawnia PKP pod Kluczborkiem. Miało tu być Muzeum Kolejnictwa, a jest tylko opuszczone miejsce dla wandali

Mirosław Dragon
Mirosław Dragon
Opuszczona nastawnia PKP w Kuniowie pod Kluczborkiem.
Opuszczona nastawnia PKP w Kuniowie pod Kluczborkiem. Mirosław Dragon
Jeszcze 20 lat temu jeździły tymi torami pociągi na linii z Kluczborka do Fosowskiego. Później planowano otworzyć tutaj Muzeum Kolejnictwa. A jest tylko opuszczony, niszczejący i ciągle niszczony ponury budynek. Zobaczcie, jak wygląda w środku opuszczona nastawnia kolejowa pod Kluczborkiem.

Pokaźny budynek dawnej nastawni stoi w Kuniowie koło Kluczborka, tuż przy drodze krajowej nr 45.

Jest to dawny posterunek odgałęźny, z linii kolejowej Fosowskie - Kluczbork na 7-kilometrową obwodnicę kolejową, która dzisiaj jest już rozebrana, a w miejscu torowiska zbudowano obwodnicę Kluczborka.

Nieistniejąca linia kolejowa nr 767, czyli obwodnica kolejowa, rozpoczynała się właśnie na posterunku odgałęźnym w Kuniowie, a kończyła na stacji Smardy (na linii kolejowej Kluczbork - Wrocław).

Nie tylko obwodnica kolejowa, ale i linia kolejowa Kluczbork - Fosowskie jest już nieczynna. Torów jeszcze nie rozebrano, ale torowisko jest w fatalnym stanie, na dużej części porośnięte jest już drzewkami.

Muzeum Kolejnictwa, Dom Kolejarza, budynek w kształcie parowozu - takie były plany

Kilkanaście lat temu były pomysły, aby z nastawni PKP w Kuniowie zrobić perełkę turystyczną. Radny, społecznik i późniejszy kandydat na burmistrza Kluczborka Stanisław Konarski organizował tutaj wyścigi drezyn ręcznych. Planował, by starą nastawnię PKP zaadaptować na Muzeum Kolejnictwa i Dom Kolejarza.

Nastawnia miała być wyremontowana, a przy okazji budynek jeszcze powiększony! Po rozbudowie kształtem miał przypominać parowóz. Atrakcją tego Muzeum Kolejnictwa, miała być makieta węzła kolejowego, oszklona i podświetlona nocą, dobrze widoczna z biegnącej tuż obok DK45 na trasie Kluczbork - Opole.

Z tych planów nic nie wyszło. Stanisław Konarski organizował tutaj jeszcze kilka lat temu żywe szopki. Do dzisiaj w budynku nastawni są pozostałości słomy i siana, trzymano tutaj bowiem zwierzęta podczas żywych szopek.

Dzisiaj stara nastawnia PKP w Kuniowie to obraz nędzy i rozpaczy.

Pół biedy, gdyby było to miejsce wycieczek miłośników urbexu, czyli zwiedzanie opuszczonych i niedostępnych budynków. Bo amatorów urbexu obowiązuje niepisany kodeks mówiący: „Take only pictures, leave only footsteps" (zrób tylko zdjęcia, zostaw tylko ślady stóp).

Tymczasem nastawnię kolejową w Kuniowie upodobali sobie wandale. Nie tylko pokrywają ściany wulgarnymi napisami i niszczą wnętrza, ale w zeszłym roku ktoś podpalił budynek!

Opuszczona i mroczna willa pod Kluczborkiem

Kiedyś była to okazała willa bogatych ludzi. Dzisiaj opuszcz...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Fala upałów w Polsce. Będzie bardzo gorąco

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska