Pracownicy Biedronki zapowiadają protesty: - Robota ponad siły, mamy dość tajemniczych klientów i nagłych zmian w grafikach

Redakcja
www.biedronka
Związkowcy alarmują, że pracownicy sklepów Biedronka pracują ponad siły.

Jak napisał "Głos Wielkopolski", związkwocy wysyłają do zarządu kolejne pisma i zapowiadają, że jeśli nie otrzymają żadnej odpowiedzi, zaczną organizować pikiety. Próbują interweniować w sprawie trudnych warunków, ale zdaniem Jacka Siekierskiego z WZZ "Sierpień 80" problemem jest chęć osiągania maksymalnego zysku najniższym kosztem. Obsady pracowników na sklepach są za małe, a procedur jest coraz więcej. Pracownik wie, że w każdej chwili może ich odwiedzić tzw. paragoniarz (podstawiona osoba sprawdzająca wydawanie paragonu) lub tajemniczy klient.

Piotr Adamczak, przewodniczący "Solidarności" w Biedronce na łamach "Głosu" mówi, że brakuje etatów, a grafiki zmieniają się nawet 40-60 razy w miesiącu. Ponadto pracownicy mają umowy na miasta, więc zdarza się, że ktoś, kto pracuje w jednej dzielnicy, a na drugi dzień musi się stawić w innym sklepie sieci. Firma Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka, stworzyła stanowisko dyrektora do spraw pracowniczych, który co kwartał spotyka się z przedstawicielami zatrudnionych, jednak zdaniem związkowców, te spotkania nie przynoszą poprawy. 

Biuro Prasowe Jeronimo Martins Polska SA odrzuca zarzuty związkowców. W oświadczeniu przesłanym do redakcji czytamy m.in.: "Nasza firma od lat podejmuje szereg działań, mających na celu stworzenie najlepszego środowiska pracy w branży. Ze względu na skalę prowadzonej działalności (największy prywatny pracodawca w Polsce) wdrożyliśmy rozwiązania, mające charakter systemowy. Ich zadaniem jest zagwarantowanie każdemu pracownikowi możliwości zgłaszania ewentualnych nieprawidłowości, a ze strony firmy podejmowanie działań prowadzących do ich natychmiastowego wyeliminowania. [...] Zwracamy uwagę na fakt, iż przywołane rzekome naruszenia praw pracowniczych i zasad BHP nie zostały sprecyzowane w żaden sposób, do jakich konkretnie wydarzeń tego typu się odnoszą. [...] Podkreślamy, że wypracowywana przez lata polityka pracownicza w naszej firmie oparta jest na zasadzie otwartego dialogu i szacunku, zarówno z pracownikami, jak i przedstawicielami Związków Zawodowych."

 

Źródło: Głos Wielkopolski

Dopłaty do cen energii

Wideo

Materiał oryginalny: Pracownicy Biedronki zapowiadają protesty: - Robota ponad siły, mamy dość tajemniczych klientów i nagłych zmian w grafikach - Gazeta Pomorska

Komentarze 34

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Suzi
To prawda co pisza U nich juz tylko liczy sie produktywnośc !!!!!!!!!!!!! Polecam Film Dzień Kobiet 2012 pokazuje realia jakie tak naprawde dzieja sie na sklepie .Ucinają etaty masakra teraz nowy pracownik juz tylko na 3/4  Zaczelismy sami wypiekac pieczywo oferta tak tylko  ,mega rabaty wykładanie towaru sprzatanie obsługa klienta + 3 strony zadan w pamiętniku  do wykonania przez kierownika rejonu kiedy mamy to zrobic jak na sklepie 2 kasjerów + kierownik to sa chyba jakies jaja. Rozwieszaja plakaty ze najwazniejszy jest dla nich uśmiech i zadowolenie klienta a gdzie w tym wszystkim jestesmy My my którzy tę firme podnosimy ndo góry .Kim my dla nich jesteśmy -zwykłymi robolami .Smutne że tak wyglada Polska . A tajemniczy klient to dopiero jest porazka .Proponuje temu komus kto to wymyślił przyjsc zapieprzac cały miesiac na wysokich obrotach za 1500 zł bo taki tajemniczemu niepodobało sie ze podłoga była brudna albo ze nie nawiazałem z nim kontaktu wzrokowego i.t.p bo jest tam mnustwo pkt szkoda też ze tajemniczy nie moze postawic sie w naszej sytuacji . To sa jakies jaja Pytam sie gdzie w tym wszystkim jestesmy my czy li pracownicy ,Znowu ktos powinien poruszyc głosno tę sprawę .Nie twierdze ze niechce mi sie robic .Będe zapieprzać na sklepie ale za takie pieniadze które beda warte mojej pracy !
A
AlaAla
Witam wszystkichMam pewien problem i może ktoś tu mi pomoże. Jestem pracownikiem Poczy Polskiej. Miałam niestety spotkanie przy okienku z tajemniczym klientem którego nie zauważyłam i nie zaproponowałam mu usługi. Tera muszę napisać wyjaśnienie do naczelnika dlaczego tego nie zrobiłam a niestety nie wiem kompletnie jak się do tego zabrać. Pomóżcię to napisać.
A
AlaAla
Witam wszystkichMam pewien problem i może ktoś tu mi pomoże. Jestem pracownikiem Poczy Polskiej. Miałam niestety spotkanie przy okienku z tajemniczym klientem którego nie zauważyłam i nie zaproponowałam mu usługi. Tera muszę napisać wyjaśnienie do naczelnika dlaczego tego nie zrobiłam a niestety nie wiem kompletnie jak się do tego zabrać. Pomóżcię to napisać.
d
dziubek
tajemniczy klient to porażka ale niekture kierowniczki to dopiero horror krzyczą na nas na sklepie przy klijentach a niedawno jeszcze robiły rowno  z nami w polach ;;
 
 
 
S
Sylwia 1
Ponad siły?  Radzę zatrudnić się w Lidlu, aby sprawdzić co naprawdę znaczy ponad siły. Nie będę podawać przykładów ale mam porównanie, bo pracowałam też w biedronce.
 
M
MArekdfgh
 Jebać Biedronke
 
A
ANi
od poździernika tajemniczy klient będzie już dwa razy w miesiącu, MASAKRA !!!
d
danielsat
jestem tego przykladem pracowalem 13 lat jako kierownik sklepu mialem ogromne wyniki i ze sklepu na sklep przezucali a teraz dali mi wypowiedzenie tak jak innym 5 osobom na slasku bo nowych pozatrudniali i beda nimi pomiatac a z ludzi robia wraki tylko wyniki wyniki i wyniki i najazdy hugo nuno ewunia i inne kontrole audyty a czlowiek nie ma nawet jak pojsc do wc zenada ale to sie musi skonczyc i sami dystrykci beda na kasie siedziec
b
biedronkowiec
Jestem częstym klientem Biedronki i widzę jak ludzie tyraja. Prawda jest, ze nikt nie płaci za siedzenie, ale płacic nalezy ZA CIĘŻKA PRACĘ adekwatnie do trudu jaki się w tę prace wkłada. U nas niestety nadal pokutuje mit, ze nie wykształcony, to po d**** go, bo jak biedny i bezrobotny, to nie odwazy się przeciwstawić szefowi, i tak koło się zamyka. Biedronka widzę, że stosuje metodę kija, bo marchewki nie widać.:(
m
matylda
Pracowałam w tym bajzlu kilka lat temu i było tak samo !!! Trzy lata temu wyjechałam z moim chłopakiem do Anglii i od 2 lat pracuję w markecie.
Warunki pracy i płacy rewelacyjne !!! Polska to kolonia z białymi murzynami za grosze do ciężkiej harówki !!! Nigdy więcej pracy w takich warunkach !!!
j
jedna z biedronek
zapominamy dodać o zakupie kontrolnym dokonywanym przez firmę ochroniarską...metody stosowane przez takiego "klienta" bardzo często przekraczają możliwości uprawnień kasjera np. sprawdzanie toreb prywatnych klientow,kieszeni itp.od tego jest ochrona i monitoring.uważam,że jeśli kasjer ma wykonywać nienagannie swoją pracę,sprzątać,wypiekać pieczywo,pilnować złodziei jego wynagrodzenie powinno być adekwatne do wykonywanych etatów.Istnieje coś takiego jak 15 minutowa przerwa....może raczej była przez pewien czas jak poszły skargi....trzeba było podpisywać listę,że było się na przerwie.Bo jak tu teraz iść zjeść bułkę jak na sklepie są dwie osoby i tzw."jedynka" a nauczony klient nie będzie stał jako czwarty w kolejce.Przez zasadę czwarty klient to już kolejka i dzwoń....nauczyli się nasi kochani kienci drzeć się na cały sklep...może pani łaskawie zadzwoni po koleżankę....co za sklep...tyle kas a tylko dwie otwarte...A nam nawet nie można się odezwać tylko z uśmiechem poinformować szanownego klienta że niestety ale już nie ma nikogo,kto go uprzejmie obsłuży na właśnie otwartej kasie..Ale w takim Leklerku to mogą stać w kilometrowych kolejkach...Dużo można jeszcze pisać...
--zyga--
Ja pracuje w żabce,dość dużej, ludzi mnustwo,dotego lotto,rachunki,stoisz na kasie u nas nie ma krzeseł ,pilnujesz sklepu ,by nic nie ukradli, lecisz na zaplecze bo nie może być dziur na półkach.przyjmujesz dostawy,rozkładasz towar,sprawdzasz terminy,dotego ciągła zmiana cenówek,i oznaczników,tajemniczy klient to standart.Manko na kasie,nawet o10 gr. oddajesz z pensji,przeterminowany towar,oddajesz z pensji,towar ginie oddajesz z pensji. Wszystko to w pojedynkę bo na zmianie jest tylko jedna osoba.Ciągłe pretęsje kierownictwa,że nic nie jest zrobione tak jak się należy a czasu nawet niema by zjeść kanapkę ,przerwy nie istnieją choć pracujemy po 9 godz. to wszystko za najniższą krajową , z której i tak zawsze jest coś odliczane.nigdy nie dostałam pełnej pensji.Ciągle trzeba sypać regułkami  klientom ,proponować namawiać,kupuje fajki ,zaproponój zapalniczkę,kupuje bułkę zaproponój serek......  Jeśli nasz rząd się nie zmieni,zostaną tylko ludzkie wraki z tych którzy pracują w takich sklepach.Ale kogo to obchodzi,klient ma być zadowolony,kierownictwo też ,ty się nie liczysz,ty masz tylko charować....
A
AJWEN
Pracownicy ochrony tez są niezadowoleni.Dość pracy z 4 zł !!!!!
z
zdegustowana
tajemniczy klient jest nie po to by nas pracownikow motywowac tylko zeby koniecznie znalezc cos co obnizy nam premie. nie raz w szczegolowym opisie tajemniczego klienta byly podane np. opisy osoby nie milej a w rzeczywistosi osoba o takim opisie nie pracuje i nie pracowala na naszym sklepie. tak samo dlaczego my obrywamy za "czystosc podlogi" skoro to robotnicy po remoncie zostawili ja taka upaprana ze nie ma jak jej domyc.  kolejna rzecz...etaty.. no jak mozna stwierdzic ze dany sklep ma ich za duzo jak na zmianie jest 1-2 kasjerow i kierownik... ludzie narzekaja na kolejki, a my przeciez mamy do ogarniecia czystosc sklepy, rozlozenie dostawy, wypiek pieczywa, czystosc na zewnatrz sklepu jak i inne rzeczy. chore...az sie odechciewa pracowac... 
j
jestem z wami
NIE TYLKO W BIEDRONKACH TAK JEST W KAUFLANDZIE JEST TO SAMO,A MOŻE I GORZEJ.LUDZIE PRACUJĄ NA STRESIE I PONAD SWOJE SIŁY,A MIMO TO POTRAFIĄ BYĆ MILI I UŚMIECHNIĘCI PODZIWIAM .POWINNO SIĘ ZROBIĆ Z TYM PORZĄDEK BO LUDZI...
Dodaj ogłoszenie