Remont dworca Opole Główne nie skończy się w terminie [wideo]

Artur  Janowski
Artur Janowski

Wideo

Utrudniający życie pasażerom remont dworca Opole Główne powinien się zakończyć w marcu. Niestety to już nierealne, a kolej przyznaje, że prace mają kilkumiesięczny poślizg.

Podróżni, którzy wczoraj przyszli na dworzec, mogli skorzystać tylko z połowy kas, a bezpośrednie wyjście na perony 3 i 4 było nadal zamknięte. Prace trwały także w innych pomieszczeniach dworca, a zagadnięci o termin zakończenia remontu robotnicy tylko wzruszali ramionami i mówili, że nieprędko.

- I to mnie dziwi, bo pamiętam, że dworzec miał być gotowy w marcu, przynajmniej tak deklarowała kiedyś kolej - mówi pani Iwona, która dojeżdża do Opola.

Kolejarze ten termin podtrzymywali jeszcze na początku lutego, ale teraz nawet oni przyznają, że remont nie będzie zakończony w terminie zapisanym w umowie.

- Rozszerzyliśmy zakres inwestycji o prace dodatkowe, które nie były ujęte w pierwotnym projekcie przebudowy dworca, co nie jest rzadkością w przypadku prac prowadzonych w zabytkowych obiektach - przekonuje Bartłomiej Sarna, rzecznik prasowy PKP SA we Wrocławiu. - Są to głównie prace wynikające ze wskazań konserwatora zabytków, ale nie tylko. Na przykład trzeba uszczelnić od góry tunel prowadzący od nowych wind do tunelu głównego. Będzie to możliwe dopiero po zdjęciu fragmentu torowiska.

Tymczasem wielu pasażerów, których spotkaliśmy na dworcu, jest już remontem mocno zmęczonych.

- Od kilku miesięcy nie można dojechać pod dworzec, a nowy parking, choć gotowy, jest niedostępny - dziwi się Mariusz Malicki.

- Rozmawiałem z kolejarzami i to oni mi powiedzieli, że remont potrwa jeszcze kilka miesięcy - denerwuje się pan Stanisław. - W niedzielę wieczorem stałem na dworcu w długiej kolejce do kasy, bo wciąż połowa jest w remoncie. Nie wierzę, że nie można było tych prac przeprowadzić szybciej.

PKP przypomina z kolei, że właśnie kasy to miejsce, gdzie konieczne były prace dodatkowe, spowodowane odkryciem niemieckich herbów.

- Prace, które musimy jeszcze wykonać, nie będą bardzo uciążliwe dla podróżnych - przekonuje Bartłomiej Sarna. - Ich dokończenie według naszych szacunków powinno potrwać maksymalnie dwa lub trzy miesiące.

PKP planuje także, że do końca marca udostępni podróżnym przestrzeń przed dworcem, a także parking przy dworcu. Obecnie czynna jest już odnowiona poczekalnia, a w ramach remontu na stacji pojawi się nie tylko monitoring, ale także dostęp do bezpłatnego internetu.

Cała inwestycja to koszt ponad 14 milionów złotych.

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
janina

Jak się czaruje, to się nie pracuje. Prosta zasada

m
magic

Niech się panowie robotnicy w końcu zabiorą do roboty...

G
Gość

SIC !!!

j
jna

U nas nikt za nic nie odpowiada i nie respektuje się umów. Brak konsekwencji ze strony rządzących

t
tomek

U nas na Opolszczyźnie remonty zawsze się przedłużały i nikt nie ponosi za to żadnych kar.

Tak samo z pendolini, zapłaciliśmy za zakup a druga strona za brak homologacji nie zapłaci

żadnych kar. I jak zawsze to my zostaniemy z niczym. Plany duże, a później kicha...

w
wyborca kontra pendolini

Nie tylko remont dworca, ale także remont linii kolejowej na Zawadzkie nie skończy się w terminie.

Termin po raz kolejny został przesunięty o kolejne miesiące. To jest dbanie władz o wyborców !!!

G
Gruch Jacok

Przebudowa placu pod dworcem głównego PKP w Opolu jest łagodnie mówiąc nie do końca przemyślana.

Jestem osobą od kilku lat dojeżdżającą do pracy w Opolu koleją. Z mojego doświadczenia wiem, że z dworca codziennie przede wszystkim korzysta młodzież ucząca się w szkołach średnich oraz studiująca w Opolu, a także osoby podobnie jak ja dojeżdżające do pracy. Jest to zapewne kilkutysięczna rzesza osób. Większość z młodzieży, z uwagi na położenie szkół, uczelni i przystanków komunikacji miejskiej, wychodząc z dworca kieruje się na prawo w kierunku ulic Kołłątaja i Reymonta. Dotychczas musieli oni przepychać się pomiędzy zaparkowanymi na parkingu przed dworcem samochodami, a następnie po przejściu ulicy Armii Krajowej ciągiem pieszym pomiędzy pawilonami m. in. z małą gastronomią dochodzili do ul. 1–go Maja, gdzie tłumnie przekraczali tą ulicę wchodząc w ulicę Kołłątaja. Droga ta od dłuższego czasu wyglądała „przezabawnie”, zwłaszcza w czasie deszczu lub odwilży. Przemykanie pomiędzy samochodami, przeskakiwanie przez kałuże oraz łańcuchy ograniczające po bokach szerokość przejścia dla pieszych przez ul. 1-go Maja przy skrzyżowaniu z ul. Kołłątaja, przypomina gonitwę - Wielką Pardubicką. Miałem nadzieję, że teraz po przebudowie placu pod dworcem przynajmniej częściowo się to zmieni. Z żalem, obserwując kolejne etapy przebudowy, zacząłem nabierać przekonania, że zmian raczej nie będzie.

Obecnie wszystko wskazuje na to, że ciąg pieszy dla podróżnych nadal będzie biegł jedynie w kierunku ulicy Krakowskiej. Uczniowie i studenci, aby dojść do ul. Kołłątaja i Reymonta oraz przystanków komunikacji miejskiej przy tych ulicach i ulicy 1-go Maja będą musieli zrobić spore półkole. Na placu pod dworcem po prawej stronie przewidziano bowiem jedynie wjazd dla samochodów i nie widać tam żadnego chodnika dla pieszych. Oczywistym jest, że młodzież i inni podróżni kierujący się z lub w kierunku ulic Kołłątaja i Reymonta w dalszym ciągu będą chodzić tak jak dotychczas na skróty. Można zaobserwować to już obecnie bo ogrodzenie placu jest otwierane. Dlatego pytam, dlaczego nie można było ciągów komunikacyjnych prowadzących do dworca zaprojektować we wszystkich kierunkach, tak jak to się robi w innych miastach. Przecież dworzec i ciągi komunikacyjne mają być dla ludzi, a nie odwrotnie. Wydaje się, że projekt przygotowała osoba, która z tego dworca nie korzysta i której nie przyszło do głowy, aby poobserwować jak korzystają z niego ludzie.

Skoro już przyjąłem rolę przebrzydłego malkontenta i krytykanta, to pozwolę sobie zwrócić też uwagę na sposób wykonania nawierzchni placu pod dworcem. Generalnie lubię kostkę brukową, latarnie i ławeczki. Niemniej, kostkę brukową mniej lubią kobiety w butach na obcasach. Na placu natomiast nie przewidziano przejść o równej nawierzchni. Sądzę, że zdecydowała o tym potrzeba zapewnienia, aby panie lekkich obyczajów nie mogły się dostać na swoich szpilkach pod nowo ustawione na placu cztery latarnie (oczywiście żartuje). Ponadto zabawnie wyglądają kobiety idące na obcasach i ciągnące za sobą podskakujące torby na kółkach. Nawierzchnia taka pozwoli też podjąć nowe wyzwania inwalidom na wózkach, zaraz po tym jak uda im się wydrapać z dworcowego tunelu na powierzchnię. Dobrym pomysłem będzie więc ustawienie ławeczek, aby wygodniej można było takie sytuacje obserwować.

Cieszę się z remontu dworca i przebudowy jego otoczenia. Uważam jednak, że skoro w końcu znalazły się duże pieniądze na od dawna potrzebną przebudowę, to dobrze by było, aby nie zostały one zmarnowane i powstało coś lepszego i lepiej służącego ludziom.

O
OK

- przydałaby się kontrola :) :D

O
OK

Prawie wszystkie TAXI przy dworcu PKP Opole to oszuści - na kogutach napisy że radio taxi -

oklejone na drzwiach też jak radio taxi a cennik to chyba z sufitu, kilka z normalnym /mała lampa/ kogutem chociaż nieco droższe ale przynajmniej nie oszukują!

O
OK

Plac przed dworcem PKP Opole to katastrofa !

A
Arsen

Nie żebym się czepiał, ale czy nawierzchnia placu dworcowego w ciągu komunikacyjnym od wejścia głównego do chodnika prowadzącego w kierunku przystanku autobusowego mogła być wykonana z gładkiej płyty. Kilka dni temu przebijałem się poi placu z ciężką walizką na kółkach, które regularnie wpadały w przerwy między kostkami. Zabytek zabytkiem, ale na trasie prowadzącej w kierunku przystanku MZK można było wymyślić coś wygodniejszego. Nie wszyscy pasażerowie będą podjeżdżać pod samo wejście samochodem lub taksówką.

O
OBSERWATOR

Mnie to nie przeszkadza. Dojeżdżam codziennie do pracy i i widzę tępo i postępy przy tym remoncie. Wiadomo zabytek i należy wszystko robić zgodnie z zaleceniami konserwatora zabytków i ich przy takich pracach co jakiś czas to tylko ich przybywa. Róbcie panowie nawet 4 miechy dłużej , ale solidnie bo to się temu pięknemu miejscu należy. Nie zawracajcie sobie sobie głowy że nie w terminie , że nie w porę . Wszystko jest O.K.!!!!.

o
oliwier

A kary finansowe dla firm za opóźnienia to gdzie ?  Co robią władze Opola w tej sprawie ?!

n
najwyzszy80
W dniu 12.03.2014 o 14:34, Sammy napisał:

Najwazniejszy punkt w remoncie ktory mnie interesuje to czy bedzie winda oraz schody ruchome by dostac sie do kas oraz na perony.

A artykuł czytałeś, czy tylko piszesz głupie pytania na forum? Jest wyraźnie napisane o windach, które są już zamontowane.

S
Szymon

Robotnicy zarabiają tam gówniane pieniądze,dlatego kto przyjdzie,porobi dzień,dwa,tydzień i spierdala.Nie ma konkretnej,zgranej załogi tylko zbieranina.To i nie ma konkretnej roboty.No bo i kto będzie zapierdalał za dosłownie grosze?!

Dodaj ogłoszenie