Rozmowa o Polsce. Debata Szydło - Kopacz

Magdalena Nałęcz,Tomasz Plaskota (AIP)Zaktualizowano 
W studiu TVP odbyła się debata Beaty Szydło i Ewy Kopacz. Wynik starcia liderek dwóch największych partii w telewizyjnym studiu oscylował w okolicach remisu.

Pierwsze starcie o gospodarce

Pierwsze pytanie zadał Piotr Kraśko w bloku gospodarczym. Dziennikarz TVP zapytał o obietnice, które są obecne w każdej kampanii. Zapytał, ile kosztują obietnice każdej z partii i jak należy je sfinansować?

Beata Szydło, kandydatka PiS, powiedziała, że będzie zwracać się do Kopacz per "przewodnicząca". Uznała, że "to ważne pytanie i jest ważne, żeby Polska rozwijała się w szybkim tempie". Stwierdziła, że przygotowała projekty ustaw, m.in. ustaw podatkowych dla przedsiębiorców. Powiedziała, że za rządów PiS był najwyższy boom gospodarczy po 89' r. i wspomniała, że PiS obniżał podatki a PO - je podwyższa. Podkreśliła, że mówi o już gotowych projektach ustaw.

Ewa Kopacz, liderka PO, na początku odpowiedzi na pytanie wyraziła nadzieję, że Szydło będzie obecna na wtorkowej debacie. Przypomniała swoje hasło wyborcze: silna gospodarka i wysokie płace. Stwierdziła, że Polska już ma silną gospodarkę ale musi ją rozwijać. Przyznała, że jako szef rządu musi kierować się odpowiedzialnością. Stwierdziła, że PO chce zlikwidować umowy śmieciowe i dać młodym szansę wzięcia kredytów.

Justyna Pochanke zapytała, jak przekonać 20-25 latka, że nie ma sensu wyjeżdżać np. do Wielkiej Brytanii, bo Polska ma dla takiej osoby dobrą ofertę?

Ewa Kopacz, stwierdziła, że "tu będzie spokój i szansa na lepszy zarobek". Dodała, że chce "zachodu w kieszeniach Polaków". Stwierdziła, że dziś Polacy wyjeżdżają, bo nie mogą zarobić, i powiedziałam, że młodzi Polacy będą zarabiać tak, jak na zachodzie. Dodała że w Polsce będą miejsca zatrudnienia, część z tych, którzy już wyjechali, wraca. Podkreśliła, że do Polski wracają ludzie widzący szanse na rozwój w Polsce, którzy zakładają firmy i je rozwijają, bo Polska jest stabilnym krajem.

Beata Szydło na początku odpowiedzi podkreśliła że 75 proc. polskich maturzystów chce wyjechać z Polski. Dodała, że Ewa Kopacz nie chce o tym rozmawiać, a PiS ma konkrety i przygotowało ustawę m.in. z programem wsparcia rodzin oraz rozwiązania podatkowe dla przedsiębiorców. Podkreśliła, że młodzi ludzie nie będą wyjeżdżali, jeśli będą mieli perspektywy i dobre zarobki w Polsce. Podkreśliła, że rozmawiała z młodymi np. w Nowym Sączu i wie, że młodzi ludzie chcą w Polsce mieszkać. Stwierdziła, że ma przygotowane m.in. program mieszkaniowy, program wsparcia rodzin.

Dorota Gawryluk spytała Ewę Kopacz i Beatę Szydło o efektywność wydawania pieniędzy z budżetu. Pytała, jak lepiej wydawać to co już mamy?

- Trzeba mieć program, plan i strategię. W Polsce jest b. dużo pieniędzy. Nikomu nie będziemy w Polsce zabierać żadnych pieniędzy. Trzeba ustalić priorytety, będą nimi wsparcie dla młodych ludzi, kończenie ważnych projektów inwestycyjnych. 60 % unijnych środków trafia do firm spoza Polski, musimy zrobić wszystko, aby trafiały w większości do Polski. Podkreśliła, że wiele miliardów złotych wydano na projekty, których nie zrealizowano do końca, np. elektrownia atomowa - mówiła Beata Szydło.

Ewa Kopacz odpowiedziała jej, że Komisja Europejska zdjęła z nas procedurę nadmiernego deficytu. - Mam nadzieję, że powstrzyma Pani kolegów przed wydawaniem pieniędzy lekką ręką. Obietnice PiS spowodują wielką dziurę wyborczą. Ostrzegała rolników przed zabraniem dopłat bezpośrednich – stwierdziła Ewa Kopacz. - Procedura nadmiernego deficytu została nałożona na Polskę w 2009 r. kiedy rządziła PO, a zdjęto ją bo PO zabrała pieniądze z OFE. Ten projekt miał swoje lata i zmieniły się warunki – ripostowała Szydło.

Ewa Szydło spytała Kopacz czy poprze projekt ustawy wprowadzający minimalną płacą za godzinę w wysokości 12 zł? Nie padła jednoznaczna odpowiedź na pytanie. - Nie powinniśmy zatrudniać ludzi na umowy cywilne, tylko na umowę o pracę – mówiła Kopacz. - Chcemy walczyć z umowami śmieciowymi, stawka 12 zł za godzinę jest pierwszym krokiem w naszej walce z umowami śmieciowymi – skomentowała Szydło.

Drugie starcie o polityce zagranicznej

W drugiej części debaty dotyczącej spraw zagranicznych i obronności pytanie zadała Justyna Pochanke. Stwierdziła, że wojna na Ukrainie czy, bombardowania Syrii pokazały, że Rosja chce mieć strefy wpływów i być supermocarstwem, a niektórym taka postawa nie przeszkadza np. Viktorowi Orbanowi. Jak Polska ma sobie ułożyć relacje z Rosją Putina?

- Rzeczywiście. Jeśli chodzi o sprawy zagraniczne w tym trudnym czasie powinna obowiązywać zasada, że wszyscy mówimy jednym głosem - stwierdziła Szydło. Dodała, że premier, prezydent, rząd muszą współpracować i budować silną pozycję w regionie. - Musimy robić wszystko, żeby nasza pozycja na arenie międzynarodowej była na tyle silna, żeby było rozumiane, że nasz e bezpieczeństwo to również bezpieczeństwo Unii Europejskiej - stwierdziła Szydło. Dodała, że potrzebna jest wspólna polityka zagraniczna i prezydent oraz rząd muszą razem prowadzić te rozmowy.

- To, co wydarzyło się w ostatnich czasach, jest konsekwencją tego, co działo się od pewnego czasu - odpowiedziała na to samo pytanie Ewa Kopacz. Stwierdziła, że to, co wydarzyło się na Ukrainie, to "zamach na suwerenność tego kraju". Przypomniała, że Rada Europejska mówiła, że nie dajemy przyzwolenia na tego typu zachowania. Dodała, że Polacy pomagali Ukraińcom, Polakom ewakuowanym z Donbasu. - Nasze bezpieczeństwo to nie tylko sojusz, ale i silna armia - podkreśliła. Dodała, że armia musi być dobrze dozbrojona i wyszkolona. Podkreśliła, że Unia Europejska stwarza do tego warunki. Dodała również, że należy być solidarnym w polityce odnośnie do Putina.

Dorota Gawryluk zapytała, w jakich sprawach jest nam po drodze z Unią Europejską, a w jakich - nie? W których możemy jej odmawiać, np. czy w sprawie uchodźców?

- Nie ma silnej Polski bez silnej Europy - stwierdziła Kopacz . Powiedziała, że eksport wzrósł o 300 mld zł w ciągu 8 lat. - Jeśli dziś mówimy o naszej pozycji w UE, to jest naprawdę silna dodała. Stwierdziła, że to "my postawiliśmy tamę" jeśli chodzi o uchodźców. - To my powiedzieliśmy twardo, nie będzie obowiązujących kwot, przyjmiemy tyle, na ile nas będzie stać - stwierdziła premier. Dodała, że "stąd nasze twarde negocjacje. To świadczy o naszej silnej pozycji w Unii Europejskiej". Przypomniała, że Donald Tusk jest autorem Unii Energetycznej. -To my dzisiaj możemy budować połączenia gazowe między Polską i Litwą - zakończyła wypowiedź.

Piotr Kraśko pytał jakie są wielkie światowe procesy, z którymi państwo polskie będą musiały się zmierzyć. - Ważnych spraw jest wiele. Wszystkie są bardzo istotne - Szydło. Zwróciła uwagę, że najważniejsza jest współpraca między prezydentem i rządem. Mówiła, że nie dowiedzieliśmy się od pani premier ilu tych uchodźców do nas przyjedzie. Ważne są relacje z Rosją, która jest dla nas partnerem, ale też i przeciwnikiem.

– Musimy dbać o własny kraj jak o własny dom. Kiedy w 2006 r. był budowany Nord Stream I nie słyszałam głosu sprzeciwu PiS. My nie poddamy się jak wy w 2006 r. Pan prezydent umie rozmawiać tylko ze swoimi – atakował Kopacz. Premier podkreślała, że najważniejsi są nasi mali przedsiębiorcy.

Pytania i riposty

- Pani powtarza "Jarosław Kaczyński ma zawsze rację" - rozpoczęła swoje pytanie do Beaty Szydło premier Ewa Kopacz. - Czy prezes miał rację, gdy mówił, że Polska to kondominium polsko-niemieckie, gdy wymieniał haniebne słowa o emigrantach roznoszących choroby oraz że w Danii pedofilia jest legalna - pytała Kopacz.

Szydło zaczęła bagatelizować sprawę i uznała, że to są "sprawy dotyczące partii" i one nie interesują obywateli. Dodała, że odbywa tysiące spotkań z ludźmi w Polsce i teraz chce rozmawiać o Polakach. Kazała Kopacz przypomnieć, że PO nie wywiązało się z budowy gazoportu, bo ma opóźnienia.

- Wie pani, dlaczego zapytałam o Kaczyńskiego? - rozpoczęła ripostę Kopacz. Stwierdziła, że musiała tłumaczyć się ze słów prezesa PiS w Unii Europejskiej. - Gdy pani zostanie premier, będzie się pani tłumaczyć ze słów zwierzchnika - stwierdziła. Zapytała, czy PiS chce odwrócić się plecami do Unii Europejskiej, przez co stworzy "pośmiewisko z Polski".

- Ja bardziej przejmuję się tym, co mówią do mnie obywatele, o czym ze mną rozmawiają, że nie starczy im na wykupienie leków w aptece, że nie mają pracy, bo tutaj pracy nie ma wyliczała Szydło.

Szydło rozpoczęła pytanie od stwierdzenia, że ostatnich kilku dniach pojawiły się doniesienia dotyczące tego, że będzie możliwe wprowadzenie podatku, który sfinansuje emigrantów przebywających w Europie. - Czy jeśli taka propozycja się pojawi, to pani się na to zgodzi - zapytała Szydło.

- Ja wiem pani prezes, że to nie pani wina, źle panią przygotowano - stwierdziła Kopacz. Powiedziała, że na każdego uchodźcę dostaniemy 6 lub 10 tys. euro. - Nie będzie potrzeby, aby jakiekolwiek pieniądze asygnować z naszego budżetu - stwierdziła. Podkreśliła, że zasililiśmy fundusz żywności, by uchodźcy mieszkający w strasznych warunkach dostali odpowiednie jedzenie i picie oraz środki czystości. Zrobiono to z naszego budżetu bo oni "na to zasługują".
Szydło powiedziała, że "te liczby uchodźców były różne, problem polega na tym, że pani nie odpowiedziała na pytanie konkretnie, czy pani się na to zgodzi". Szydło powiedziała, że ona nigdy się na to nie zgodzi.

