Tajemnicze runy w lesie pod Kędzierzynem. Czy spotykali się tu nazistowscy okultyści? Co skrywają ruiny zameczku w ciemnym lesie na odludziu

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
Starogermańskie runy na tajemniczych kamieniach. Nikt nie wie kto, kiedy i po co je wyrył. Tom
W Dąbrowie między Sławięcicami a Azotami znajdował się kiedyś zameczek myśliwski. Do dziś pozostały z niego jedynie mało widoczne ruiny i dziwne głazy z runami starogermańskimi. Największa z nich przypomina swastykę. Nie wiadomo kto je wyrył i kiedy. Najstarsi mieszkańcy wspominali, że spotykało się tu okultystyczne towarzystwo Thule, które miało być zalążkiem Trzeciej Rzeszy. Ile jest prawdy w tych legendach?

Do uroczyska Dąbrowa możemy dojechać leśną drogą od osiedla Azoty w Kędzierzynie-Koźlu. Trzeba przejechać przez most nad Kanałem Kędzierzyńskim i wjechać do urokliwego, ciemnego lasu. W pewnym momencie po lewej stronie dojrzymy z oddali tajemnicze kamienie ze starogermańskimi runami.

Aby je rozszyfrować, trzeba sięgnąć do alfabetu zwanego "starszym futharkiem", będącym w istocie pierwszym typem pisma północnoeuropejskiego. Pierwsza z run - w kształcie grotu strzały - nazywa się Tiwaz. Związana jest Tyrem, synem Odyna, jednorękim bogiem wojny. Według starogermańskich wierzeń ów Tyr był strażnikiem etyki wojownika.

Druga runa - w kształcie litery S - to Sigel. Symbolizuje słońce i zwycięstwo. Na kamieniach jest jeszcze wyryta zakrzywiona swastyka. Taka sama występuje na emblemacie niemieckiego towarzystwa okultystycznego Thule.

Kiedyś w miejscu, gdzie znajdują się te kamienie, stał zameczek myśliwski. Jak twierdzą niektórzy starsi mieszkańcy i eksploratorzy, przed laty zbierała się w nim grupa okultystycznego, nacjonalistycznego towarzystwa Thule. Które to stowarzyszenie po I wojnie światowej było wylęgarnią kadr dla ruchu nazistowskiego i inspiratorem rasistowskiej ideologii NSDAP.

Niektórzy twierdzą, że bywał tu nawet sam Rudolf Heß, jeden z najbliższych współpracowników Adolfa Hitlera.

Heß ponad wszelką wątpliwość dwa razy był na terenie dzisiejszego Kędzierzyna-Koźla w związku z budową Kanału Gliwickiego (kiedyś Adolf Hitler Kanal), który przepływa niedaleko uroczyska w Dąbrowie.

Zameczek po wojnie pełnił rolę leśniczówki. Potem z nieznanego powodu go wyburzono. Ponoć był w całkiem dobrym stanie. W jednym z niewielkich okolicznych budyneczków mieściła się także w PRL-u izba wytrzeźwień.

Miejsce to do dziś wzbudza wśród wielu mieszkańców wielkie emocje. Niektórzy twierdzą nawet, że czuć tam dziwną aurę.

Zobaczcie slajdy z tego miejsca. Na nich znajdziecie kolejne informacje o nazistach, którzy wierzyli w nadprzyrodzone moce.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gnido

Oby tak dale Panie Tomaszu, przynajmniej Pan zaczyna trzymać jakiś poziom w tej gazetce.

Dodaj ogłoszenie