W gminie Strzelce Opolskie od kilku lat toczy się spór o cztery kamienice, które przed II wojną światowa należały do obywateli Niemiec, a którymi gmina zarządza od czasów PRL-u. Nieruchomości formalnie nie miały właściciela. Po latach zgłosiły się jednak osoby podające się za spadkobierców.
W przypadku dwóch kamienic (przy ulicach Dąbrowskiego i Pl. Żeromskiego) gmina wygrała sprawę w sądzie.
Ostatni korzystny wyrok dla gminy w sprawie nieruchomości stojącej przy pl. Żeromskiego zapadł w środę - mówi Małgorzata Kornaga z urzędu miejskiego w Strzelcach Opolskich. - Sąd uznał, że doszło do zasiedzenia obiektu przez gminę.
Wobec jednej kamienicy (przy ul. Marka Prawego) postępowanie wciąż się toczy, a w jednym przypadku gmina sprawę przegrała.
Chodzi o obiekt stojący w strzeleckim Rynku. Sąd nakazał gminie oddać nieruchomość niemieckim spadkobiercom.
Przekazanie obiektu nastąpiło na przełomie roku, ale tylko na papierze, bo nowi właściciele nie zgłosili się po klucze.
W związku z tym samorząd wciąż zarządza nieruchomością w imieniu nowych właścicieli - pobiera od lokatorów czynsze, z których płaci rachunki.
Niedługo po tym do strzeleckiego ratusza wpłynęło pismo, w którym nowi właściciele zaczęli domagać się od gminy, by ta uwolniła nieruchomość od lokatorów. Spadkobiercy chcieli, żeby samorząd rozwiązał umowy najmu z lokatorami i przeprowadził ich do innych mieszkań.
Ponadto w ostatnim czasie otrzymaliśmy korespondencję, w której pełnomocnik spadkobierców zapowiedział kapitalny remont nieruchomości, co by oznaczało powstanie sytuacji uniemożliwiającej korzystanie z lokali, na przykład poprzez odcięcie lokatorów od wody i prądu - tłumaczy mec. Arkadiusz Wytrwał, radca prawny Gminnego Zarządu Mienia Komunalnego w Strzelcach Opolskich.
Gmina założyła, że nowi właściciele tylko pozorują remont. Samorząd nie zamierza rozwiązywać umów z lokatorami, bo uznał, że nie leży to w ich interesie. Nie ma także podstaw prawnych do takich działań.
Wręcz przeciwnie. Po aferze reprywatyzacyjnej w Warszawie, w której czyściciele kamienic gnębili ludzi odcinając im podstawowe media (wodę, prąd) prawa lokatorów zostały zaostrzone. Sama zmiana właściciela nie jest powodem do rozwiązania z lokatorem umowy najmu.
W całym sporze o kamienice w Rynku pojawia się jeszcze jeden wątek. Gmina policzyła ile kosztowało ją utrzymanie obiektu od czasów powojennych (bez tych działań, budynek z pewnością zamieniłby się w ruderę lub kupę gruzu).
Z operatu szacunkowego wynika, że gmina ma roszczenie do właścicieli nieruchomości w kwocie około 200 tys. złotych - dodaje mec. Arkadiusz Wytrwał - Przedstawiliśmy takie roszczenie właścicielom kamienicy, jednak nie ustosunkowali się do niego.
Spadkobiercy kamienicy od początku sporu nie są zainteresowani udzielaniem informacji na ten temat. Jak informowali - nie chcą o sprawie rozmawiać z gminą poprzez media.
Rozbudowa kompleksu sortowo-rekreacyjnego w Białobrzegach
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?