Kopacz podkreśliła, że pamięta, że to "ktoś" zrobił ukłon w stronę Merkel, a ona myśli tylko o "dobru Polski". - Ludzie mówią i piszą, a nie we wszystko trzeba wierzyć - stwierdziła Kopacz w odpowiedzi na cytowanie przez Szydło doniesień. Słyszałam, że będziecie wprowadzać podatek od nieujawnionych dochodów dla przedsiębiorców - mówiła.

- Co przez 26 lat w Polsce zbudowano dobrze? - zapytał Kraśko.

- Przede wszystkim zbudowaliśmy demokrację. Weszliśmy do UE, zbudowaliśmy solidarność społeczną, która istnieje wśród Polaków. Zbudowaliśmy przez osiem lat piękną infrastrukturę, m. in. piękny Stadion Narodowy, który tak krytykowali moi oponenci, którzy teraz tak lubią się tam promować – mówiła Ewa Kopacz. Ostrzegała, że PiS chce zabrać Polakom wolność osobistą.

- Jeden z tygodników, który zarzucał senatorowi Biereckiemu rzeczy niegodne musiał go później przepraszać – ostrzegała Szydło Kopacz. Szydło mówiła o Polsce do której nie dociera pendolino, Polsce, w której za rządów PO zlikwidowano lokalne połączenia i miejsca pracy.

Justyna Pochanke zapytała, jeżeli wygra PiS jakich błędów ze swojej kadencji nie powtórzy.
- Nasze rządy to był bardzo dobry czas dla polskiej gospodarki. Powstało 1300 000 miejsc pracy, obniżaliśmy podatki – odpowiadała Szydło. Mówiła, że za rządów czasów PiS lepiej im się działo. Przywołała słowa człowieka PO< Jana Krzysztofa Bieleckiego, który mówił, że dzięki mądrej polityce PiS, platformie lepiej udało się przejść przez kryzys. Zapewniała, że projekty, które wprowadzi w życie jej rząd. Kopacz przypomniała obietnicę PiS budowy trzech tysięcy mieszkań. Mówiła, ze w czasie rządów PO wybudowano 1200 kilometrów gazociągów, a w czasie rządów PiS tylko 80 kilometrów.

- Chciałabym zapytać panią o prawa kobiet - zaczęła Kopacz. Zapytała, co z dziećmi, które są nieślubnymi, i przypomniała, że Szydło trzykrotnie na sali sejmowej głosowała przeciwko prawom kobiet.

Szydło przyznała, że trzeba kochać "każde dziecko", a każdy obywatel ma prawo do "godnego życia". Stwierdziła, że Kopacz mówi "pięknie o swoich rządach" i zapytała, czemu w takim razie Polacy chcą z tego kraju wyjeżdżać.

- Polki i Polacy, słyszeliście wypowiedź kobiety, która za chwilę może być premierem - zaczęła Kopacz i dodała, że Szydło "jest zwolenniczką wprowadzenia republiki wyznaniowej".
Szydło podkreśliła, że prawa wszystkich obywateli muszą być szanowane i respektowane.

- Pani tak duża z troską pochyla się nad prawami obywateli - zaczęła swoje pytanie Szydło. Zapytała, co o z obywatelskimi podpisami 6 mln obywateli, m.in. rodziców dzieci sześcioletnich, które głosami PO trafiły do kosza. Powiedziała, że PiS będzie wnioskował o to, żeby obowiązkowo debatować i czytać projekty.

