Przyznał się do czterech podpaleń słomy. Puścił z dymem 150 tysięcy złotych

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Wszystkie pożary wybuchły w gminie Lubrza i Prudnik w porze nocnej w okolicach Wielkanocy.
Wszystkie pożary wybuchły w gminie Lubrza i Prudnik w porze nocnej w okolicach Wielkanocy. Krzysztof Strauchmann/Archiwum
Policjanci z Prudnika dopadli seryjnego podpalacza, który na przełomie kwietnia i maja tego roku puścił z dymem kilka stogów z balotami słomy, na polach pod Prudnikiem.

Wszystkie pożary wybuchły w gminie Lubrza i Prudnik w porze nocnej w okolicach Wielkanocy. Świadków nie było, monitoringu wizyjnego w okolicy także. Podpalacz wybierał stogi mierzące nawet 50 metrów długości i liczące po kilkaset balot, ale oddalone od zabudowań. Część słomy należała do państwowej spółki Stadnina Koni w Prudniku, część do osoby prywatnej. Mnóstwo pracy kosztowało strażaków dozorowanie tlących się jeszcze stert.

Po prawie dwóch miesiącach śledztwa policjanci kryminalni z Prudnika metodami operacyjnymi ustalili podejrzanego. To mieszkaniec powiatu prudnickiego.

- Do zatrzymania 31-letniego mężczyzny doszło na początku czerwca - informuje asp. Andrzej Spyrka, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Prudniku. - Zdaniem śledczych jest on odpowiedzialny za podpalenie 4 stert słomy. Spaleniu wówczas uległo prawie 2400 balotów słomy, a szacowane straty sięgają blisko 150 tysięcy złotych. Mężczyzna działał z premedytacją, celowo chciał wyrządzić szkody. Przyznał się do zarzutów.

31-latek ma zarzuty zniszczenie mienia, za co grozi mu do 5 lat więzienia.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska