Radni powiatu kluczborskiego nie wyrazili zgody na wniosek ministra rolnictwa o odwołanie Andrzeja Butry ze stanowiska dyrektora Opolskiego Ośrodka doradztwa rolniczego w Łosiowie.

 

Sejm w czerwcu uchwalił ustawę o zmianie ustawy o jednostkach doradztwa rolniczego.

Zgodnie z nią Ośrodki Doradztwa Rolniczego nie podlegają, jak do tej pory, marszałkom, tylko ministrowi rolnictwa.

 

W związku z tym ich dyrektorów nie obsadzają już samorządy województw, w większości rządzone przez koalicję PO-PSL, tylko rząd PiS.

Minister rolnictwa zdążył wymienić już większość dyrektorów ODR-ów w kraju.

 

Szefem ośrodka w Łosiowie jest Andrzej Butra (PSL), który jest także przewodniczącym powiatu kluczborskiego.

Zgodnie z prawem minister musiał zwrócić się do rady powiatu o wyrażenie zgody na rozwiązanie stosunku pracy z powołania.

 

- Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel nie podał żadnego uzasadnienia - mówi starosta kluczborski Piotr Pośpiech (PSL).

- Dodał tylko, że przyczyna rozwiązania stosunku pracy nie jest związana z wykonywaniem przez radnego mandatu. Nie zgadzamy się z tym, przecież Ośrodek Doradztwa Rolniczego ma oddział terenowy w Kluczborku, Andrzej Butra jest też radnym z wiejskiego, rolniczego terenu.

 

PSL ma 11 szabel 19-osobowej radzie.

Przeciwnych zwolnieniu Andrzej Butry było aż 18 radnych.

Od głosu wstrzymał się tylko radny Wojciech Smolnik (Ziemia Kluczborska).

 

- Jestem pewien, że mimo braku zgody radnych zostanę usunięty ze stanowiska dyrektora w sposób skuteczny. Wtedy jednak pójdę do sądu pracy - mówi Andrzej Butra. - Każda ekipa rządząca ma prawo obsadzać instytucje zaufanymi ludźmi. Ja również zostałem dyrektorem ODR-u dzięki poparciu PSL-u. Tylko że ja mam kompetencje do tego stanowiska, jestem doktorem weterynarii. Mam nadzieję, że PiS nie wciśnie na moje miejsce jakiegoś kolejnego Misiewicza.