- One nie podlegają dyskontynuacji - zaczęła swoją odpowiedź Kopacz. - Czemu pani odmawia prawa naszym polskim zdolnym dzieciom tego, żeby były bardziej konkurencyjne? - zapytała Kopacz. Podkreśliła, że polskie dzieci są równie mądre jak w Europie. Przypomniała, że cofanie reformy wprowadzi pusty rok w szkołach.

-Uważam, że polskie dzieci są najwspanialsze - powiedziała Szydło i przypomniała, że sama ma dwóch synów. Stwierdziła, że życzy im bardzo dobrze i chce dać prawo do decydowania o swoich dzieciach ich rodzicom.

Kopacz podkreśliła, że będąc marszałkiem spotykałam się z projektami PiS. Dodała, że z rocznika sześciolatków do szkoły poszło ponad 40 proc., a reszta uzyskała zaświadczenie, że nie może pójść, więc PO nie na siłę wysyła dzieci.

Po dwie minuty na obietnice wyborcze

Dwuminutowe wystąpienia zakończyły poniedziałkową debatę w TVP. - Polacy nie nakarmią się statystykami - mówiła Szydło. - Nie muszę za nikim się chować - to słowa Ewy Kopacz.

- Po ośmiu latach afer i nieudolnych rządów pani Kopacz nie jest w stanie nic powiedzieć poza kolejnymi obietnicami, ale Polacy nie nakarmią dziećmi statystykami – przekonywała Beata Szydło. Polacy nie chcą tego już słuchać. Mówiła o projektach ustaw, które zostaną zrealizowane w pierwszych stu dniach rządów PiS, 500 plus dla każdego dziecka, darmowe leki dla emerytów.

Mówiła o programie prezydenta Andrzeja Dudy, który ma program naprawy Polski i będzie wsparciem dla programu realizowanego przez PiS.

– Nie muszę się za nikim chować – mówiła Ewa Kopacz w swoim oświadczeniu. Zwróciła uwagę, że ma za sobą 12 miesięcy pracy jako premier. - Ale dzisiaj chce wam zaproponować coś co będzie dobre dla Polaków i sprawi, że zostaną w Polsce, to prosty podatek. Chce silnej gospodarki - obiecywała Kopacz. Przestrzegała przed destabilizacją finansów publicznych przez PiS, co jej zdaniem ma doprowadzić do utraty emerytur przez seniorów. Kopacz przestrzegała przed groźbą państwa wyznaniowego w Polsce.

Krzyki w kuluarach, gorąco w studiu

Wynik starcia liderek dwóch największych partii, w telewizyjnym studiu oscylował w okolicach remisu. W kuluarach, mimo przewagi sztabowców PO, głośniejsi i bardziej aktywni byli sympatycy PiS, reagujący nie tyle z entuzjazmem, co fanatyzmem na niemal każdą wypowiedź Beaty Szydło.

Zarówno Ewa Kopacz, jak i Beata Szydło, wydawały się dobrze przygotowane i pewne siebie, chociaż premier zdarzało się nie mieścić w wyznaczonym czasie. Zanim pojawiły się na wizji, z uśmiechem uścisnęły sobie wzajemnie dłonie i ze spokojem oczekiwały na rozpoczęcie programu.

Po zakończeniu każdej wypowiedzi sympatycy PiS i PO długo bili brawo i skandowali imiona liderek, odpowiednio Beaty Szydło i Ewy Kopacz. Gdy premier obiecywała, że poziom życia młodych ludzi dorówna poziomowi ich rówieśników z Europy Zachodniej, młodzież w koszulkach PiS zareagowała szyderczym śmiechem, który spotkał się z dezaprobującymi spojrzeniami sympatyków PO. Sytuacja odwróciła się, gdy Beata Szydło przekonywała, że polityka PiS jest zawsze dobra. Młodzieżówka PO entuzjastycznie reagowała, gdy premier Kopacz wytykała Beacie Szydło zależność od prezesa Kaczyńskiego i jego szafowanie obietnicami finansowymi. Buczenie, brawa i tak na zmianę – trudno było oprzeć się wrażeniu, że młodzi sympatycy obydwu partii zupełnie nie wiedzą, o czym mówią obie liderki, a reagują na zmieniony ton ich głosu. Gdy Beata Szydło wymieniała afery rządu PO, poseł Marcin Święcicki wtrącił „SKOKi, SKOKi”, a temat podjęła w kolejnej wypowiedzi premier Kopacz.

