Instytut Pamięci Narodowej zidentyfikował dwóch kolejnych żołnierzy Bartka ekshumowanych w Starym Grodkowie

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Miejsce pamięci na Polanie Śmierci w Starym Grodkowie.
Miejsce pamięci na Polanie Śmierci w Starym Grodkowie. Krzysztof Strauchmann
Udostępnij:
Instytut Pamięci Narodowej zidentyfikował szczątki kolejnych żołnierzy z oddziału NSZ kapitana Henryka Flame Bartka. Dwóch z nich ekshumowano w Starym Grodkowie.

O zidentyfikowaniu kolejnych 26 ofiar faktycznej wojny domowej i komunistycznych represji w powojennej Polsce poinformowano uroczyście 12 sierpnia w Pałacu Prezydenckim. Wśród zidentyfikowanych są dwaj żołnierze Bartka: Jakub Łaciak i Antoni Sójka ps. Zając.

21-letni Jakub Łaciak był w 1946 roku żołnierzem Narodowych Sił Zbrojnych w oddziale Bartka na Podbeskidziu. We wrześniu zdecydował się razem z całym oddziałem uciekać na zachód. Ewakuacja okazała się jednak pułapką przygotowaną przez UB i NKWD.

W czasie noclegu, zorganizowanego na terenie starego poniemieckiego lotniska w Starym Grodkowie, UB podłożyło ładunki wybuchowe i wysadziło barak w powietrze. Szczątki poległych zakopano w dole.

Dopiero w 2016 roku, po długotrwałych poszukiwaniach, ekipie Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN udało się trafić na tę leśną mogiłę. Szczątki już kilku poległych zostały zidentyfikowane dzięki genetycznym badaniom porównawczym.

24-letni Antoni Sójka PS. Zając pochodził spod Bielska. W czasie okupacji przymusowo pracował w zakładach chemicznych w Kędzierzynie Koźlu.

W 1946 roku jako pracownik leśny zaczął współpracować z oddziałem Bartka. Potem zdecydował się wraz oddziałem wyjechać na zachód i również zginął w zasadzce w Starym Grodkowie. Zidentyfikowano go wśród szczątek ekshumowanych przez IPN w marcu 2016 roku na Polanie Śmierci.

Badania genealogiczne pozwoliły zidentyfikować jeszcze jednego żołnierza Bartka. Mieczysław Inglot PS. Odważny we wrześniu 1946 roku zdezerterował z WOP i wstąpi ł do oddziału Narodowych Sił Zbrojnych na Podbeskidziu, którego dowódcą był por. Stanisław Kopik „Zemsta”.

Dwa miesiące później, 20 listopada 1946 roku „Odważny” zginął w potyczce zbrojnej z oddziałem WOP. Miał 22 lata. Inni członkowie oddziału pochowali go pod kapliczką w Rycerce Górnej, znajdującą się w pobliżu miejsca walki. Tam też w 2019 roku IPN ekshumowało jego szczątki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nielegalna aneksja terytoriów Ukrainy - video flesz

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
"...faktycznej wojny domowej..." Może ktoś racjonalnie i kompetentnie wyjaśni jak doszło do owej "wojny domowej". Jakoś sobie nie wyobrażam prowadzenia wojny domowej z terytorium na które zamierzali wyjechać "niezłomni'...
P
Piotr
15 sierpnia, 10:04, Gość:

tacy niezłomni,że niezdążyli uciec ze swoimi sojusznikami uciec za Odrę.

Dlaczego mieli uciec za Odrę?

Byli na ziemi niemieckiej o czym ty jako ofiara wiecznej propagandy nie wiesz albo wiedzieć nie chcesz.

G
Gość
tacy niezłomni,że niezdążyli uciec ze swoimi sojusznikami uciec za Odrę.
Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie