Na Opolszczyźnie działa osiem escape roomów, czyli pokojów zagadek. Po piątkowej tragedii w Koszalinie, w której zginęło pięć nastolatek, trwają kontrole. Escape room w Opolu musiał zawiesić działalność.

- W tym escape roomie nie spełniono wszystkich wymogów dotyczących ewakuacji, a to oznacza, że przebywanie w nim mogło stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi - wyjaśnia mł. bryg. Dariusz Gieroń z Komendy Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Opolu. - Chodzi o obiekt na terenie Opola.

Decyzja o czasowym wyłączeniu z użytkowania na razie dotyczy jednego escape roomu, ale kontrole nadal trwają. W sumie na Opolszczyźnie działa 8 tzw. pokojów zagadek, w tym cztery w stolicy województwa.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Co to jest escape room?

Podczas kontroli stwierdziliśmy szereg nieprawidłowości, ale niektóre z nich można było usunąć jeszcze w trakcie trwających czynności - wyjaśnia Dariusz Gieroń. - Tak było na przykład wtedy, gdy zauważaliśmy przewężenie drogi ewakuacyjnej, spowodowane ustawieniem w korytarzu sprzętów. Właściciel albo zarządca obiektu mógł usunąć te przedmioty jeszcze w trakcie trwania kontroli i tym sposobem zlikwidować zagrożenie.

Na tę chwilę na żaden z kontrolowanych na Opolszczyźnie obiektów nie nałożono mandatu. Ale formalnie kontrole nadal trwają i strażacy nie przesądzają, jaki będzie ich efekt.

Odbywające się w całej Polsce kontrole escape roomów to pokłosie piątkowej tragedii w Koszalinie, gdzie w pożarze pokoju zagadek zginęło pięć nastolatek. Dziewczynki świętowały urodziny jednej z nich.

Osoby bawiące się w escape roomach są zamykane w zaaranżowanych tematycznie pokojach. Zabawa polega na tym, że rozwiązują zagadki, dzięki którym mogą wydostać się na zewnątrz.

Strażacy podkreślają, że w takich pomieszczeniach muszą być zapewnione warunki bezpiecznej ewakuacji, tzn. w nagłej sytuacji znajdujące się w środku osoby powinni mieć możliwość opuszczenia escape roomu również bez pomocy obsługi.

Na Opolszczyźnie, podobnie jak w całym kraju, wiele nieprawidłowości dotyczyło właśnie warunków ewakuacji. Lista uchybień, jakie stwierdzili w trakcie kontroli strażacy, była długa.

W części obiektów nie było oświetlenia ewakuacyjnego, wykładzina podłogowa nie miała potwierdzenia trudnozapalności, a korytarze nie posiadały odpowiedniej przepustowości, która jest istotna w razie konieczności prowadzenia ewakuacji - wylicza mł. bryg. Dariusz Gieroń. - Strażacy stwierdzili również braki w dokumentach, m.in. prowadzący escape roomy nie przedłożyli protokołów z badań instalacji elektrycznej, gazowej czy odgromowej. Instalacja ta podlega okresowym przeglądom, a taki przegląd musi być potwierdzony protokołem.

Strażacy informują, że kontrole pokojów zagadek powinny zakończyć się jeszcze w tym tygodniu.