Przed ostatnią częścią debaty większość sympatyków PiS opuściła miejsca w holu gmachu przy Woronicza i przemieściła się pod główne wejście, wcześniej raz jeszcze ogłuszająco skandować imię kandydatki na urząd premiera.

Wtorkowa „Debata Liderów”, na których będą obecne zarówno Ewa Kopacz, jak i Beata Szydło, również rozpocznie się o godzinie 20.00, ma potrwać sto minut i będzie transmitowana przez trzy największe telewizje. Prowadzić ją będą Diana Rudnik (TVP1), Grzegorz Kajdanowicz (TVN) i Jarosław Gugała (Polsat). Podzielono ją na trzy części tematyczne społeczno-gospodarczą, dotyczącą polityki zagranicznej i bezpieczeństwa oraz poświęconą wizji i ustroju państwa. Liderzy komitetów wyborczych będą mieli na odpowiedź w każdej turze trzy minuty oraz 45 sekund w ramach podsumowania. Pierwszą część debaty rozpocznie Barbara Nowacka, drugą – premier Ewa Kopacz, trzecią ponownie liderka Zjednoczonej Lewicy, natomiast podsumowanie – Janusz Korwin-Mikke.

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

U
Uradowany
W dniu 19.10.2015 o 23:50, z Niemodlina napisał:

Każdy kto używa rozumu i nie głosuje na PO oczywiście, doskonale widział prymitywne, żeby nie POwiedzieć żałosne zachowanie Ewy K. kiedy to przerywała i niemal cały czas straszyła PiS'em :) Podziwiam spokój i opanowanie Pani Beaty, no cóż Ewka, córeczka wyjeżdża za granicę, to już raczej pewne, swoim żenującym wystąpieniem dzisiaj tylko POmogłaś jej w wyjeździe :) By żyło się lepiej ?? Wypowiedz tak prymitywna jak wystąpienie Pani Szydło. Mówiła wyuczone teksty, które wypowiadała juz wczesniej. Nie ma zielonego pojecia o polityce zagranicznej, Poziom wypowiedzi to tak jak- :" mamy miliony milionów, miliardy bilionów" Kaczyńskiego." Ciemny Głupi PISowski lud jak mówił Kurski to kupi" Już jeden to kupił, ale pójdą tą drogą i inni naiwni. Brawo Pani Kopacz, tylko nie był to wielki sukces, bo przeciwnik był miernej klasy!!!!!!

L
LanGor

Nie jestem zlosliwy, ale zycze Polakom, aby wybrali PiS i zobaczyli co sie w nastepnych czterech latach bedzie dzialo. Moze bedzie lepiej. Moze. Za pare dni zobaczymy, czy Polacy sa gotowi na eksperymenty i chca tego ryzyka.

j
jurekwtz

Beata Szydło:

- Pani kłamie.

Ewa Kopacz:

- Ja wcale nie kłamię! Ja tylko mówię nieprawdę!

z
z Niemodlina

Każdy kto używa rozumu i nie głosuje na PO oczywiście, doskonale widział prymitywne, żeby nie POwiedzieć żałosne zachowanie Ewy K. kiedy to przerywała i niemal cały czas straszyła PiS'em :)

 

Podziwiam spokój i opanowanie Pani Beaty, no cóż Ewka, córeczka wyjeżdża za granicę, to już raczej pewne, swoim żenującym wystąpieniem dzisiaj tylko POmogłaś jej w wyjeździe :)

 

By żyło się lepiej ??

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3