Biblioteka darowała długi czytelnikom. Czy zgodnie z prawem?

Tomasz Kapica
Tomasz Kapica
Maria Wiącek zawsze pamięta, by oddać książki na czas. - Ale pomysł MBP uważam za bardzo dobry - podkreśla.
Maria Wiącek zawsze pamięta, by oddać książki na czas. - Ale pomysł MBP uważam za bardzo dobry - podkreśla. Tomasz Kapica
Biblioteka w Kędzierzynie-Koźlu odstąpiła od windykacji kar za przetrzymywanie książek. Teraz będzie musiała się z tego tłumaczyć.

Jeszcze w listopadzie w mieście było 600 tzw. zawieszonych czytelników, tj. osób, których karty biblioteczne zostały czasowo unieważnione z powodu nie oddania na czas wypożyczonych książek.

Czytelnikom takim naliczano również kary, które przekazywano do egzekucji firmom windykacyjnym. Część z tych kar ściągnięto. Zostało jeszcze około 19 tysięcy złotych. Dyrektorka Miejskiej Biblioteki Publicznej Izabela Migocz uznała, że należy pójść dłużnikom na rękę i jednym machnięciem pióra anulowała wszystkie kary.

Każdy, kto odda zaległą książkę może z powrotem wypożyczać kolejne, bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów. Migocz tłumaczyła, że zachęci to czytelników do powrotu do bibliotek i zwiększy czytelnictwo.

Sprawie przyjrzała się jednak fundacja "Wiedzieć Więcej", która od lat patrzy na ręce miejscowym samorządom i zwraca uwagę, by przestrzegały one prawa. Zdaniem fundacji w tym wypadku zostało one złamane. Przytoczyła ona konkretne przepisy prawa z których wynika, że takich umorzeń może dokonywać jedynie rada gminy.

Na dodatek wytknęła, że dyrektorka Migocz startowała w wyborach na radną, a ogłoszenie o amnestii dla dłużników ukazało się tuż przed wyborami samorządowymi.

- Doszło do złamania prawa, najpierw powinna się tym zająć komisja rewizyjna rady miasta - mówi Kamil Nowak z "Wiedzieć Więcej". Sęk w tym, że skład komisji nie został jeszcze wybrany.

Po wyborach dyrektorka Migocz wyjechała na zagraniczny urlop. - Jak pani dyrektor wróci to się do tego ustosunkuje, mogę tylko powiedzieć, że sprawa była omawiana z prawnikiem i wszystko jest zgodnie z prawem - usłyszeliśmy od Joanny Ciosek z MBP.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
miejscowy

Polska rzeczywistość - w zeszłym roku był zarzut że biblioteka za książkę wartą kilka złoty żąda windykacyjnie nawet kilkaset, a może i więcej w zależności od długości przetrzymywania tej książki.

W tym roku natomiast jest zarzut, że to umorzyła więc gdzie logika. A logika jest, tylko wszystko zależy jaka jest "potrzeba polityczna" :)

M
Monika

JA DOSTAŁAM Z WINDYKACJI DŁUG DO ZAPŁATY ZA PRZETRZYMANIE KSIĄZEK, TERAZ BĘDĘ ŻĄDAŁA ZWROTU TEGO  DŁUGU , JEŻELI pANI dYREKTOR ANULUJE POZOSTAŁYM DŁUŻNIKOM

G
Gość

wniosek złożyłeś  ?

M
Marek

Szkoda,że ja się tego nie doczekałem gdy prosiłem Panią Dyrektor o umożenie kary w ciężkiej sytuacji materialnej. W tamtym czasie Pani Dyrektor była nie ugięta.

G
Gość

Te 19 tysięcy złotych  anulowanych długów bibliotecznych to nic w porównaniu  2002r w Kędzierzynie Koźlu, tuż przed drugą turą wyborów, urzędujący prezydent, który kandydował na następną kadencję - także członek SLD  Wiesław Fąfara- rozesłał do blisko dwustu rodzin listy informujące o darowaniu im zaległości czynszowych na łączną sumę blisko pięciuset tysięcy złotych. I jak tu się nie wzruszyć, że takie z niego poczciwe chłopisko? Szkoda tylko, że koszty owego prezentu wyborczego przyjdzie pokryć z miejskiej kasy Kędzierzyna-Koźla.

Jak rozliczamy  kampanię KWW TW to powinniśmy w końcu uczciwie  rozliczyć także kampanię z 2002r SLD nie tylko z tych "darowań" ale także dziwnie zaniżonych prywatyzacji w Azotach o czym pisali dziennikarze śledczy z tygodników ogólnopolskich jak i  lokalnych gazet,które zostały zlikwidowane .Dlaczego skoro nakłady rozchodziły się jak "ciepłe bułeczki"?.Na przełomie lat 2004 i 2005 były szybkie awanse nie tylko w prywatyzaowanych  jednostkach ale też w innych instytucjach stojących na straży prawa,prawa obowiązującego wszystkich Polaków  w III RP.Dziwne jest to,że po było w koalicji z KWW TW czego dowodem sa ciepłe posadki dla członków PO w UM i jednostkach gminnych jak i obecna koalicja PO z SLD w powiecie.U nas jak zawsze wszystko chowamy pod dywanem bo"rączka rączkę myje" jak długo okaże się przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi w 2015r.

 

G
Gość
W dniu 06.12.2014 o 19:28, Jot; napisał:

"...takich umorzeń może dokonywać jedynie rada gminy."I ta rada moze upoważnić kierowników jednostek gminnych do umarzania należności. Może trzeba zajrzeć, czy rada takiej uchwały nie podjęła?

Kiedy to niby zrobiła?

J
Jot;

"...takich umorzeń może dokonywać jedynie rada gminy."

I ta rada moze upoważnić kierowników jednostek gminnych do umarzania należności. Może trzeba zajrzeć, czy rada takiej uchwały nie podjęła?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3